<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277</id><updated>2010-09-08T11:31:38.221+02:00</updated><title type='text'>iStuff</title><subtitle type='html'>Bo każdy potrzebuje gadżetów.</subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default?orderby=updated'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><link rel='next' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default?start-index=26&amp;max-results=25&amp;orderby=updated'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>65</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>25</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-7603457262843141775</id><published>2010-09-07T11:50:00.000+02:00</published><updated>2010-09-07T16:00:54.810+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gameloft'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Castle of Magic czyli zamek podzielonych zdań</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-castle" href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0697.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0697.PNG" alt="Castle of Magic" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Niewiele jest gier, które potrafią na prawdę wciągnąć i przykuć naszą uwagę jednak Castle of Magic właśnie do nich mogę zaliczyć. Wydawało by się, że ot kolejna przekolorowana platformówka dla dzieci do lat 15 - może i tak jest, co nie zmienia faktu, że gra poważnie wciąga. W pewnym sensie widzę w niej podobieństwa do starego dobrego Mario jak i pomieszanie tego z Pandemonium dzięki czemu rozgrywka jest ciekawa.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Owszem, takich gier jest niewiele. A żeby wciągnąć się w tę grę trzeba mieć nie lada samozaparcie. Dziecięciem będąc uwielbiałem Mario Bros. Ta gra to klasyka. A w Castle of Magic mamy do czynienia co najwyżej z nienajlepszą podróbką. Pandemonium nie znam, ale mnie dla odmiany skojarzył się Segowy Sonic i jego dzikie wyczyny. Ale też w tym przypadku najlepszy jest oryginał. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-castle" href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0680.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0680.PNG" alt="Castle of Magic" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-castle" href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0686.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0686.PNG" alt="Castle of Magic" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Podczas gry zbieramy diamenty, które przekładają się na naszą moc witalną oraz przy odpowiedniej ich liczbie na ilość żyć. Nie musimy się nawet bardzo przejmować kiedy po zetknięciu z wrogiem diamenty z nas powypadają, jest odpowiednio dużo czasu aby przynajmniej część spokojnie pozbierać. Od czasu do czasu można zdobyć dodatkowe umiejętności, które są uzależnione od tego na jakiej planszy aktualnie się znajdujemy i tak na lodzie dostaniemy raki, futro i czekan dzięki czemu nie będziemy się ślizgać oraz będziemy mogli wspinać na ścianę. Na końcu każdego "świata" klasycznie pojawia się oczywiście Boss, którego będziemy musieli unicestwić w odpowiedni sposób.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ja nawet nie dopatrzyłem się tego całego "sensu" gry. Starałem się przejść jak najszybciej przez planszę i jak najszybciej ją skończyć. Skończyło się niestety jak najszybszym wciśnięciem środkowego guzika.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-castle" href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0683.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0683.PNG" alt="Castle of Magic" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-castle" href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0691.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0691.PNG" alt="Castle of Magic" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Grafika jest bardzo kolorowa jednak mimo tego wszystkie elementy są bardzo czytelne, czasami brakuje niestety kilku cali wyświetlacza - ale cóż zrobić. Muzyka pasuje do cukierkowego wystroju całości nie irytując zbytnio podczas grania, a to ważne, gdyż do gry dosiada się na nieco więcej niż 10-20 minut. Jedynym mankamentem i to dość poważnym jest bardzo nie wygodny pad sterowania, o ile w innych grach używanie takiego pada jest wygodne tutaj jest wręcz przeciwnie i potrafi to czasami nawet mocno zniechęcić, gdyż zamiast skupić się na przechodzeniu poziomu skupiamy się na wyczuciu pada.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: W pierwszym wrażeniu grafika może się podobać, to ładne, dopracowane 3D, choć fioletowe napisy są tak tandetne, że próbują wykłóć oczy. W czasie gry jest niestety gorzej, bo gra się spłaszcza i niestety (po raz kolejny) mój 3G zdaje się nieco zacinać. Koniec końców zdajemy sobie sprawę, że to tylko kolejny cukierkowy ludzik w równie cukierkowym świecie. Sterowanie jest po prostu standardowe, a jego mocną stroną jest intuicyjność. Z tyłu coś tam sobie brzdąka, ani nie przeszkadza, ani nie pomaga. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-castle" href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0693.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0693.PNG" alt="Castle of Magic" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-castle" href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0694.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CastleOfMagic/IMG_0694.PNG" alt="Castle of Magic" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Aplikacja kosztuje 1,59 euro (była dostępna za darmo podczas Happy Free Hour Gameloftu) i według mnie jest warta wydania tej kwoty pieniędzy, gdyż zapewnia niezłą rozrywkę na kilka ładnych godzin. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Aplikacja jest warta darmowego zdobycia w promocji. Płacenie za nią to strata pieniędzy. Szczerze mówiąc - usunąłem po pierwszym podejściu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-7603457262843141775?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/7603457262843141775/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/09/castle-of-magic-czyli-zamek.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/7603457262843141775'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/7603457262843141775'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/09/castle-of-magic-czyli-zamek.html' title='Castle of Magic czyli zamek podzielonych zdań'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-5665845926149729778</id><published>2010-09-07T15:47:00.001+02:00</published><updated>2010-09-07T15:58:56.658+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='nike+'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ćwiczenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Nike+ GPS czyli Nike+ odchudzony</title><content type='html'>Dziś będzie odrobinę inaczej. Przed chwilą dostaliśmy informację od miłej Pani Agnieszki, która poinformowała nas, że w &lt;a href="http://itunes.apple.com/pl/app/nike-gps/id387771637?mt=8"&gt;iTunes Store &lt;/a&gt;pojawiła się aplikacja Nike+ GPS. Cóż to takiego? Coś niezwykle wręcz logicznego, czyli Nike+ działający bez czujnika i sensora Nike+. Cała rejestracja naszego biegania odbywa się na bazie wbudowanego w telefon GPS'u. Aplikacja kosztuje 1,6 euro, więc jest sporo tańsza od konkurencyjnego Runkeepera. Jedyne czego można się obawiać to mniej dokładnych wskazań GPS'u niż tych, które uzyskujemy korzystając z sensora. Ale czas pokaże (kiedy już przetestujemy sprzęt w terenie). A póki co przypominamy, że dotychczasowe Nike+ &lt;a href="http://www.istuff.pl/2009/09/nike-vs-motionx-gps.html"&gt;już męczyliśmy&lt;/a&gt;. &lt;br /&gt;Stay tuned ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Poniżej kilka zrzutów, które dostaliśmy od miłej Pani Agnieszki i informacja prasowa o programie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nike prezentuje aplikację Nike+GPS&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Firma Nike we współpracy z Apple prezentuje nową, najbardziej wszechstronną aplikację dla biegaczy. Nike+ GPS dodaje biegaczom motywacji, umożliwia śledzenie biegów z dowolnego miejsca i zapewnia łączność z liczącą 3,2 miliona członków społecznością biegaczy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nike+ GPS wykorzystuje dwie aplikacje dostępne w iPhonach oraz iPodach touch. GPS oraz akcelerometr pomagają dokładnie śledzić bieg użytkownika, bez konieczności posiadania sensora z systemu Nike+. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Główne cechy i funkcje:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bieganie w dowolnym miejscu: Nike+ GPS to nowa aplikacja do telefonu iPhone, która łączy w sobie możliwości GPS i akcelerometru w celu śledzenia biegów na dworze i w pomieszczeniu. Jeżeli w trakcie biegu urządzenie utraci sygnał GPS, włączy się akcelerometr umożliwiający śledzenie dystansu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-nike" href="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_ChallengeMe_faster.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_ChallengeMe_faster.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-nike" href="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_Run%20history%20screen_history.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_Run%20history%20screen_history.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-nike" href="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_Run%20history%20screen_home_history.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_Run%20history%20screen_home_history.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Śledzenie tras: Nowa aplikacja Nike+ GPS umożliwia biegaczom śledzenie wyników na ulubionych trasach. Mogą oni przeglądać różne miejsca, szybkości i czasy poszczególnych segmentów biegów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wyzwanie biegowe: Nike+ GPS umożliwia biegaczom osiąganie lepszych wyników. Wybierając przycisk „Challenge Me” (Wyzwanie dla mnie), biegacze mogą określić, że chcą pobiec dalej, szybciej lub dłużej. Aplikacja będzie także śledzić historię użytkownika, aby odpowiednio dostosowywać wyzwania. Biegacze uzyskają też opinie i zachęty od sportowców i gwiazd firmy Nike, takich jak Lance Armstrong, Paula Radcliffe i komik Tracy Morgan. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-nike" href="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/NIke%2BGPS_run_route_screen_pace.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/NIke%2BGPS_run_route_screen_pace.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-nike" href="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_Welcome%20screen_home_.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_Welcome%20screen_home_.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a rel="lightbox-nike" href="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_ChallengeMe_longer.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/blog/Nike%2BGPS_ChallengeMe_longer.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stała łączność: Treningi można wyświetlać, synchronizować i zapisywać bezpośrednio z telefonu iPhone na koncie na Nikeplus.com (społeczności mającej ponad 3 miliony członków!.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Stała motywacja: Biegacze dostają motywujące wiadomości od ulubionych sportowców i gwiazd po osiągnięciu celów, wygraniu wyzwań lub pobiciu osobistych rekordów. (pochwały) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nike+ GPS dostępna jest już na iTunes i kosztuje 1,99 USD.&lt;/em&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-5665845926149729778?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/5665845926149729778/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/09/nike-gps-czyli-nike-odchudzony.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/5665845926149729778'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/5665845926149729778'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/09/nike-gps-czyli-nike-odchudzony.html' title='Nike+ GPS czyli Nike+ odchudzony'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-6727689527826759568</id><published>2010-06-13T21:39:00.000+02:00</published><updated>2010-06-13T22:16:44.061+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apple'/><title type='text'>iOS 4 - pierwsze wrażenia</title><content type='html'>&lt;a rel="lightbox-ios" href="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCEbrLdiWI/AAAAAAAABDM/B2Lp97uu2zU/IMG_0564.PNG?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCEbrLdiWI/AAAAAAAABDM/B2Lp97uu2zU/IMG_0564.PNG?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Wraz z &lt;a href="http://www.istuff.pl/2010/06/iphone-4-czyli-nowe-dziecko-nowy-powod.html"&gt;nowym iPhonem&lt;/a&gt; swoją premierą miała prawie finalna wersja nowego systemu iPhone OS oznaczona numerem 4. Prawie finalna, bo dostępna tylko dla developerów i to w wydaniu Gold Master. Teoretycznie to dzieło nieukończone, ale z doświadczenie każe przypuszczać, że finalna wersja, którą użytkownicy dostaną 21 czerwca, będzie dokładnie tą samą paczką (tak przynajmniej było w przypadku iPhone OS 3.0). Dużych niespodzianek nie ma, co nie jest dziwne zważywszy, że developerzy testują 4.0 już od kilku miesięcy. Największą okazała się zmiana nazwy - to już nie iPhone OS tylko iOS. Co to oznacza? Chyba wiele. Apple wyraźnie sugeruje, że system ten będzie nie tylko systemem telefonu, czego najlepszym dowodem jest iPad. Ale dlaczego zakończyć na tablecie? Może Macbook z iOS? Dlaczego nie! Przecież wyobraźnia pracowników Steva Jobsa zdaje się nie mieć ograniczeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zacząć chyba należy od tego, że wersja Gold Master nie wymaga konta developerskiego by całkiem normalnie działała na każdym kompatybilnym urządzeniu. Wymaga za to iTunes w wersji 9.2 (które jest w fazie beta) i odpowiedniej paczki dla odpowiedniego telefonu. Jak łatwo można się było domyślić, wszystko to, choć przeznaczone dla developerów, wkrótce po udostępnieniu znalazło się na torrentach a chwilę później na różnego rodzaju rapidshare i megauploadach. Jeśli chcecie - znajdziecie. System działa na iPhone’ach 3G, 3GS i 4, a także iPodach Touch i będzie darmową aktualizacją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Ja zacznę od tego, że wersja Gold Master jest skierowana do developerów, troszkę dziwne, że wersję finalną dostali kilkanaście dni przed premierą dla przeciętniaków - no ale najwidoczniej Jobs sądzi, że tyle czasu wystarczy, aby dopracować te kilka milionów appsów na tyle aby się nie wykrzaczały zaraz po uruchomieniu. Biorąc pod uwagę, że poprzednie bety iPhone OS 4 były mało stabilne, to na prawdę niezłe wyzwanie dla programistów (przykładem może być Blipman, który nadal nie działa na iOS 4). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;a rel="lightbox-ios" href="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCFBv3xdfI/AAAAAAAABDU/lvb60_NR9YQ/IMG_0565.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCFBv3xdfI/AAAAAAAABDU/lvb60_NR9YQ/IMG_0565.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: iOs 4.0 to około 100 nowości i poprawek. Nie ma sensu opisywać ich wszystkich, naprawdę dociekliwi zajrzą do dokumentacji Apple, a przeciętny użytkownik nie zobaczy nawet połowy. Skupmy się zatem na pierwszych wrażeniach, które niesie ze sobą używanie nowego oprogramowania. Do testów posłużył 8 gb iPhone 3G, a zatem minimum dla nowego iOS’a.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Ja z 4.0 zaczekam spokojnie jeszcze te kilka dni, nie spieszy mi się aż tak bardzo jeśli chodzi o nowy system. Jestem zadowolony z tego, że w końcu dla iPoda (a właśnie na iPodzie będę go instalował) nie trzeba będzie za niego płacić, miło prawda?&lt;br /&gt;Co do nowości - dokładnie tak samo jak masakryczną ilością nowinek, które wprowadził Mac OS X 10.5, zauważyłem kilkadziesiąt i to tylko dlatego, że w większości o nich przeczytałem. Gdzie reszta? Nie mam pojęcia - tylko czy to istotne? ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Pierwsze i zasadnicze wrażenie to inne działanie całego systemu. Ta inność to przede wszystkim animacja, która towarzyszy przesuwaniu ekranów i uruchomianiu aplikacji. Trudno to opisać, jest po prostu lepsza, bardziej efektowna. Do tego zmienił się “dock”, który do złudzenia przypomina ten znany z Leoparda i Snow Leoparda. Ikonkę zmienił np kalkulator. Ogólnie jest czytelniej, choć to oczywiście kosmetyka. Teoretycznie można zmienić tapetę tła dla całego systemu, choć mnie się nie udało. Przyznam szczerze, że nie wiem czy to kwestia modelu telefonu, czy po prostu funkcja nie jest aktywna. Nieszczególnie też mi zależało, bo po prostu lubię czarne tło w telefonie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Kosmetyka - to w czym Apple teoretycznie jest bardzo dobre. Takie rzeczy umilają pracę z urządzeniem, ale nijak nie wpływają na jego użyteczność. Oczywiście wszystko jest dla ludzi jednym to przez kilka dni/tygodni będzie się masakrycznie podobać, inni nawet tego nie zauważą. Jednak dobrze mieć świadomość, że nawet nad takimi szczegółami ktoś pracował. Tapeta pod ikonami ... hmm, tylko po co? Z tego co widziałem, to niestety bardziej będzie mi ona zawadzać niż pomagać, mam nadzieję, że będzie się dało ją usunąć.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-ios" href="http://lh3.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCFJJ_OA-I/AAAAAAAABDY/G4NSgBurIP4/IMG_0568.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://lh3.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCFJJ_OA-I/AAAAAAAABDY/G4NSgBurIP4/IMG_0568.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Sam system wydaje się chodzić szybciej, choć nie obywa się bez drobnego przycinania. Do tego większość aplikacji na moim telefonie uruchamia się odczuwalnie dłużej, przynajmniej za pierwszym razem. Jest też zapewne kwestia tego, że nie są one napisane dla tej wersji systemu. Pozostaje mieć nadzieje, że przyszłe aktualizacje wpłyną na szybkość ich działania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: I tu są konkrety, przesiadając się z iPhone OS 2 na iPhone OS 3 też można było poczuć niewielkiego kopa, zwłaszcza jeśli miało się zajętych z 5-6 SpringBoard'ów - optymalizacja systemu dobra rzecz, jednak mam dziwne wrażenie, że wszystkie aktualizacje polepszające to i owo będą się od tej chwili kierowały bardziej ku architekturze nowego iPhone'a oraz iPad'a.  &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Dla mnie najbardziej użyteczną nowością jest nowy Mail. Tak proste rozwiązanie jak wspólna skrzynka dla wielu kont jest tym na co czekałem niecierpliwie. Oczywiście nadal możemy przeglądać nasze skrzynki pojedynczo. Za to mapy Googla zyskały płynność ładowania mapy znaną z Motion X (rodzaj bardziej efektownego, animowanego pojawiania się fragmentów mapy), do tego nieco zmienił się wygląd ikonki odpowiedzialnej za odnalezienie naszej pozycji. W ustawieniach możemy wybrać, czy Safari ma wyszukiwać za pomocą Google, Yahoo czy Binga. Aparat dorobił się 5-krotnego zoomu cyfrowego, ale przy jakości zdjęć z iPhone 3G, jego używanie nie jest najlepszym pomysłem. Możemy też skorzystać z licznika ilości znaków podczas pisania sms'ów. Opcję trzeba uaktywnić w narzędziach, ale uwaga - licznik widać dopiero, kiedy wpiszemy drugą linijkę tekstu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: No właśnie tego nie rozumiem, po co mi wspólna skrzynka? Nie mówię, że to źle, iż funkcjonalność taką dodali jednak mi tego nigdy nie brakowało. Możliwe, że za mało korzystam z Maila na iPhone, ale raczej nigdy bym nie chciał mieć połączonych skrzynek - nie po to mam osobne skrzynki, aby je teraz łączyć (dla mnie to niezrozumiałe). Co do Safari - ja postoję, odkąd jest Opera większość stron otwieram właśnie w niej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ależ już tłumaczę o co chodzi. Zarówno Gmail jak i MobileMe mam ustawione na iPhone ustawione w tryb Push. Dzięki temu naprawdę spora część wiadomości dociera do mnie właśnie na telefon. Kiedy jestem w Inboxie jednej skrzynki, a wiadomość przychodzi na drugą, to jej odczytanie wymaga co najmniej kilku tapnięć, żeby wyjść z jednej i dostać się do drugiej. To łączenie nie jest oczywiście zabiegiem permanentnym, to tylko możliwość odczytywania wiadomości z różnych skrzynek w jednym miejscu. W rzeczywistości są one całkowicie odrębne i tak też można ich używać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A wracając do nowości. Porządkowanie ikon. Mam niestety dość pedantyczne podejście do ikonek na springboardzie, więc zawsze miałem je jakoś tematycznie posegregowane. Tu narzędzia, tu multimedia, tu zdjęcia. Teraz porządkowanie wchodzi na wyższy poziom, bo na każdym pulpicie możemy tworzyć grupy ikon czyli rodzaj folderów. Ale to nie tylko kwestia porządku - dzięki temu możemy mieć po prostu więcej programów - już na pewno nie zabraknie dla nich miejsca na pulpitach (choć dla możliwej ilości na pewno zabraknie miejsca w telefonie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: To chyba właśnie ta jedna nowość na którą wiele osób czekała (mnie multitaskingu nie brakowało, aż tak bardzo), porządek w aplikacjach strasznie ciężko się trzyma mając ich ponad 120, nie mówiąc o tym, że SpringBoard'y niestety nie rozmnażają się w nieskończoność ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-ios" href="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCGKywcBeI/AAAAAAAABDo/wP6gmofZcPw/IMG_0569.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCGKywcBeI/AAAAAAAABDo/wP6gmofZcPw/IMG_0569.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: I to w zasadzie tyle jeśli chodzi o pierwsze wrażenie po kilku godzinach używania. Jestem prawie pewien, że wiele niedogodność jakie napotkałem to kwestia konkretnego urządzenia, które po prostu na nowy system jest nieco za wolne. Dlatego też o wielozadaniowości w ogóle nie pisze, bo mimo teoretycznej możliwości jej uruchomienia na 3G, nawet nie podejmowałem takiej próby. Po pierwsze z niechęci do manipulowania przy plikach systemowych, po drugie w przypuszczenia graniczącego z pewnością, że mój telefon dostanie chronicznej czkawki. Rozumiem też dlaczego Apple nie zdecydowało się wspierać pierwszej generacji iPhone’a. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: I tutaj niestety jest ten ból - nowe wypiera stare, nawet mimo tego, że stare całkiem nieźle nadal sobie radzi. Jednak Apple pędzi jak dzikie, robią sprzęt, który wytrzyma 3-4 lata, ale co rok wydają nowy. Niestety developerzy też muszą z czegoś żyć, więc aplikacje powoli przestaną wspierać stare systemy i w ten sposób działające całkiem nieźle 3latki chcąc nie chcąc muszą być odstawione w kąt. Dla mnie to trochę przykre, z iPhone 2G nie korzystam jak ze zwykłego telefonu, dla mnie to takie przedłużenie w kierunku komputera - wiele rzeczy na wyjeździe mogę zrobić wyciągając po prostu iPhone'a z kieszeni, a MacBook spokojnie może sobie odpoczywać w torbie. Oczywiście mógłbym kupić nowego iPhone'a i wszystko byłoby ok, tylko jednak należę do ludzi, którzy nie lubią się pozbywać sprzętu, który nadal daje radę - tutaj niestety jeśli chcemy iść do przodu jesteśmy do tego zmuszeni. Mam tylko nadzieję, że okresy przejściowe pomiędzy takimi wykluczeniami sprzętu i nie wspieraniu ich przez aplikacje będą na tyle długie, że można będzie można spokojnie się do tego przygotować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: I na sam koniec małe zestawienie używanych przeze mnie aplikacji, które na szybko przetestowałem na iOS 4.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zadziałały bez większych problemów: &lt;strong&gt;Evernote&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Things&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;1Password&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;WiFiTrak&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;NightStand&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Colloquy&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Twitterific&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Blippio&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Allegro&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;BlogPress&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Instapaper&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;ReadleDocs&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Reeder&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Trails&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Runkeeper&lt;/strong&gt;&lt;strong&gt;Pro&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;iDisk&lt;/strong&gt; (ten nawet sporo szybciej niż dotąd), &lt;strong&gt;iStat&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Speed Test&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;iSSH&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;iNet&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Team Viewer&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;SoundHound&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Last FM&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;iVideoCamera&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;LittleSnapper&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;PS Mobile&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;OldBooth&lt;/strong&gt;+, &lt;strong&gt;MyPaint&lt;/strong&gt;, &lt;strong&gt;Sketches&lt;/strong&gt; 2 i &lt;strong&gt;Catcha Mouse&lt;/strong&gt;. Przyznam szczerze, że do testowanie większej ilości gier nie miałem serca. Bez problemu działa nadal &lt;strong&gt;tethering&lt;/strong&gt; w Erze.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz problemy:&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Skype&lt;/strong&gt; ostrzega, że nie wspiera zmodyfikowanego softu 3.1.2 i 3.1.3, ale wszystko wskazuje na to, że działa całkiem normalnie. &lt;strong&gt;Stanza&lt;/strong&gt; dziwnie wczytała książki, duplikując posiadane już pozycje. Nie wiem czy to kwestia iOS’a czy też nowej Stanzy. Będzie to zresztą bez znaczenia, kiedy pojawi się &lt;strong&gt;iBooks&lt;/strong&gt; (przynajmniej w moim przypadku).&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;IM&lt;/strong&gt;+ wywalił się na starcie i już nie wstał. Podobnie z iWiki.&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Motion X&lt;/strong&gt; dość długo pokazuje ekran początkowy, a potem umiera gwałtowną śmiercią. &lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Dropbox&lt;/strong&gt; zażądał logowania i  … zawisł. Pomógł środkowy guzik. Na szczęście drugi start odbył się bez przeszkód.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To oczywiście nie jest marudzenie, ot taka informacja dla niecierpliwych. Mam świadomość, że decydując się na zainstalowanie developerskiej wersji oprogramowania trzeba się liczyć z niedogodnościami. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Taką właśnie mam nadzieję, że nie marudzisz na poważnie, jest masa ludzi, którzy zainstalowali iOS4 i #failują, że coś nie działa. Trochę to żenujące, zwłaszcza że chyba wiedzieli co instalują i po co.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: W ogóle nie marudze. To tylko takie spostrzeżenia, może się komuś przydadzą, kto chce mieć już iOS, a bez niektórych aplikacji nie mogą żyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-ios" href="http://lh6.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCFkSCMLDI/AAAAAAAABDg/EkaZDY4YcCk/IMG_0566.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 200px;" src="http://lh6.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TBCFkSCMLDI/AAAAAAAABDg/EkaZDY4YcCk/IMG_0566.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Podsumowując. Dla użytkownika iPhone’a 3G rewolucji nie ma, bo nie ma zmian, które jakoś drastycznie zmieniają użyteczność telefonu. Najciekawsza wydaje się wielozadaniowość, ale tego nie było mi dane zasmakować. Dla iPhone 4 to oprogramowanie to zapewne idealny partner. Pozostają mi więc mieszane uczucia, radość z nowej zabawki i zawód z nienajlepszej zabawy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Niestety, zabawki elektroniczne tak mają - co chwilę wychodzi nowa lepsza, do tego chyba trzeba po prostu przywyknąć. Niestety Apple nie jest firmą charytatywną i nie będzie wspierać w nieskończoność przestarzałego sprzętu. &lt;br /&gt;Taka jest rzeczywistość, aż przypomniał mi się fragment filmu The Book of Eli "Teraz ludzie zabijają za rzeczy, które kiedyś wyrzucaliśmy do śmieci" - miejmy nadzieję, że w tak złym kierunku to wszystko jednak nie idzie :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-6727689527826759568?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/6727689527826759568/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/06/ios-4-pierwsze-wrazenia.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6727689527826759568'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6727689527826759568'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/06/ios-4-pierwsze-wrazenia.html' title='iOS 4 - pierwsze wrażenia'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-2980855845441197984</id><published>2010-06-10T10:42:00.000+02:00</published><updated>2010-06-13T21:21:57.598+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apple'/><title type='text'>iPhone 4 czyli nowe dziecko, nowy powód do dumy</title><content type='html'>&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh5.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gE50icsI/AAAAAAAABCY/3R09Mp43Sq8/gallery01-20100607.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh5.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gE50icsI/AAAAAAAABCY/3R09Mp43Sq8/gallery01-20100607.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Wszyscy wiedzą jak jest. &lt;a href="http://developer.apple.com/wwdc/"&gt;WWDC&lt;/a&gt; to zawsze duże wydarzenie - nie dlatego, że Apple to genialny producent, ale dlatego, że Apple to genialny sprzedawca. Może pomińmy od razu tę część dyskusji i przejdźmy do konkretów. Premierę nowego iPhone'a niewątpliwie nieco zepsuło &lt;a href="http://gizmodo.com/"&gt;Gizmodo&lt;/a&gt; prezentując zagubiony/skradziony/specjalnie ujawniony prototyp nowego iPhone'a. Niemniej jednak Steve wyszedł i pokazał nam swoje nowe dziecko jakby nic takiego się nie wydarzyło i tak naprawdę zrobił słusznie. Bo &lt;a href="http://gizmodo.com/"&gt;Gizmodo&lt;/a&gt; nie pokazało wiele więcej poza nowym kształtem. A Steve powiedział nam co naprawdę w nowym iPhonie siedzi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: WWDC to po prostu show, Steve wychodzi w dżinsach, a wszystko co prezentuje jest "pretty cool", "amazing" i wszystko generalnie jest "most". No cóż, w niektórych rzeczach trudno się nie zgodzić, jednak większa część ukazywanego zachwytu Steve'a to po prostu zwykła marketingowa śpiewka, do której po prostu trzeba przywyknąć.&lt;br /&gt;&lt;a name='more'&gt;&lt;/a&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh5.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gSSVcJqI/AAAAAAAABCc/hi76oh6GZT8/gallery05-20100607.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh5.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gSSVcJqI/AAAAAAAABCc/hi76oh6GZT8/gallery05-20100607.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Po kolei. Nowy kształt. Z przodu jest podobnie. O nowości decyduje tył. Według deklaracji Apple jest to najcieńszy dostępny na rynku smartfon, co dziwi, zważywszy, że zerwanie z obłymi, opływowymi kształtami na rzecz wykończenia bardziej "kanciastego" robi wrażenie, że iPhone nieco urósł. Ale to pewnie tylko wrażenie, bo podawane gabaryty mówią same za siebie. Oczywiście wygląd to kwestia gustu, mnie się podoba, może nie zachwyca, ale wywołuje pozytywne emocje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Kiedy zobaczyłem ten telefon w &lt;a href="http://gizmodo.com/"&gt;Gizmodo&lt;/a&gt; powiedziałem - Nie, to nie może być iPhone! Następnego dnia obejrzałem go ponownie i ... spodobał mi się. Jest prosty - to lubię. Na WWDC na szczęście okazało się, że faktycznie to był ten model iPhone'a więc odetchnąłem z ulgą. Do tego standardowo w dwóch kolorach - na dzień dzisiejszy nie wiem, który bym wolał - oba wyglądają rewelacyjnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_iDtbuuWI/AAAAAAAABDE/SgI4OpE8Beg/overview-retina-20100608.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_iDtbuuWI/AAAAAAAABDE/SgI4OpE8Beg/overview-retina-20100608.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ekran. To co zobaczymy na ekranie iPhone'a ma być wyraźniejsze i ładniejsze dzięki czemuś co nazywa się Retina Dispay. Podczas Keynote Steve przedstawił to bardzo prosto. Ta sama powierzchnia na iPhone 4 mieści cztery razy więcej pikseli niż w poprzednich modelach. Dzięki temu wszystko jest wyraźniejsze i ostrzejsze (i jak pokazywały zdjęcia ciemniejsze). Matryca nowego iPhone'a ma być zbudowana w technologii IPS, a zatem tej znanej z Apple Cinema Display. Mnie kojarzy się to z posiadanym kiedyś NEC'iem, który zamiast TFT miał matrycę IPS i rzeczywiście różnica była ogromna. Czy to to samo? Przyznam się, że nie wiem. Sam ekran w iPhone 4 jest szklany, dzięki temu obraz ma być lepszy, a powierzchnia bardziej odporna (choć producenci folii ochronnych raczej nie stracą, jak znam życie).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Większa rozdzielczość zawsze dobrze wpływa na ogólny odbiór urządzenia, nie powiem przyda się. To, że wyświetlamy tam mały tekst nie znaczy, że ma być on rozmazany, teraz będzie on jak żyleta i to dosłownie. Technologia w jakiej jest wykonany to dla użytkownika tylko skrót, którym może się chwalić na dzielni, miło że jest to wyświetlacz lepszej klasy, ale z drugiej strony jak mógłby takim nie być? No heloł to iPhone! ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh3.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gZ0nErFI/AAAAAAAABCg/ms7nPRYDIJs/gallery06-20100607.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh3.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gZ0nErFI/AAAAAAAABCg/ms7nPRYDIJs/gallery06-20100607.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Face time. Brzmi bardzo ładnie, ale to po prostu video rozmowy, możliwe dzięki wbudowanej przedniej kamerze. Po raz kolejny ujawnia się drobne zacofanie USA w dziedzinie komórek - taką możliwość miałem już w Nokii N70 kilka lat temu i nie musiałem szukać połączenia WiFi. Co nie znaczy, że nie jest to fajny pomysł - pewnie, że jest. A jak jeszcze będzie możliwy za pośrednictwem sieci komórkowej, będzie świetnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Tak to jedna z bardziej głośnych "nowości". Problem jest o tyle ciekawy, że to nie chodzi o zacofanie komórek, a o problemy jakie mają amerykańscy bracia z technologią 3G, która w chwili kiedy wychodził pierwszy iPhone, można powiedzieć, że dopiero u nich raczkowała. Tak więc to, że wcześniej nie było frontowej kamerki to nie kwestia zacofania urządzenia, a potrzeby jej wprowadzania. Tak na prawdę, kamerki pojawiły się w telefonach dawno temu, tylko kto z nich w ogóle korzystał? Korzystanie z 3G kilka lat temu było ogromnie drogie (zresztą nadal tanie nie jest) więc co z tego, że kamera była, skoro nikt z niej nie korzystał? Co do ograniczania się do WiFi - według mnie Steve chyba wie co robi, nie ma co nad tym gdybać postępy w rozwoju WiFi za oceanem zupełnie nie odnoszą się do tego co my widzimy u nas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh5.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_g0126krI/AAAAAAAABC0/__d1pq_KXkQ/overview-multitasking-20100607.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh5.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_g0126krI/AAAAAAAABC0/__d1pq_KXkQ/overview-multitasking-20100607.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Multitasking. Funkcja niemal mityczna. Wszyscy użytkownicy iPhone'a czekają na wielozadaniowość od dawna i jest to chyba oczekiwanie uzasadnione. iPhone jest smartfonem z prawdziwego zdarzenia, czasem tak mocno przypomina minaturę laptopa, że wielozadaniowość wydaje się wręcz oczywista. A przecież tak nie jest. Nie zapominajmy o ograniczeniach jakie daje nam to małe urządzenie. Jednak Steve i spółka tę przeszkodę pokonali i dzięki temu mamy wielozadaniowość zarówno w iPhone 4 jak i w iPhone 3GS (a teoretycznie w 3G). I to wszystko bez szczególnego uszczerbkiu dla baterii i wydajności. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Wielozadaniowość ... cóż, nawet na Symbianie średnio z tej funkcji korzystałem i nigdy mi tego nie brakowało - nie wiem mam dziwny schemat pracy na urządzeniach kieszonkowych. Dla mnie iPhone to nadal dodatek do komputera a nie jego zamiennik, jeśli muszę zrobić coś bardziej wymagającego zawsze pod ręką staram się mieć MacBook'a. Mimo wszystko dobrze, że taką funkcję dodali, gdyż znam osoby, które do wielozadaniowości w telefonie przywykli i nie potrafią się bez niej obejść.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh6.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gsLg-4WI/AAAAAAAABCs/DsPqsSIkVQo/overview-camera-20100607.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh6.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gsLg-4WI/AAAAAAAABCs/DsPqsSIkVQo/overview-camera-20100607.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Całkiem nowy aparat fotograficzny. Nie tylko ma matrycę 5mpx (co raz, że jest normą, a dwa, że nie świadczy w żaden sposób o jakości zdjęcia), ale też dysponuje podświetlanym od tyłu sensorem, które to rozwiązanie ma znacząco wpłynąć na jakość zdjęć (i jeśli wierzyć próbkom z internetu to rzeczywiście tak jest). Do tego wbudowana, ledowa lampa i mamy wreszcie aparat z prawdziwego zdarzenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Wydawało by się, że aparat w telefonie to dodatek, jednak w dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie telefon bez aparatu. Coś o tym wiem, jakiś czas temu stwierdziłem, że do robienia zdjęć służy aparat nie telefon i kupiłem model telefonu celowo pozbawiony aparatu - strasznie męczące. To fakt, zdjęcia można robić aparatem, problem w tym, że nie nosimy wszędzie ze sobą aparatu a telefon zabieramy ze sobą czasami znacznie częściej niż głowę. &lt;br /&gt;Jakość zdjęć prezentowanych w sieci zrobionych nowym iPhone'm na prawdę jest zaskakująca jednak to pokazówki, które mają ładnie wyglądać, podchodzę do tego nieco sceptycznie i wydaje mi się, że w gorszych warunkach oświetleniowych jednak wyjdzie "normalnie" i nie pomoże tutaj LEDowy flash.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_hDeY3b9I/AAAAAAAABC4/ecIUZVxs5X8/overview-hd-20100607.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_hDeY3b9I/AAAAAAAABC4/ecIUZVxs5X8/overview-hd-20100607.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nagrywanie i edycja video. I to nie byle jakiego video tylko filmów w jakości HD czyli 720p przy 30 klatkach na sekundę. I to niewątpliwie jest dobry wynik. Do tego iMovie, którym te filmy wyedytujemy. Bardzo jestem ciekawy jak to będzie działało, bo wiem jak na edycję video reaguje nie taki w końcu słaby Macbook. Przyszłość pokaże.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: To jak dobrze nagrywa filmy iPhone 3GS może potwierdzać to, że iPhone 4G faktycznie będzie je nagrywał dużo lepiej. Biorąc pod uwagę, że pamięci jest całkiem sporo można nagrać na prawdę sporo ulotnych chwil i to w całkiem przyzwoitej jakości. Dodatkowo iMovie - no wręcz rewelacja, w ten sposób otrzymujemy urządzenie dzięki, któremu w zasadzie bez komputera możemy składać amatorsko, a jednak półprofesjonalnie nasze filmy. Tutaj właśnie widać w czym siedzi siła tego urządzenia - to aplikacje, które robią z niego wszystko czym to urządzenie być może.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh6.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gfn0QYpI/AAAAAAAABCk/I0E1UwKDX1s/overview-facetime-20100607.png?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh6.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_gfn0QYpI/AAAAAAAABCk/I0E1UwKDX1s/overview-facetime-20100607.png?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Sprzęt. W środku nowego iPhone'a siedzi taki procesor jak w iPadzie, więc już tu nie jest źle. Do tego ciekawe umiejscowienie anten w środku urządzenia, które czysto teoretycznie powinno poprawić jakość połączeń i zasięgu. A na koniec wydajniejsza bateria, które to całe cacko zasili na wystarczająco długo by się telefonem nacieszyć. Imponujące, prawda?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Porządny procesor jest potrzebny, zwłaszcza, że jednak większą rozdzielczość musi obrabiać coś bardziej wydajnego niż w poprzednich modelach, to nie tak że cała moc pójdzie w szybszą obsługę aplikacji, część na pewno jednak pozostała część to obsługa nowinek wsadzonych do środka (żyroskop, dwie kamerki itp.) Tak jak pisałem na początku nowy kształt mi się bardzo podoba ze względu na to, że jest prosty, do tego ta prostota jest połączona z użytecznością właśnie w kwestii anteny - rewelacja (jestem inżynierem mnie takie rzeczy rajcują). Zastanawiam się jak będzie wyglądać sprawa kart microSIM, w sieci jest już kilka tutoriali jak sobie ją "zrobić" ze zwykłego SIM'a jednak przyzwoitość wymaga tego, aby operatorzy jednak bezproblemowo wymieniali karty dla swoich abonentów i to bez konieczności kupowania u nich nowej zabawki Apple.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;a rel="lightbox-iphone" href="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_hHq4OBKI/AAAAAAAABC8/Dofyu_j0gvs/gallery02-20100607.jpg?imgmax=800"&gt;&lt;img style="display: block; margin: 0px auto 10px; text-align: center; cursor: pointer; width: 400px;" src="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/TA_hHq4OBKI/AAAAAAAABC8/Dofyu_j0gvs/gallery02-20100607.jpg?imgmax=800" alt="click" border="0" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nie oszukujmy się, Apple to geniusz marketingu. Wad będzie naprawdę wiele, ale chyba po raz pierwszy jestem pod naprawdę jednoznacznie pozytywnym wrażeniem iPhone'a. Owszem, wobec niektórych dzieci Nokii nowy iPhone może się wydawać urządzeniem przestarzałym, ale nie zapominajmy, że za Apple stoi ów geniusz marketingu oraz wypchany cudami App Store, który powoduje, że po kilku kliknięciach iPhone każdą Nokię wyprzedza o lata. Do tego ten wygląd... Punkty do lansu aż same proszą się o przygarnięcie. O cenie nawet nie będę pisał, choć zapewne dość prosto jest teoretyzować jak będzie wyglądała w Polsce. Tanio nie będzie, ale też nie przypuszczam by Apple budowało Volkswagena Garbusa. To mimo wszystko Mercedes, który i tak znajdzie wystarczająco wielu mniej lub bardziej zamożnych odbiorców.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Hm, mnie nadal przeokrutnie bardziej podoba się jeśli chodzi wygląd wersja 2G, plastikowe 3G jakoś do mnie nie przemawiały. Teraz jestem wręcz wniebowzięty, urządzenie wygląda bardzo ładnie, niestety pewnie jeszcze trochę odczekam zanim zagości u mnie w kieszeni. Co do tego, że Apple sprzedawać potrafi nie można mieć wątpliwości, weźmy dla przykładu iPad'a, nad którego zastosowaniem w chwili premiery wszyscy się zastanawiali a obecnie sprzedaje się on lepiej niż ktokolwiek mógł sobie to wyobrazić.&lt;br /&gt;Tutaj właśnie widać, że to użytkownik znajduje zastosowanie dla urządzenia a nie jego producent. Apple dało nam zabawki w postaci iPhone'a i iPad'a a nasze zapotrzebowanie połączone z kreatywnością developerów zrobiło z nich kombajny, których długo nie przebije jeszcze nikt.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;* And one more thing. Nikt nam niestety nie podesłał nowego iPhone'a dla testów. Ale nie chowany urazy. I dlatego też użyliśmy zdjęć ze strony Apple :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-2980855845441197984?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/2980855845441197984/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/06/iphone-4-czyli-nowe-dziecko-nowy-powod.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/2980855845441197984'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/2980855845441197984'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/06/iphone-4-czyli-nowe-dziecko-nowy-powod.html' title='iPhone 4 czyli nowe dziecko, nowy powód do dumy'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-4281429325746559300</id><published>2010-06-02T19:17:00.000+02:00</published><updated>2010-06-02T19:18:07.156+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Chop Chop Ninja czyli jak zostać rasowym ninja</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0698.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0698.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Jestem przedstawicielem pokolenia poważnego kung - fu. W moich czasach nikt nie ośmielił się śmiać się z Bruce Lee, mimo, że ten robił miny lepsze niż niejeden komik. Van Damme nie usiłował sypać śmiesznymi tekstami niczym James Bond, a Steven Seagal nie był pociesznym grubaskiem walczącym o ekosystem, tylko rasowym gliną z zasadami. I nie było dowcipów o Chucku Norrisie. Dlatego też do animowanej, bajkowej gry karate, kung - fu czy co tam jeszcze, podszedłem z właściwą sobie rezerwą. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Van Damme to Van Damme co prawda jestem piękny i młody ale pamiętam czasy kiedy oglądało się Uniwersalnego Żołnierza z zapartym tchem a scena kiedy wkłada przeciwnika do maszyny mielącej nigdy nie wyjdzie mi z pamięci. Jeśli chodzi o Ninja to należy oczywiście wspomnieć o Michaelu Dudikoffie, który grał w Amerykańskim Ninja - to była dopiero prawdziwa saga! ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0665.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0665.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0670.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0670.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Chop Chop to gra o wojowniku Ninja, typowa platformówka, taki Mario z samurajskim mieczem. Grafika jak sami widzicie jest mocno pocieszna, wręcz cukierkowa, a sam Ninja bardziej przypomina Atomówkę (bohaterkę kreskówki, nie bombę) niż Michaela Dudikoffa (to taki amerykański ninja, dzieci). Idziemy sobie zatem przez ten cukierkowy świat, ratujemy raz to siebie raz księżniczkę, zbieramy monety i zabijamy wrogów (gdzie wcale większy nie znaczy groźniejszy).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Według mnie fabuła jest bardziej dramatyczna, nie chodzi o to żeby zabić przeciwników, chodzi o to aby uratować księżniczkę, która została zamieniona w kamienny posąg! Tak, to jest porządna motywacja aby Chopa Chopać przeciwników na plasterki za pomocą katany! Niech leje się krew! Hmm ... no dobra krwi tutaj nie będzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0671.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0671.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0672.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0672.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Sterowanie jest takie sobie, ale też trudno wymagać czegokolwiek więcej. Wszystko odbywa się za pomocą tapnięć na ekranie telefonu, na które gra bardzo dobrze reaguje, tyle, że jednocześnie dość poważnie zasłaniamy sobie ekran. Cały ekran służy w zasadzie do sterowania, a ja bym chyba jednak wolał korzystać tylko z wydzielonej części, tak by oglądać grę, a nie własne palce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Tak, do sterowania trzeba przywyknąć jest dość specyficzne, kiedy próbujemy wskoczyć na jakąś skrzynię możemy nieźle się zdenerwować ale z drugiej strony dziwne sterowanie możemy wykorzystywać do łamania zasad fizyki - wystarczy się tego nauczyć. W końcu o to chodzi w byciu Ninja aby robić to czego zrobić normalnie się nie da.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0674.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0674.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0675.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0675.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Muzyka i dźwięki są przeciętne. Czasem pojawi się jakaś japońska muzyczka, a przez większość czasu towarzyszą nam odgłosy ciosów i skoków, których jest sporo, bo też sporo się w grze dzieje.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Generalnie o to chodzi aby było słychać tylko odgłosy ciosów, mamy tam robić rzeźnię, masakrę i ogólnie rozpierduchę. Nie straszne nam nawet strzały, które potrafią nam utkwić w głowie - na szczęście tylko na chwilę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Na samym początku rozgrywki zirytowały mnie trzy ekrany z napisem “Loading”. Wprawdzie jeden z nich oglądamy tylko raz, przy pierwszym uruchomieniu, bo jest on związany z OpenFeint, ale jednak dla mnie to za dużo. Szczególnie, że drugi był wynikiem tego, że firma Gamerizon wrzuciła na początek reklamę innej gry z serii Chop Chop. Oczywiście nie dziwi mnie to, ale to jeszcze nie oznacza, że musi mi się to podobać. Do tego wszystkiego gra mocno mi się przywieszała, szczególnie jak do głosu dochodziło OpenFeint.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: OpenFeint jak i Plus+ może i dają fajne możliwości jednak staram się z nich nie korzystać, nie gram dla wyniku, gram dla rozrywki, nie czuję się lansiarsko kiedy skoczę z 4346362 miejsca na 4346359, dlatego też staram się nie uruchamiać gry z funkcjonalnością OpenFeint, u mnie gra chodziła płynnie, może raz się wywaliła podczas jakiejś walki ale więcej błędów nie pamiętam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0673.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0673.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0676.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/ChopChopNinja/IMG_0676.PNG" alt="Chop Chop Ninja" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Gra kosztuje 0,79 euro i pewnie jest warta tych pieniędzy. To solidna porcja rozrywki, na Touchu bądź 3GS chodzi zapewne bardzo płynnie. Jeśli lubisz platformówki, to gra Ci się spodoba, choć skrajnych emocji się raczej nie spodziewaj. Jeśli miałbym wystawiać ocenę to byłoby to coś między 3+ a 4-. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Gra jest krótka a jak się nieźle rozpędzimy podczas przechodzenia poziomów to jeszcze dodatkowo ją skrócimy. Co zapamiętamy z gry? Nie można do niej podejść jak do zwykłej platformówki gdzie mamy miejsca które są trudniejsze lub łatwiejsze, tutaj liczy się rozpierducha. &lt;br /&gt;Tak więc jeśli chcemy robić masakrę i nie obchodzi nas nic więcej to mogę zdecydowanie polecić ten tytuł.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-4281429325746559300?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/4281429325746559300/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/06/chop-chop-ninja-czyli-jak-zostac.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/4281429325746559300'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/4281429325746559300'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/06/chop-chop-ninja-czyli-jak-zostac.html' title='Chop Chop Ninja czyli jak zostać rasowym ninja'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-8381172850532808063</id><published>2010-05-31T21:29:00.000+02:00</published><updated>2010-05-31T21:33:35.044+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wyścigi'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gameloft'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Ferrari GT: Evolution czyli gratka dla fanów żółtego konia</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0699.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0699.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Wyścigi to jeden z popularniejszych tematów gier, nie każdego stać na micubiszi z 300 koniami pod maską, a jak wiadomo konie muszą pić a to też jest niestety drogie. Właśnie z tych kilku powodów czasami lepiej kupić grę w której można się wyszaleć, rozwalić auto i nie przejmować się paliwem, do tego gratis dostaniemy mechaników, którzy wszystko dobrze naprawiają. &lt;br /&gt;No dobra koniec wstępu. Teraz powiem, że Ferrari GT: Evolution grą w której można poczuć emocje nie jest, ciężko tam w ogóle poczuć samochód, co prawda niby jeździmy Ferrari ale mało to ma wspólnego w ogóle z jazdą.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Mnie się wydaje, że rynek gier samochodowo - wyścigowych podziel fanów, na tych którzy lubię lans i tych którzy lubią realizm. Ci pierwsi grają w Need for Speed, zajmują się tuningiem i postępem swojej kariery w półprzestępczym światku (przepraszam za to uproszczenie, ja lubię Need for Speed). Ci drudzy walczą w rajdach czy na torze, gdzie ma znaczenie dla naszego sukcesu jakie założymy opony. Ferrari zdecydowanie bliżej jest do tych pierwszych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0702.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0702.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0701.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0701.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Otoczka gry jest stworzona dość ciekawie, do dyspozycji mamy kokpit w którym sprawdzamy statystyki, kupujemy nowe Ferrari i co najważniejsze ustawiamy się na kolejne potyczki poprzez skrzynkę pocztową. Co prawda odbierane maile są nieco monotonne, ale pomysł mi się spodobał. Panel jest o tyle ciekawy, że na bieżąco widzimy swoje postępy, a w zasadzie nie postępy a przebieg kariery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Owa otoczka od razu daje skojarzenie z prostą zasadą Need for Speed - jeździj lepiej, rób postępy, zdobywaj lepsze samochody. Z taką tylko różnicą, że zawsze będzie to Ferrari. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0703.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0703.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0704.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0704.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Grafikę ciężko nazwać ciekawą, może i jest dopracowana ale niestety nie ma w niej nic nadzwyczajnego. Dźwięki z kolei są dość irytujące, Ferrari jadące z dużą prędkością brzmi jak jakaś popierdółka - żal. Co do samych samochodów, zapewne chodziło o to aby po kilku trasach wymieniać auto na inne, lepsze i tak je kupować sukcesywnie - to jest bez sensu podstawowym autem można przejechać prawie 80% całej kariery.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Grafice trudno coś zarzucić, jest dopracowana i przypomina jakie możliwości drzemią w małym dziecku spod znaku nadgryzionego jabłka. A jednak jest nudno. Może to moje zawyżone wymagania w stosunku do tego typu gier, może po prostu czegoś zabrakło. Oczywiście dla kogoś kto nigdy nie ścigał się na komputerze czy konsoli będzie to nie lada gratka, ale takie osoby będą chyba w mniejszości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0708.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0708.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0716.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0716.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: A teraz rzecz najważniejsza - sterowanie. To jest po prostu jakiś obłęd, niby zagoniono akcelerometr do pracy jednak nie da się go używać. Do tego opcje przyspieszenia i hamulca jako ikona do kliknięcia są po prostu tragiczne, próbowałem na wiele sposobów trzymać iPod'a aby było to wygodne jednak się nie udało. Koniec końców przestawiłem w opcjach gry sterowanie na ręczne i przyspieszenie automatyczne - jedynie tak da się w to grać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Gra już na samym początku się chwali, że wspiera akcelerometr. Pobujałem się chwilę z telefonem i odechciało mi się grać. Ja rozumiem, że to kwestia wyczucia gry, ale ja na to nie widziałem perspektyw. Auto telepało się bez ładu i składu, z wrażenia zapominałem o przyspieszeniu. Nie pozostało nic innego jak zajrzeć do opcji i poszukać innego rozwiązania. Wybawieniem okazało się sterowanie przyciskami na ekranie w połączeniu z automatycznym przyspieszeniem. Krótko mówiąc - my skupiamy się na skręcaniu, a auto robi resztę. I nie ukrywam, że wtedy poczułem emocje. Panując nad samochodem umiałem podjąć jakąkolwiek walkę z przeciwnikami, a nawet zająć sensowną pozycję w wyścigu. Grafika przestała być taka nudna, kiedy zaczęła się rozmywać wraz ze wzrostem prędkości i muszę stwierdzić, że Ferrari po prostu zaczęło dawać radę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0715.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0715.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0713.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/FerrariGTEvolution/IMG_0713.PNG" alt="Ferrari GT Evolution" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: A teraz najgorsze, czyli cena. Jak na grę za 1,59 euro można się spodziewać na prawdę lepszego wyrobu, osobiście gdybym wydał na tę grę pieniądze (nie wydałem, gdyż była przez kilka godzin za darmo) poważnie bym się zdenerwował, gdyż gra zręcznościowa w której zawodzi sterowanie jest po prostu o kant rozbić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nie przesadzałbym z tą ceną. Niecało 2 euro za grę naprawdę dopracowaną graficznie, a do tego licencjonowaną przez Ferrari (co dla fanów będzie pewnie nie bez znaczenia), wierne oddanie detali i dobrą zabawę, to naprawdę nie tak wiele. Powiem więcej - to grosze. Szczególnie jeśli spojrzymy na tę cenę z perspektywy jej twórców, w których kraju 2 euro czy 2 dolary dla właściciela iPhone'a to zupełne drobne. Mało tego - gra przez jakiś czas była całkowicie za darmo. Nie czepiajmy się. Ja daje Ferrari czwórkę z minusem, podoba mi się, a jak ktoś ma jakieś ale to możemy się ścigać!!! ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-8381172850532808063?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/8381172850532808063/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/05/ferrari-gt-evolution-czyli-gratka-dla.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/8381172850532808063'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/8381172850532808063'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/05/ferrari-gt-evolution-czyli-gratka-dla.html' title='Ferrari GT: Evolution czyli gratka dla fanów żółtego konia'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-464875973365493215</id><published>2010-05-17T11:00:00.001+02:00</published><updated>2010-05-17T11:02:23.168+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Robocalypse czyli wiele robohałasu o nic</title><content type='html'>&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt; &lt;table border="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0625.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0625.PNG" alt="Robocalypse" height="300" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr &gt; &lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt; &lt;/div&gt; &lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Ogólnie miała to być świetna gra, zapowiedzi mówiły o połączeniu Warcraft'a i Starcraf'ta, więc "zapowiadało" się nieźle. Cóż wyszło jak wyszło, nie jest źle, ale nie jest też dobrze. Gra to strategia czasu rzeczywistego upchnięta w iPhonowe warunki, dzięki czemu zawdzięczamy "uproszczony" sposób kierowania jednostkami oraz bardzo małe mapy przez co gra jest nieco klaustrofobiczna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Zapowiedzi bardzo szumne i z pewnością nieuzasadnione. Nie lubię takich porównań do stacjonarnych, często kultowych gier, których klimatu nie sposób odwzorować na ekranie i głośnikach telefonu. Nie dajmy się oszukać, iPhone nigdy, a przynajmniej nieprędko będzie prawdziwą konsolą do gier. To jednak przede wszystkim zabijacz czasu, do metra, tramwaju czy na nudne wykłady, a możliwości telefonu zapewniają rozrywkę na co najwyżej kilka godzin. Gra faktycznie nie "mieści" się za bardzo w telefonie, a decyzja o rozgrywce w pozycji pionowej* powoduje, że nawet komiksy rysujące fabułę są małe i średnio czytelne. Same rysunki przypominają zresztą dość dziecinne komiksy o Kleksie (które są niezłe, ale nie do gry o robotach).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt; &lt;table border="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0626.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0626.PNG" alt="Robocalypse" height="300" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0627.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0627.PNG" alt="Robocalypse" height="300" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0630.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0630.PNG" alt="Robocalypse" height="300" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr &gt; &lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt; &lt;/div&gt; &lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Nie chcę tutaj nikogo zniechęcać, ale spodziewałem się faktycznie rewelacji, a dostałem niezbyt wciągającą grę. Co do sterowania na początku misje są łatwe dzięki czemu do wszystkich udziwnień (ulepszeń) można przywyknąć. Jedno co mi się na prawdę spodobało to ładnie dobrane poziomy trudności na wszystkich misjach jakie musimy wykonać, niestety niejednokrotnie trafiałem na produkcję, która nagle z poziomu normal skakała na verymasakrahard.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ja nie spodziewałem się niczego, jak zwykle podszedłem do gry jak do całkowitej nowości. W pierwszej kolejności zirytowało mnie zawieszenie się gry podczas pierwszego treningu. Podjąłem mimo tego kolejną próbę i zirytowała mnie sama gra. Jest nudno, gra jest drewniana a sterowanie toporne. I nawet za bardzo nie miałem ochoty czekać, żeby się dowiedzieć o co naprawdę w grze chodzi. Bądźmy uczciwi - nadal nie wiem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt; &lt;table border="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0631.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0631.PNG" alt="Robocalypse" height="300" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0632.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0632.PNG" alt="Robocalypse" height="300" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0633.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/Robocalypse/IMG_0633.PNG" alt="Robocalypse" height="300" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr &gt; &lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt; &lt;/div&gt; &lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Strasznie irytującą rzeczą w grze są dźwięki, ja nie mogłem ich znieść już po kilku minutach gry, rozumiem że miały być z "jajem" ale dla mnie to zwykłe, nudne, nieprzemyślane piski. Grafika stoi na wysokim poziomie, wszystko jest ładne, kolorowe do bólu i co najważniejsze - czytelne. Gra na szczęście droga nie jest (już nie jest), w wyprzedaży można ją dorwać za 0,79 euro co wydaje się odpowiednią ceną za kilka godzin rozrywki jakie ona nam zapewni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Dźwięki potrafią doprowadzić do szału i pasują do obrazu jak pięść do nosa. Grafika też nie zachwyciła, z czytelnością bym nie przesadzał, ot porusza się coś na ekranie. Ładne są komiksy, ale do gry mi nie pasują i zdecydowanie chciałbym je obejrzeć w orientacji poziomej*. Najbardziej podoba mi się menu, ale to nieco za mało. Jak dla mnie - pieniądze wyrzucone w błoto.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*W trakcie pisania dowiedziałem się, że gra działa w orientacji poziomej. Oczekiwałem po prostu, że gra sama się przestawi przy przełożeniu telefonu do odpowiedniej pozycji i nie będzie to wymagało ode mnie niczego więcej. Nadal więc traktuje to jako minus.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-464875973365493215?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/464875973365493215/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/05/robocalypse-czyli-wiele-robohaasu-o-nic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/464875973365493215'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/464875973365493215'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/05/robocalypse-czyli-wiele-robohaasu-o-nic.html' title='Robocalypse czyli wiele robohałasu o nic'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-1234439326049940855</id><published>2010-05-12T11:23:00.001+02:00</published><updated>2010-05-12T11:25:59.050+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>ArtStudio vs Sketches 2 czyli cudze chwalicie, swoje znacie.</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0639.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0639.PNG" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2021%2056.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2021%2056.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;O co chodzi?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Zacznijmy może od założeń pojedynku. ArtStudio jest nasze, polskie, przemawia za nim patriotyzm i inne podniosłe uczucia. Do tego wszystkiego autor ArtStudio pochodzi z mojego rodzinnego miasta. Dlatego między innymi nie widziałem do tej pory ArtStudio na oczy. A Chilon nie widział na oczy Skteches 2. Waszą więc decyzją będzie zwycięzca. Niestety oba programy nie były testowane na iPadzie (a oba na nim działają), więc opisujemy je ograniczając się do możliwości jakie daje 3,5 cala wyświetlacz telefonu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Ja raczej nie brałbym pod uwagę jakiej narodowości jest programista, którego aplikację kupujemy, aczkolwiek kiedy widzę rodzime produkcje w AppStore jakoś lżej wydaje się na nie złotówki :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2020%2001.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2020%2001.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2018%2053.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2018%2053.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2019%2009.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2019%2009.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Sketches 2&lt;/strong&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Czym to się je, po co to mi potrzebne?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: O programie do rysowania już &lt;a href="http://www.istuff.pl/2010/02/mypaint-2-czyli-porysuj-mi-mamo.html"&gt;pisaliśmy&lt;/a&gt;. Niewiele można oczekiwać od rysowania na telefonie, bo też ekran nieco za mały, palce nieco za dużo, rysików do iPhone'a mało kto używa. Do czego zatem przyda się Sketches? Już na pierwszy rzut oka widać, że to raczej nie program do tworzenia rysunków od podstaw, a raczej do szaleństw w stylu dodanie śmiesznego nosa i podpisu do zdjęcia własnego psa lub kota. Mam przeczucie, że autorom Sketches bardziej zależało na trafieniu do osób goszczących często na portalach społecznościowych, mobilnych, którym zależy np na szybkim zrobieniu zdjęcia, okraszeniu go zabawnym komentarzem i natychmiastowym podzieleniem się tym ze światem lub przyjaciółmi. Natomiast z tego co &lt;a href="http://lodz.gazeta.pl/lodz/1,87791,7817178.html"&gt;czytałem na temat ArtStudio&lt;/a&gt;, to program z aspiracjami, przeznaczony raczej dla osób, które o rysowaniu mają pojęcie wiedzą jak z tego pojęcia skorzystać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Patrząc na to, że palec nie jest zbyt dokładnym wskaźnikiem to zastosowanie ArtStudio do rysowania po małym ekranie wydaje się być nieporozumieniem co prawda można zaimportować zdjęcie i je zmodyfikować ale to raczej nie jest główna funkcja tego oprogramowania.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0642.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0642.PNG" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0641.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0641.PNG" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0640.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0640.PNG" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;ArtStudio&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Co z tym mogę zrobić?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Co oferuje Sketches? Sporo. Nawigujemy za pomocą intuicyjnego menu na dole ekranu, pod którym mamy dostępne palety kolorów, parametry pędzla, gotowe obrazki i dodatki do wstawienia na rysunek. Możemy też korzystać z gotowego tła, który może być między innymi mapa z naszym aktualnym położeniem (jeśli np zapraszamy kogoś na piwo i chcemy pokazać mu drogę). Wszystko to podzielone na czytelne kategorie, które czynią tę zabawę prostą i przyjemną. Bo Sketches to zabawa na miarę urządzenia, na którym go używamy. Ma być szybko, zabawnie, niekoniecznie artystycznie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon:  ArtStudio służy do rysowania/malowania czyli wszystkiego tego czego robić nie potrafię, na szczęście aplikacja zawiera kilka tutoriali o różnych stopniach trudności pokazujących jak do rysowania się zabrać. I właśnie tutoriale to to co mi się w tym oprogramowaniu spodobało, może początki z nimi nie są najlepsze ale po kilku próbach byłem w stanie narysować coś co przypominało to co próbowałem narysować, a to duży postęp. Do dyspozycji mamy kredkę/ołówek, pędzel, spray, wiaderko wszystko w dowolnym rozmiarze, więc jeśli tylko ma się odrobinę talentu i samozaparcia oprogramowanie to może być całkiem miłym zabijaczem czasu.&lt;br /&gt;Tak jak wspominałem można również importować zdjęcia/obrazy zapisane w naszym urządzeniu aby je nieco upiększyć lub wręcz przeciwnie, wszystko zależy od nas.&lt;br /&gt;Rozbudowanie interfejsu tego małego programu jest wręcz zadziwiające, co prawda obsługa nie przychodzi z łatwością ale po kilku minutach byłem w stanie operować w miarę sprawnie interfejsem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2021%2030.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2021%2030.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2021%2010.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2021%2010.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2020%2019.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/sketches/Sketches%2020%2019.jpg" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;Sketches 2&lt;/strong&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;I co dalej?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Co dalej? Zdjęcia i obrazki zapisujemy na naszej korkowej tablicy, gdzie są ładnie wyeksponowane i łatwe do odnalezienia. Ale czymże byłaby sztuka, gdybyśmy nie mogli się nią dzielić ;) Możliwości jest kilka - Twitter, mail i Web Server. Wszystkie dostępne w jednym miejscu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: To co stworzymy możemy zapisać  w galerii telefonu lub wysłać poprzez maila  do galerii na flickr.com, w której możemy podziwiać obrazy innych użytkowników ArtStudio. Tutaj widać, że dzielenie się swoimi pracami nie jest zbytnio rozbudowane.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0646.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0646.PNG" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0644.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0644.PNG" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0643.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/215283/artstudio/IMG_0643.PNG" alt="klik" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr &gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;strong&gt;ArtStudio&lt;/strong&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;strong&gt;Ile mnie to będzie kosztować, warto?&lt;br /&gt;&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Sketches 2 jest programem dość drogim, kosztuje prawie 4 euro. Niewątpliwie jest dopracowany i daje nam sporo możliwości, na tyle na ile nie ogranicza go samo urządzenie, na którym go używamy. Z pewnością wszystko jest dużo prostsze na 10-calowym ekranie iPad'a, ale nawet na iPhonie idzie nieźle. Jeśli ktoś ma sporo cierpliwości i drobne chociaż zdolności plastyczne, z pewnością nie będzie miał problemu z rozpoczęciem rysunku od pustej kartki i stworzeniem czegoś naprawdę ładnego. Czy pieję z zachwytu? Nie, bo dla mnie to program uruchamiany raz na jakiś czas, w jakimś konkretnym celu. Ale jeśli lubisz rysować, to będziesz ze Sketches 2 zadowolony.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: ArtStudio kosztuje 2,99 euro czyli niewiele mniej niż Sketches 2, czy warto wydać na niego pieniądze? Trudno powiedzieć, przeciętnemu użytkownikowi telefonu się on nie przyda, gdyż jest to dość zaawansowane narzędzie. Jeśli chcemy pobazgrać po zdjęciach lepiej poszukać czegoś tańszego, jeśli jednak malowanie jest naszą pasją pewnie trudno będzie znaleźć lepszy program.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-1234439326049940855?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/1234439326049940855/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/05/artstudio-vs-sketches-2-czyli-cudze.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/1234439326049940855'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/1234439326049940855'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/05/artstudio-vs-sketches-2-czyli-cudze.html' title='ArtStudio vs Sketches 2 czyli cudze chwalicie, swoje znacie.'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-3138817321948513290</id><published>2010-04-28T11:40:00.001+02:00</published><updated>2010-04-28T11:42:54.576+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='logika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>iBlast Moki czyli saper myli się jednak wiele razy</title><content type='html'>&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt; &lt;table border="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2011.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2011.jpg" alt="iBlask Moki" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr &gt; &lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt; &lt;/div&gt; &lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Tym razem coś dla fanów pirotechniki, gdyż w grze musimy ustawiać materiały wybuchowe tak aby nasz Moki wpadł do wyjścia. Gra jest bardzo sympatyczna, ale to pewnie dlatego, że po każdej nieudanej próbie mamy kolejną i kolejną, brak irytacji przy każdym niepowodzeniu to duży plus tej gry.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Najważniejsze jest jednak to, że wybuchy Mokiego nie krzywdzą. Co najwyżej jest niezadowolony, jeśli nasze ustawienie bomby nie da odpowiedniego efektu. Kim/czym jest Moki niestety nie wiem, ot taka różowawa kulka odporna na konwencjonalne środki wybuchowe. Bomby są tradycyjne, czarne kule z lontem i wrednym spojrzeniem. Tak właśnie wygląda bomba kiedy ma się pięć lat.&lt;br /&gt;iBlast Moki to połączenie gry zręcznościowej i logicznej. Jak już wspomniał Chilon, celem gry takie ustawienie bomby, by jej eksplozja przeniosła Mokiego w odpowiedni punkt na planszy. Pomaga nam w tym graficzne odzwierciedlenie przyszłego działania bomby (te różowe kołka widoczne na obrazkach). Jedyną rzeczą, która pomaga nam w ruchu Mokiego jest grawitacja - nie możemy liczyć na nic innego, widocznie kończyny Moki stracił we wcześniejszych zabawach z prochem i dynamitem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt; &lt;table border="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2027.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2027.jpg" alt="iBlask Moki" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2037.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2037.jpg" alt="iBlask Moki" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr &gt; &lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt; &lt;/div&gt; &lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Grafika jest cukieraśna, stawiane bomby są słitaśne a sposób ich rozmieszczania i ustawiania bardzo wygodny. Każda runda trwa raptem kilka sekund czasami aż żal wychodzić, gdyż kiedy się rozgrzejemy można przechodzić kolejne hurtowo ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Faktycznie jest słodko i różowo, ale nie jest to zarzut. Grafika daje radę, a dźwięków jest niewiele (w zasadzie możemy obejść się bez nich). &lt;br /&gt;Niech wam się jednak nie wydaje, że każda plansza to jedno miejsce i jedna bomba. Zadania są coraz bardziej urozmaicone i coraz trudniej trafić do wyjścia, bomb można użyć kilka ustawiając kolejność eksplozji za pomocą regulacji czasu detonacji. Prawdą jest, że spore znaczenie ma doświadczenie, które pozwala przechodzić kolejne plansze z łatwością, ale to zupełnie nie zmienia postaci rzeczy, że gra jest wciągająca.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt; &lt;table border="0"&gt; &lt;tbody&gt; &lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2044.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2044.jpg" alt="iBlask Moki" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2056.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/iBlastMoki/Mobile%20Photo%202010-02-18%2017%2059%2056.jpg" alt="iBlask Moki" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr &gt; &lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt; &lt;/div&gt; &lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Gra kosztuje 2,39 euro i niestety jeśli o mnie chodzi jest nieco przesadzona pomimo tego, że to rozrywka na faktycznie kilka ładnych godzin. Dlatego przed zakupem polecam rzut monetą (dla osób nastawionych na zakup rzucać należy do skutku).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Gra dość dawno temu była za darmo i dlatego ją mam. Pewnie bym się dwa razy zastanowił nad jej zakupem tylko na podstawie zrzutów z AppStore, ale popełniłbym błąd, bo to ciekawa propozycja. Może nie odkrywcza ani nowatorska, ale może być miłym urozmaiceniem wolnego czasu. Polecam każdemu młodemu saperowi. Dla niezdecydowanych polecam zaminowanie telefonu bądź komputera i uzależnienie decyzji od sukcesów przy rozbrajaniu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-3138817321948513290?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/3138817321948513290/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/04/iblast-moki-czyli-saper-myli-sie-jednak.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3138817321948513290'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3138817321948513290'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/04/iblast-moki-czyli-saper-myli-sie-jednak.html' title='iBlast Moki czyli saper myli się jednak wiele razy'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-3921854573970621610</id><published>2010-04-09T21:39:00.003+02:00</published><updated>2010-04-19T11:33:13.930+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Car Jack - dobra przeróbka GTA</title><content type='html'>&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0615.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0615.PNG" alt="Car Jack" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Zanim zaczęły się czasy 3D w grach komputerowych najpierw były dość długi okres kiedy to programiści musieli myśleć w dwóch wymiarach. Z tamtych czasów jest właśnie gra GTA, którą można było odpalić już w DOSie. Car Jack jest bardzo dobrym odzwierciedleniem tej gry na iPhone, no może poza sterowaniem, ale nie ma co narzekać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Od czasów gier 2D sporo się zmieniło. Na przykład pojawiła się możliwość tworzenia gier 3D, które nawet iPhone obsłuży. Co więc przemawia za takimi grami jak Car Jack Streets? Bo przecież nie tylko nostalgia i wspomnienie dawnych czasów. Pewnie, że nie. Po pierwsze Car Jack ma swój urok właśnie przez sposób jej wykonania i grywalność. Po drugie nie musi być wcale trójwymiariowo, żeby było ciekawie. Ta gra to stosunkowo prosta zręcznościówka z nastawieniem na zabawę, a użycie tylko dwóch wymiarów wcale nie pozbawiło jej graficznej atrakcyjności (mimo, że można z początku odnieść takie wrażenie)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0616.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0616.PNG" alt="Car Jack" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0618.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0618.PNG" alt="Car Jack" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: W grze chodzi oczywiście o pieniądze, no dobra pieniądze i respekt. Generalnie musimy wykonywać przeróżne dziwne misje za które otrzymujemy pieniądze, które musimy oddać, bo pożyczyliśmy je u nie właściwych ludzi. No nic takie przecież jest życie, że trzeba coś ciągle spłacać, prawda? Tak więc, będziemy zabijać, ścigać się samochodem, kraść i walczyć z mafią. &lt;br /&gt;Ciekawą sprawą w grze jest czas, który dostosowuje się do naszego czasu lokalnego i wiele misji jest uwarunkowana właśnie od niego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Car Jack jest połączeniem misji zręcznościowych z wplecioną w to komiksową fabułą (choć tej ostatniej jest niewiele). Już na początku okazuje się, że wpadliśmy w kłopoty, bo gangster trzęsący całym miastem zażądał od nas spłaty długu (karcianego nawiasem mówiąc). I jak już Chilon zauważył, temu jest podporządkowana cała gra. Na zmianę chodzimy i jeździmy wykonując powierzone nam zadania. Sporo pomaga nam dobry wujek dzwoniąc do nas na komórkę i informując co powinniśmy zrobić (ma prawdopodobnie jakąś dobrą ofertę u operatora albo wydaje majątek na telefon). Sterowanie jest dość proste i jak to na ekranie dotykowym potrafi być upierdliwe. Samochód lubi pojeździć po swojemu, ale dzięki temu możemy czerpać przyjemność z przejeżdżania bogu ducha winnych pieszych. Możemy też ich przejechać całkiem celowo. W obraniu właściwego kierunku pomaga nam GPS, z którego możemy lecz nie musimy korzystać i który za pomocą strzałki wyznacza właściwy kierunek. Wsiadanie i wysiadanie do samochodu to kwestia wciśnięcia czytelnego przycisku. Jest prosto i intuicyjnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt; &lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0618.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0618.PNG" alt="Car Jack" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;td&gt; &lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0623.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt; &lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/CarJack/IMG_0623.PNG" alt="Car Jack" height="200" /&gt; &lt;/a&gt; &lt;/td&gt; &lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt; &lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Grafika jest niczego sobie, jak na 2D dla mnie rewelacja, muzyka ... w zasadzie muzyka gra kiedy wejdziemy do samochodu, zapewne po godzinie grania mamy jej dość bo otwory się powtarzają, ale nie jest źle. Gra kosztuje 2,39 euro więc jeśli ktoś nie pałał zachwytem do tego typu gier to raczej musi się zastanowić nad zakupem.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Zgadzam się, że grafika daje radę. Muzyka w czasie jazdy samochodem potrafi nieco zmęczyć, szczególnie, że ja trzymam tak telefon, że zasłaniam palcem głośnik i słyszę wtedy jakieś pobrzękiwanie. Pozostaje pytanie na ile gra warta jest wydania 2,39 euro. I to jest pytanie z cyklu trudnych. Bo przecież kwota to tak naprawdę śmieszna, a gra potrafi wciągnąć i to na dłużej. Z drugiej strony jest wiele pozycji zarówno tańszych jak i lepszych. Nie ma niestety wersji lite, więc nie ma jak gry potestować. Poczytajcie, pooglądajcie zrzuty i zdecydujcie.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-3921854573970621610?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/3921854573970621610/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/04/car-jack-dobra-przerobka-gta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3921854573970621610'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3921854573970621610'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/04/car-jack-dobra-przerobka-gta.html' title='Car Jack - dobra przeróbka GTA'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-894712065691042759</id><published>2010-03-30T17:00:00.001+02:00</published><updated>2010-03-30T17:55:12.207+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Funtoxication czyli żętopry którędy do domu...</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100124-xngwn52ayhq8mb7ymg3uq8qj89.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100124-xngwn52ayhq8mb7ymg3uq8qj89.jpg"alt="Funtoxication" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Yes, yes, yes!!! W końcu recenzja jakiejś aplikacji! Biorąc pod uwagę, że żyjemy w takiej strefie klimatycznej, w której człowiek napić się czasami musi to aplikacja ta może czasami się nam przydać. Zasadniczo jest to jedna z wielu wersji elektronicznego alkomatu, urozmaicona w gry na refleks oraz wyszukiwanie firm taxówkowych.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nie wiem skąd ten "kaziowy" objaw entuzjazmu, bo tej aplikacji znacznie jednak bliżej to gry niż do uczciwego narzędzia. Niemniej jednak to zabawna pozycja, a jeśli chodzimy na imprezy, gdzie najciekawszym zajęciem jest zabawa telefonem między kolejnymi toastami to aplikacja ta okazuje się wręcz niezbędna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100124-82dfr17g4ith87db55r6pt7kfn.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100124-f4fgxcgaina7nh69gw2ktn1f6s.jpg"alt="Funtoxication" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100124-47ftrd17p7undxc3x2cfngd9t.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100124-47ftrd17p7undxc3x2cfngd9t.jpg"alt="Funtoxication" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100124-jbbf77jm3cnu37xrgcw511q4x1.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100124-jbbf77jm3cnu37xrgcw511q4x1.jpg"alt="Funtoxication" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Aplikacji tego typu w sieci jest wiele, aczkolwiek kto po dobrych imieninkach ma ochotę na wyszukiwanie dobrego alkomatu w sieci? Kupując tę aplikację mamy tę wygodę, że stan trzeźwości możemy obliczać już po pierwszym toaście :)&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o mnie jedyne co mnie nieco irytuje to brak możliwości przełączenia jednostek pojemności. Chciałbym bardzo mocno zaznaczyć tutaj użyte określenie "obliczać", gdyż program ten daje nam średni pogląd na nasz stan trzeźwości i nie możemy brać tego jako rzeczywisty poziom wesołych promilków w naszej krwi, zawsze trzeba brać poprawkę na nasze osobiste samopoczucie po imprezie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Możemy oczywiście założyć, że poziom wysiłku jaki musielibyśmy włożyć w odnalezienie alkomatu po imprezie odzwierciedla stan naszego upojenia. Jeśli znajdujemy go w appstore bez problemu, to znaczy, że jesteśmy trzeźwi, jeżeli poszukując alkomatu instalujemy kalendarzyk menstruacyjny, to lepiej nie pijmy następnego drinka, natomiast jeśli jesteśmy nieprzytomni i leżymy gdzieś nie będąc w stanie otworzyć oczu nie wspominając o odblokowaniu iPhone'a.... Ale może dość już o tym. Lepiej mieć przy sobie telefon i tę aplikację z góry przygotowaną do użycia. Wprawdzie sprawdzalność wyników będzie podobna, ale nikt nam nie zarzuci, że podchodzi w sposób nieodpowiedzialny do poziomu alkoholu w krwi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Co zatem oferuje Funtoxication? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1. Alkomat, który oblicza poziom alkoholu na podstawie naszej płci, wzrostu, wieku i ilości oraz rodzaju spożytego alkoholu. Wynik jest oczywiście mocno orientacyjny i jak dla mnie uzyskanie go nasuwa szereg problemów. Po pierwsze są momenty, kiedy będzie dość trudno wyjść poza pierwsze pytanie o płeć (chyba, że wcześniej wprowadzimy nasze dane, co na szczęście jest możliwe). Po drugie naprawdę trudno jest czasem spamiętać co się wypiło, a co dopiero wprowadzić to do telefonu. Po trzecie, wszystkie pojemności podawane są w jednostkach zupełnie nam obcych, a używanie tej aplikacji jednocześnie z konwerterem byłoby co najmniej kłopotliwe. Po czwarte, czasem trzeba bazować na alkoholach podobnych, bo przecież baza nie zawiera wszystkich możliwych trunków, a jak znaleźć coś podobnego do wina Paloma. Nie jest więc idealnie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2. Trzy gry, w których głównymi bohaterami są małpy, a raczej małpoludy. I tu od razu muszę zauważyć, że poczułem się urażony wyobraźnią autora, który jawnie wskazuje, że pijany facet to trochę jak małpa, drze ryja, zachowuje się jak kretyn, nic tylko dać banana i na drzewo. Ale może jestem przeczulony. Pierwsza gra zakłada pukanie w ekran wszędzie tam, gdzie pojawi się małpa. Gra jest na czas, a czym dalej tym więcej drzew. Znaczy małp. Ja grę testowałem na trzeźwo, ale zakładam, że po kilku piwkach mogłoby być naprawdę zabawnie. Druga gra to poszukiwanie dwóch takich samych małp wśród odwróconych kart. Mało ciekawe nawet na nudnej imprezie. Trzecia gra to pojedynek z małpą kowbojem, czyli coś dla tych, którym podwyższa się poziom agresji po pierwszym kieliszku i szukają jej ujścia. Naszym zadaniem jest strzelić do przeciwnika na dany sygnał. Niestety już pierwsze potknięcie kończy grę, wiec jeśli ktoś jest naprawdę agresywny po alkoholu, to powinien uważać, bo łatwo się zirytować.&lt;br /&gt;Nie dajmy się jednak oszukać, to gry to wcale nie jakaś tam rozrywka, ich zadaniem jest również ocena naszego poziomu upojenia, czego obrazem będzie stosowny komentarz po zakończeniu rozgrywki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;3. Wyszukiwarka firm taksówkowych. I tu się zaczynają schody. Taksówki można szukać samodzielnie lub na skutek sugestii, która pojawia się podczas korzystania z alkomatu. W każdym przypadku aplikacja będzie chciała skorzystać z wbudowanego GPS'u i pokaże wynik na mapie googla. I dopiero wtedy jest wesoło. GPS średnio działa w pomieszczeniach, a można założyć, że jeszcze nie wyszliśmy przed knajpę. To jednak nie problem, bo już sama triangulacja nadajników umiejscowi nas w odpowiednim mieście, a to powinno wystarczyć. Najgorsze jest jednak to, że aplikacja nie pokazuje żadnych polskich korporacji, a najbliższą dla mnie pozycją było lotnisko w Newcastle (sic!). I tu zacząłem się bać naprawdę, bo primo - może kiedyś postanowię udać się do Newcastle, skoro już aplikacja tak mnie kieruje lub - secundo - okaże się, że wypiłem na tyle dużo, że lotnisko w Newcastle jest rzeczywiście najbliższą propozycją.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100124-qtjpw3xk4qrdwhps7wc7eiq21.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100124-qtjpw3xk4qrdwhps7wc7eiq21.jpg"alt="Funtoxication" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100124-udedbhk9juma58bx4k6ai9n59.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100124-udedbhk9juma58bx4k6ai9n59.jpg"alt="Funtoxication" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100124-87byf8w7a17c994xji9ewg9bk5.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100124-87byf8w7a17c994xji9ewg9bk5.jpg"alt="Funtoxication" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Program jest zrobiony z jajem, bez zbędnych odgłosów nalewania trunków liczy się czas i ilość. Cena nie jest wygórowana ot 0,79 euro, no taniej się chyba nie da ;) &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Zgadzam się całkowicie, aplikacja jest z jajem i poczuciem humoru. Ale zalecam nadzwyczajną wręcz ostrożność, bo skutki użycia mogą być opłakane. Nie zapominajmy, że to Polska i tu się pije!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-894712065691042759?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/894712065691042759/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/03/funtoxication-czyli-zetopry-ktoredy-do.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/894712065691042759'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/894712065691042759'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/03/funtoxication-czyli-zetopry-ktoredy-do.html' title='Funtoxication czyli żętopry którędy do domu...'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-9007671915376038083</id><published>2010-02-17T19:31:00.008+01:00</published><updated>2010-02-17T21:06:50.217+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Bungee Desperado czyli jak to się skacze w Meksyku</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0599.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0599.PNG" alt="Bungee Desperado" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: To kolejna produkcja Tequila Mobile (jakiś taki lokalny patriotyzm mnie ogarnął) i niestety kolejna przeróbka gry, która jest już leciwa aczkolwiek na moim starym Siemensie M65 była jedną z ciekawszych pozycji. Niestety przeniesienie jej na większy ekran niezbyt dobrze się odbiło na samej grywalności. Zasadniczo rzecz biorąc już po kilku sekundach ma się ochotę ją usunąć (a przynajmniej ja mam).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Mnie żaden patriotyzm lokalny nie ogarnia. Po pierwsze nazwa Tequila Mobile niewiele mi mówi, po drugie kojarzy mi się wyłącznie z Meksykiem, który patriotyzmu raczej u mnie nie wywołuje, po trzecie od Tequili boli mnie głowa, choć smaczna bywa niewątpliwie. Z Siemensem też mi się nie kojarzy, bo nigdy Siemensa nie miałem, a w ogóle to jestem zdania, że jego kariera powinna zakończyć się na wynalezieniu prądnicy. Ale jest jeden plus. Podszedłem do gry "dziewiczo" i moja ocena jest w miarę obiektywna.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0604.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0604.PNG" alt="Bungee Desperado" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0600.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0600.PNG" alt="Bungee Desperado" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0601.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0601.PNG" alt="Bungee Desperado" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Tak jak pisałem wcześniej grafika może i jest zabawna jednak osiołek i jego szalone oczka zdecydowanie lepiej wyglądały na małym ekranie, tutaj wszystko jest po prostu wielkie i nic więcej. Muzyka jest zabawna, widać że zamierzeniem było stworzenie (tutaj przeniesienie na nową platformę) gry, która ma bawić a nie koniecznie sprawiać jakieś trudności. Niestety pomimo tego, że wykorzystano akcelerometr do sterowania to jest to tylko upierdliwy gadżet, gdyż bardzo trudno wyczuć za pomocą niego ruchy i zwykłe sterowanie za pomocą wirtualnych guzików staje się wręcz koniecznością jeśli nadal mamy tyle zapału, aby dalej grać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Pierwsze uruchomienie to niezła frajda. Grafika jest zabawna, muzyka jest zabawna. Nie jest źle, zachęca aby przejść dalej. Na tym niestety to co dobre się kończy. Zasada jest stosunkowo prosta. Jedziemy na osiołku (który jest prawdopodobnie pod wpływem Tequli lub leków psychotropowych, względnie starej, dobrej kokainy) i nagle osiołek wrzuca nas w przepaść (cóż, takie rzeczy zdarzają się w Meksyku). Na całe szczęście mamy przywiązaną do nóg linę do skoków bungee, która ma tę cudowną właściwość (w grze, nie w rzeczywistości), że spowalnia tempo naszego spadania, pozwalając dość swobodnie manewrować między ostrymi i niebezpiecznymi skałami, jednocześnie zgarniając z nich różne gadżety. I o to właśnie chodzi. Walnąć twarzą w ziemię unikając wcześniej innych niebezpieczeństw. Litości!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0605.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0605.PNG" alt="Bungee Desperado" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0606.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0606.PNG" alt="Bungee Desperado" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0602.PNG" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://dl.dropbox.com/u/248378/www.istuff.pl/BungeeDesperado/IMG_0602.PNG" alt="Bungee Desperado" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: A teraz najlepsza część programu! Gra kosztuje 0,79 euro, niby niewiele lecz w obecnym stadium potrafi się nawet wykrzaczyć podczas ładowania "misji" lub też samej gry. Niestety jak dla mnie nie jest ona warta wydania w chwili żadnej kwoty, tak więc jeśli komuś się spodobała polecam poczekać, może podobnie jak było z poprzednią produkcją ukaże się ona do pobrania za 0,00 euro promocyjne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Gra jest nudna. Śmieszna przez minutę i to głównie na etapie wstępu, bo grafika samej gry jest rzeczywiście za duża (trudno to wytłumaczyć, to trzeba zobaczyć). Zapewniam, że znacznie większych emocji dostarczy skok na bungee. Mało tego, znacznie więcej emocji dostarczy łyknięcie z butelki Desperado (a i koszt będzie zbliżony). Dla upartych zalecam wersję Lite. Pozostałym odradzam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-9007671915376038083?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/9007671915376038083/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/02/bungee-desperado-czyli-jak-to-sie.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/9007671915376038083'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/9007671915376038083'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/02/bungee-desperado-czyli-jak-to-sie.html' title='Bungee Desperado czyli jak to się skacze w Meksyku'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-6127503576651826676</id><published>2010-02-11T19:54:00.000+01:00</published><updated>2010-02-11T19:59:52.994+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>MyPaint 2 czyli porysuj mi mamo</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_123.jpg " target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_123.jpg "alt="MyPaint" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Są takie aplikacje, które ma się wyłącznie dla ich uroku. Nie są szczególnie praktyczne, używamy ich raz na jakiś czas albo rzadziej, a i tak trzymamy je w telefonie czy iPodzie. MyPaint jest jedną z nich.&lt;br /&gt;MyPaint jak łatwo się domyślić jest dostępnym w AppStore odpowiednikiem Painta. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Zgadza się, są aplikacje które trzyma się z niewiadomych powodów od czasu do czasu zastanawiając się właściwie "po co" i irytując zwłaszcza kiedy aplikacja co chwilę pokazuje się w nowszej wersji. Znam to dokładnie, mam takich kilka.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_124.jpg " target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_124.jpg "alt="MyPaint" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_125.jpg " target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_125.jpg "alt="MyPaint" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_126.jpg " target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_126.jpg "alt="MyPaint" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Co robimy za pomocą MyPaint? Rysujemy oczywiście. Mamy do wyboru różne kształty i rozmiary pędzla, różne kolory i inne bajery, możemy też skorzystać z rysunków, która mamy w naszej bibliotece. Nie ma tu nic skomplikowanego, a czasem daje mnóstwo radości. Brakuje trochę możliwości zapisania obrazków w popularnych serwisach, ale też sam program wymaga dość wyjątkowego talentu, żeby wyniki naszych prac były warte publikacji np na &lt;a href="http://www.flickr.com"&gt;Flickr&lt;/a&gt;. Oczywiście tego typu niedogodność możemy ominąć zapisując obrazek w naszej bibliotece, a potem wysyłając go do odpowiedniego serwisu za pomocą dedykowanego mu programu. Co ciekawe jednak, MyPaint 2 umożliwia publikację na serwerach producenta programu. Nie jest źle. Mogłoby być lepiej, ale jest naprawdę nieźle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Ok, paint w iphone, rysowanie palcem, który może nadaje się do bazgrania farbami po arkuszu papieru ale nie koniecznie po małym (mimo wszystko) ekraniku iPhone'a/iPod'a, wszystko rozumiem ale mam pytanie "po co?".&lt;br /&gt;Ani nie stworzymy wielkopomnego dzieła, ani nie narysujemy żadnego schematu, no dosłownie nic pożytecznego po prostu bazgranie po ekranie ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_127.jpg " target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_127.jpg "alt="MyPaint" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_128.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://blogpress.w18.net/photos/09/12/05/s_128.jpg"alt="MyPaint" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Zakup MyPaint pozbawi nas 1,59 euro z konta. Dużo? To oczywiście rzecz względna, bo tak naprawdę to niecałe 6-7 złotych (zależnie według jakiego kursu i jakiej waluty zapłacimy). Za kilkanaście, może kilkadziesiąt godzin pracy programisty to cena niewielka. A pies w ikonce programu jest naprawdę uroczy. I do tego, dzięki niemu, mam kilka cudownych rysunków (nie mojego autorstwa podpowiem), które może nie są wybitnymi dziełami sztuki, ale cieszą jak żadne inne.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Uau! No dobra, generalnie za 6-7 złotych to ja polecam pojeździć sobie po wygaszonym ekranie - rewelacja! &lt;br /&gt;A piesek faktycznie jest sympatyczny ale nie na tyle, że wydałbym na niego te pieniądze. Może podchodzę do sprawy dość sceptycznie, ale nigdy nie bawiły mnie tego typu dodatki w telefonach i ta również mnie do siebie nie przekonała.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-6127503576651826676?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/6127503576651826676/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/02/mypaint-2-czyli-porysuj-mi-mamo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6127503576651826676'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6127503576651826676'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/02/mypaint-2-czyli-porysuj-mi-mamo.html' title='MyPaint 2 czyli porysuj mi mamo'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-3961584116575433726</id><published>2010-02-02T19:40:00.000+01:00</published><updated>2010-02-02T19:40:53.415+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Elf czyli złap sobie cukierasa ;)</title><content type='html'>&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-btf773xae7ep835kfpeprsfrby.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-btf773xae7ep835kfpeprsfrby.jpg"alt="Elf" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Elf nie jest szczególnie zaawansowaną grą i chyba dzięki temu posiada swój urok, gdyż jest piękna w swojej prostocie. Jak widać na przykłądzie tej gry, nie potrzeba zbyt wiele aby zabić czas i nieźle się przy tym bawić, w grze skaczemy elfem w górę (bo w zasadzie to jedyny słuszny kierunek) odbijając się od kolorowych "wirków", przy okazji możemy zbierać cukierasy za co dostaniemy dodatkowe punkty.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Elf to kolejna propozycja z AppEvent. Faktycznie jest prosto jak to tylko możliwe, choć prosta jest tylko zasady, bo samo skakanie wymaga pewnej wprawy. Nasz bohater skacze w zasadzie sam odbijając się od kolejnych wirków, żarówek i cukierasów, a jego pozycją na ekranie sterujemy za pomocą akcelerometru. Jest nieźle.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-du3s5f4g6i2se97xfh8jr7p8na.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-du3s5f4g6i2se97xfh8jr7p8na.jpg"alt="Elf" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-ke7y2huegdw7mqeyaj9cb89tph.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-ke7y2huegdw7mqeyaj9cb89tph.jpg"alt="Elf" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Gra pod względem grafiki jest dla mnie świetna w zasadzie tak powinna wyglądać gra z elfem , wszędzie jest mnóstwo kolorowych, gwiazdek, bombek, lizaków ogólnie kolorowo pod sam sufit.&lt;br /&gt;Muzyka jest miła dla ucha, tajemnicza, wydaje się jakbyśmy ją sami tworzyli podczas gry, nawet spadanie z dużej wysokości nie jest straszne, gdyż nie ważne jak wysoko doskoczymy i tak delikatnie upadniemy na obie nogi.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Przyznam, że mnie grafika również przypadła do gustu. Jest elfio przesłodzona i kolorowa, chociaż czasem elf robi na mnie wrażenie postaci z horroru. Do tego niewysoka cena 0,79 euro (o ile nie zgarnęliście jej podczas AppEvent). I choć nie jest to rozrywka szczególnie wyrafinowana, to fani gier zręcznościowych powinni znaleźć tu coś dla siebie na więcej niż kilka minut. Bo prawda taka, że Elf po prostu wciąga. Polecam.&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-3961584116575433726?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/3961584116575433726/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/elf-czyli-zap-sobie-cukierasa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3961584116575433726'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3961584116575433726'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/elf-czyli-zap-sobie-cukierasa.html' title='Elf czyli złap sobie cukierasa ;)'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-8178058624770072537</id><published>2010-01-28T22:22:00.001+01:00</published><updated>2010-01-28T22:30:53.014+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apple'/><title type='text'>iPad - zawiedzione oczekiwania, rozpalone nadzieje</title><content type='html'>&lt;div style="text-align:center;"&gt;&lt;img src="http://lh5.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/S2H_NeXuqWI/AAAAAAAAAsg/QR1AYfsOLYQ/20100128-epsm4632by429nte5tpshk5aw4.jpg?imgmax=800" alt="20100128-epsm4632by429nte5tpshk5aw4.jpg" border="0" width="303" height="367" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Długo czekałem na pojawienie się CrunchPad'a niestety nawet Dźołdźoł się nie pojawił pomimo kolejnych obietnic. No cóż do obietnic jak widać można się przyzwyczaić i wysłuchiwać ich ciągle, trzeba jednak w końcu przestać w nie wierzyć.&lt;br /&gt;W końcu na pierwszy ogień poszło Apple wydając swoją wersję dużego dotykowca pod nazwą "iPad".&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206:Przywykłem do jednego. Przychodzi moment, kiedy Apple zapowiada konferencję, prezentację czy też Keynote. Wtedy niektórzy ludzie zaczynają szaleć, pojawiają się przepowiednie na temat tego co Steve zaprezentuje. Zwykle część z nich się spełnia. Ne wiem czy to zasługa zwykłej ludzkiej gadatliwości czy wyjątkowo zręcznej kontroli plotek. Może jednego i drugiego. A efekt jest zawsze ten sam - pojawia się nowy produkt, który wywołuje mieszaninę rozczarowania i euforii. Bo zawsze największą wadą nowych produktów Apple jest to, że nie do końca zaspokajają nasze mocno rozdmuchane oczekiwania. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Inną kwestią jest to, że tego typu urządzenie musiało się w końcu pojawić, wystarczyło tylko poczekać ale nie wszystkim się spieszyło aby w końcu je wypuścić. Generalnie dzisiaj, niecały dzień po premierze nie wiem po co zaprezentowano iPad'a, który jest niczym innym jak większym iPhone 3G. Jego okrojony soft nie pozawala na nic więcej niż iPhone tak więc mój niesmak pozwolę sobie przedstawić za pomocą jednej z wielu parodii "Der Untergang", która ujmuje dokładnie moje rozczarowanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;object width="425" height="344"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lQnT0zp8Ya4&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lQnT0zp8Ya4&amp;hl=en_US&amp;fs=1&amp;" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: To efekt pierwszy. Drugi jest taki, że Apple zarabia i zyskuje na wartości, bo po pewnym czasie, kiedy emocje opadną (co sprowadza się do tego, że przestajemy dostrzegać wady) stwierdzamy nagle, że ten nowy produkt Apple bardzo chcemy mieć mimo wszystkich niedogodności, które się z tym wiążą. Sam swojego czasu nagle stwierdziłem, że bluetooth, mms'y i nagrywanie video są dla mnie rzeczami zupełnie zbędnymi i przesiadłem się na iPhone. Z iPadem będzie dokładnie tak samo, chociaż nie wiem czy w moim przypadku. To urządzenie niewątpliwie może się sprawdzić, choć w stosunkowo wąskim zakresie. Taki mały, przenośny i multimedialny kombajn. A że oprogramowanie ograniczone, że to taki przerośnięty iPhone... no cóż, nie można mieć wszystkiego. To niestety nie oznacza w żadnej mierze, że Apple nie sprzeda milionów swoich produktów. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: Ceny urządzenia nie są kosmiczne gdyż najtańsza wersja $499 to nie jest dużo aczkolwiek lepiej by wyglądało $399, nie wspominając o $299. Generalnie za to co otrzymujemy w urządzeniu nie wiem czy nawet z czystego gadżeciarstwa byłbym w stanie wydać $500, bo chyba nie. Mimo wszystko miałem nadzieję, że w urządzeniu będzie siedziała przynajmniej zubożona wersja Leopard'a z dotykową klawiaturą. &lt;br /&gt;No cóż, jak widać kolejny raz Apple pokazało, że Eventy to nie Koncert Życzeń. Jeśli jeszcze ktokolwiek pamięta, to ostatnio zafundowali nam kamerkę w iPod'zie nano i to w miejscu, w którym przeważnie zakrywa się ja dłoniom. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div style="text-align:center;"&gt;&lt;img src="http://lh4.ggpht.com/_QykaeWjDyaA/S2H_biQsM8I/AAAAAAAAAsk/0Anze61V2zo/20100128-rna2ng3am7unu16ikp7gicmwxk.jpg?imgmax=800" alt="20100128-rna2ng3am7unu16ikp7gicmwxk.jpg" border="0" width="414" height="360" /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: I na koniec jeszcze jedno - nie zapominajmy, że iTunes Store to obecnie największy dostawca muzyki na świecie, przynajmniej w jej cyfrowym wydaniu. To daje pewien prestiż, ale daje też solidne podstawy do zagwarantowania zysków nie tylko wydawcom muzyki, ale i wydawcom książek i czasopism. A iPad to niewątpliwie doskonały czytnik. I założę się, że nikomu nie będzie przeszkadzała zamknięta forma działania iPada, która ograniczy odbiorców jedynie do iBooks. I nie chciałbym się upierać, ale Amazon straci sporo swoich klientów właśnie na rzecz Apple. W międzyczasie pojawi się jeszcze jakiś czytnik google działający na Chrome OS, super otwarty i nieszczególnie ładny. Trudno nawet mówić, że te produkty będą stanowiły dla siebie konkurencję, bo w rzeczywistości będą miały po prostu innych odbiorców. Jeśli jednak miał postawić wszystkie moje guziki przeciw wszystkim waszym dolarom, to powiedziałbym, że to Apple będzie na czele. Chociażby tylko z powodu doświadczenia na rynku muzycznym.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;chilon: I cóż tu dłużej gdybać, można powiedzieć "zaczęło się", teraz to już z górki a kolejne *Pad'y bo przecież firm nie stać na to aby rozpocząć sprzedaż zbyt późno. Miejmy nadzieję, że właśnie tak się stanie, bo nawet taki "dźołdźoł" wydawał się bardziej użyteczny od iPad'a Apple.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Mówiąc zatem krótko. iPad to kolejny zupełnie niedoskonały produkt Apple, który mimo swych rozlicznych niedociągnięć zarobi dla Apple miliony dolarów, a jednocześnie da użytkownikom mnóstwo powodów do radości i mnóstwo powodów do narzekanie. Ja iPada chciałbym mieć i tyle, do gadżetów mam słabość.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Ten tekst powstał w oparciu o wpis i komentarz z blogu Chilona - http://blog.kanafa.net*&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-8178058624770072537?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/8178058624770072537/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/ipad-zawiedzione-oczekiwania-rozpalone.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/8178058624770072537'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/8178058624770072537'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/ipad-zawiedzione-oczekiwania-rozpalone.html' title='iPad - zawiedzione oczekiwania, rozpalone nadzieje'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-6343089210462108554</id><published>2010-01-24T21:06:00.000+01:00</published><updated>2010-01-24T21:06:07.202+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='logika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Totemo czyli jak zostać plemiennym mistrzem gier logicznych</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-tkb5inw358fb49x7g9bk2www8i.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-tkb5inw358fb49x7g9bk2www8i.jpg"alt="Totemo" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Tottemo to jedna z gier, które były do pobrania gratis z appvent'a, co ciekawe aby zacząć grać musimy przebrnąć przez fabułę, która w zasadzie jest dość nudna ale da się to jakoś przeżyć, tym bardziej że to jedyna możliwość na poznanie zasad gry. Dalej mamy po prostu świetną logiczną grę, zasada jest prosta musimy odprawić rytuał aby uwolnić dusze, prawda że proste?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ja tam wcisnąłem skip i od razu przeszedłem do krótkiego samouczka. Gra na początku jest tak prosta, że nie bardzo byłem w stanie pojąć jej zasadę. Później na szczęście było lepiej. &lt;br /&gt;Mówiąc w pewnym uproszczeniu - chodzi o połączenie w pary dwóch uśmieszków lub innych figur przy zachowaniu zasady, że muszą one być w jednym rzędzie w pionie lub poziomie. Wszystko to, stopniowo utrudniane, ubrane jest w plemienną historyjkę i ma na celu wyzwolenie dusz. Oczywiście cała ta fabuła to tylko otoczka, bo równie dobrze historii mogłoby nie być lub mogłaby być inna. Chodzi o rozrywkę wyłącznie logiczną. Nie można jednak na to "ubranie" narzekać, graficznie jest całkiem nieźle i gra może się podobać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-3ygjujuwtetj6gwt39dkfixb9.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-3ygjujuwtetj6gwt39dkfixb9.jpg"alt="Totemo" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-g21xmcea2jswitu59d7ec9nr78.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-g21xmcea2jswitu59d7ec9nr78.jpg"alt="Totemo" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Kiedy już poznamy wszystkie zasady odprawiania rytuałów przechodzimy do gry właściwej i odprawiamy je hurtowo, ile wlezie aż do znudzenia bądź do pierwszego napotkanego problemu, gdyż z każdym kolejnym poziomem dusz jest coraz więcej i są rozmieszczone bardziej finezyjnie. Plusem jest to, że to kolejna gra w której przegrać się nie da, jeśli się nie uda rozpoczynamy rytuał od nowa ;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nie powinna nas zmylić początkowa prostota, z czasem jest coraz trudniej i coraz ciekawiej. Aby zrestartować poziom wystarczy potrząsnąć telefonem (tu plus, bo przecież mógłby to być zwykły przycisk, a tak wykorzystano akcelerometr). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-xpn85ckp3m3bq5dw4m86apuw4b.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-xpn85ckp3m3bq5dw4m86apuw4b.jpg"alt="Totemo" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-c5ggc9rydkx8d3t2s3kejqcxbm.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-c5ggc9rydkx8d3t2s3kejqcxbm.jpg"alt="Totemo" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Grę można kupić w cenie 0,79 euro (to tak jeśli ktoś nie załapał się na appvent'a) i jest godna polecenia, gdyż jej wykonanie stoi na wysokim poziomie, zarówno grafika jak i podkład dźwiękowy nadają grze bardzo fajny klimat dzięki czemu bardzo miło przy niej spędza się czas.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Jeżeli ktoś lubi tego typu logiczne rozrywki, na pewno się nie zawiedzie. Gra nie jest droga, a pozwala na zabawę przez jakiś czas. Muzyka średnio mi się podobała, ale też nie przeszkadza w grze, nasz przewodnik szaman gada w sposób nieco przypominający wciąganie coli przez słomkę z dna szklanki, ale to detal, na szczęście są napisy. Zresztą z czasem jego udział to głównie chwalenie naszych osiągnięć. Polecam, ale nie każdemu.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-6343089210462108554?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/6343089210462108554/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/totemo-czyli-jak-zostac-plemiennym.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6343089210462108554'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6343089210462108554'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/totemo-czyli-jak-zostac-plemiennym.html' title='Totemo czyli jak zostać plemiennym mistrzem gier logicznych'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-1876353161892597656</id><published>2009-12-21T20:22:00.000+01:00</published><updated>2010-01-24T11:05:49.323+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='zręcznościowe'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Flickitty - gierki i gierki a robić to ni ma komu!</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-eiugkkmt1s54y51adcskky3fyb.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-eiugkkmt1s54y51adcskky3fyb.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: W grze wcielamy się w niepełnosprawnego kota, który jest sparaliżowany od głowy w dół, a przynajmniej wszystko na to wygląda, gdyż porusza się on tylko za pomocą balansowania swoją wielką głową. Na domiar złego ten właśnie kot stara się zostać pracownikiem miesiąca, co można osiągnąć poprzez wykonywanie przedziwnych zadań, które otrzymamy od majstra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Kot wcale nie jest niepełnosprawny, tylko jest mobilny inaczej. Przywykliśmy do standardowego poruszania się za pomocą nóg, a przecież nic nie stoi na przeszkodzie, żebyśmy poruszali się wyciągając szyję i pozwalając by reszta ciała dogoniła głowę. Jaka oszczędność na butach! Ta gra jest naprawdę nowatorska, a co więcej propaguje pracowitość. Same superlatywy. A tak poważnie - ta gra jest po prostu dobra.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-gdsfcrm455163fmwiuk58r7mdw.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-gdsfcrm455163fmwiuk58r7mdw.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-r21ijbk8nkwb9ggaw91i855nu2.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-r21ijbk8nkwb9ggaw91i855nu2.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-dht2ub32kgrurg9p5u25qhaa9.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-dht2ub32kgrurg9p5u25qhaa9.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Oryginalnność gry polega na tym, że to jedna z niewielu gier stworzonych dla platformy iPhone'a/iPod'a, gdzie faktycznie wykorzystuje się dotykowy ekran. Nigdy więcej wirtualnych padów zasłaniających widok! No dobra tak pięknie to chyba nie będzie, ale tutaj autorzy faktycznie się postarali. My z kolei musimy się nieźle namęczyć aby nauczyć się postacią sterować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Jak informują nas autorzy w tutorialu, gdy nabierzemy wprawy będziemy naszym kotkiem latać. I tak to właśnie wygląda. Wprawa faktycznie jest konieczna, bo na początku albo tkwimy w miejscu albo latamy jak kot z pęcherzem (o jakie mi się trafiło celne porównanie).&lt;br /&gt;Nie przesadzajmy natomiast z zachwytami nad sterowaniem, bo w przypadku manipulowania ekranem dotykowym zawsze przynajmniej częściowo zasłonimy sobie pole widzenia. Tak jest i tym razem, chociaż nie jest to uciążliwość nadmierna.&lt;br /&gt;A o co chodzi w grze? Zasada jest prosta. Nasz kotek jest niezwykle pracowity (to już wiemy) i ma przed sobą do wykonania liczne zadania. A to ma coś przenieść, a to coś popchnąć, niby banalnie, ale w połączeniu ze specyficznym sterowaniem daje to naprawdę niezłą frajdę. W wykonywaniu prac przeszkadza nam nie tylko skomplikowanie i rozległość planszy, ale przede wszystkim rozliczne pułapki, które bardzo efektownie robią naszemu bohaterowi krzywdę i zwykle skutkują koniecznością powtórzenia części zadania. Krótko mówiąc - jest co robić.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-kdtgigkurt7i1hq85gwhejwf53.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-kdtgigkurt7i1hq85gwhejwf53.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-pghmxtk8nm9t6ar689ww434ixj.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-pghmxtk8nm9t6ar689ww434ixj.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-tjdafg67apqpur5b53ffn9ee57.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-tjdafg67apqpur5b53ffn9ee57.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Gra ma bardzo ciekawą grafikę, muzyka jest przyjemna dla ucha i nadaje grze fajny klimat. Mnie bardzo podoba się podejście do sprawy gry jako rzeczy rozrywkowej, otóż nie da się tutaj przegrać! Dostajemy tutaj rozrywkę w czystej postaci, brak złości na to, że coś nie wyszło bo to nie rywalizacja to po prostu świetny zabijacz czasu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Graficznej i muzycznej stronie gry nie mam nic do zarzucenia. Jest ciekawie, a nawet troszkę mrocznie. Bardzo spodobały mi się pułapki i głębokie zdziwienie kota, gdy w nie wpada. Jest wesoło i troszkę makabrycznie. To lubię :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-tfbkdqta9di4cw5tine46ffi7c.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-tfbkdqta9di4cw5tine46ffi7c.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-mns7j1fbmussd18rw4qex15q3g.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-mns7j1fbmussd18rw4qex15q3g.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091120-c1w81rcnicwm5fj1cf48xp26fp.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091120-c1w81rcnicwm5fj1cf48xp26fp.jpg"alt="Flickitty" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: I teraz najciekawsze! Aplikacja kosztuje 0,79 euro i jeśli o mnie chodzi to warto na nią wydać te pieniądze, gdyż spokojnie mogła by kosztować więcej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nie da się ukryć, że cena jest atrakcyjna. Ale tak naprawdę nie to tylko dodatkowy bonus - najważniejsze jest to, że gra jest świetna. Polecam, nie tylko wielbicielom kotów (a może nawet najmniej tym właśnie).&lt;br /&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-1876353161892597656?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/1876353161892597656/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/12/flickitty-gierki-i-gierki-robic-to-ni.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/1876353161892597656'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/1876353161892597656'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/12/flickitty-gierki-i-gierki-robic-to-ni.html' title='Flickitty - gierki i gierki a robić to ni ma komu!'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-2855621798139164837</id><published>2010-01-02T21:59:00.000+01:00</published><updated>2010-01-24T11:05:27.934+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strzelanka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Gameloft'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Terminator Salvation czyli Hasta la vista, baby!!</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-j6ma8feibubrwkackyreidrcca.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-j6ma8feibubrwkackyreidrcca.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Nie jestem zwolennikiem gier 3D na iPod'a jednak ten tytuł kupić po musiałem od tak z chęci posiadania, no bo wiadomo Terminator to nie w kij dmuchał ;) Miłym zaskoczeniem jest to, że przezwyciężając niechęć do strzelanek 3D w tę faktycznie da się w miarę grać.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Kiedy miałem jeszcze Pentium 133, grałem w demo gry Skynet napisanej na kanwie Terminatorów. Gra mi się nie podobała, zresztą nie tylko mnie. To mnie nieco zniechęciło do gier z Terminatorem związanych. Ale zniechęca mnie jeszcze jedna rzecz. Cechą wspólną wszystkich terminatorów jest to, że praktycznie przez cały film główny bohater zmaga się z jednym, wyjątkowo uparcie odpornym na wszelkie próby uszkodzenia, przeciwnikiem. Taki jest schemat i dobrze. Jednocześnie jednak schemat ten jest kompletnie nie do przeniesienia do gry, a przynajmniej nikomu się to dotąd nie udało. Jaki jest efekt? Kolejna gra typu Quake czy Doom, które jak dla mnie wyczerpały temat. I nie mogę się pozbyć uczucia, że to po prostu kolejny sposób na zrobienie pieniędzy, bo już dawno George Lucas odkrył, że najlepiej zarabia się nie na samym filmie, ale na całej otoczce. I tym sposobem mamy Terminator Salvation dla iPhone i iPoda Touch. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-ftetx1mn983ipw8gpuf3agb6by.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-ftetx1mn983ipw8gpuf3agb6by.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-kqqa7j52igk9e68hh47kt3gxkx.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-kqqa7j52igk9e68hh47kt3gxkx.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Grafika trójwymiarowa nie zachwyca, obiekty trójwymiarowe czasami bywają psikuśne (da się przejść przez ścianę itp) jednak nie jest tragicznie. Muzyka z kolei jest bo jest nic rewelacyjnego, po prostu od czasu do czasu przygrywa kiedy przechodzimy kolejne etapy gry. Sterowanie jest ciekawe, no dobra jest beznadziejne, ale ciężko wmyślić coś lepszego, niestety iPod to nie platforma na gry 3D. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Grafika może nie zachwyca, ale też nie można jej zbyt wiele zarzucić. Gra jest niezła i przypomina, że iPhone/iPoda dają naprawdę duże możliwości. Na przykład od wymienionego wyżej Skynetu jest o niebo lepiej.&lt;br /&gt;Gra jest osadzona w rzeczywistości jaką znamy z ostatniej części Terminatora (co jest zupełnie logiczne zważywszy na tytuł), więc jest postatomowo, pustynnie i w ogóle straszna nędza. &lt;br /&gt;Strzela się w zasadzie tylko do maszyn, a te dość łatwo popsuć. Mniej lub bardziej. Czasem też musimy pojeździć, a w czasie jeżdżenia strzelamy do maszyn. I tak w kółko, od misji do misji. Sterowanie daje radę, nic to szczególnie odkrywczego, po prostu daje radę. Broń zwykle jest ciężka i maszynowa, co zwiększa naszą szansę na sukces. I tak właśnie mamy kolejną strzelankę 3D. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-cpfnfnm58ry1sprgh2uibk68qr.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-cpfnfnm58ry1sprgh2uibk68qr.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100102-gqjbh5exh8er6ang2rikws4quu.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100102-gqjbh5exh8er6ang2rikws4quu.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Trzymając się dalej mojej opinii na temat trójwymiarowych strzelanek stwierdzam, że ta nie jest najgorsza, grę mogę polecić fanom sagi Terminator jednak nie koniecznie po jej regularnej cenie, gdyż pojawia się ona już w promocjach po 0,79 euro i jest to kwota, którą można na tę grę wydać. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Wieje przeciętnością, choć to solidna robota, a dla fanów czy to gatunku czy to filmów o terminatorach, z pewnością okaże się bardzo przyzwoitą rozrywką. Jest też wersja darmowa, mocno ograniczona, ale daje jakieś pojęcie, zanim zdecydujemy się na zakup wersji płatnej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-2855621798139164837?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/2855621798139164837/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/terminator-salvation-czyli-hasta-la.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/2855621798139164837'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/2855621798139164837'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/terminator-salvation-czyli-hasta-la.html' title='Terminator Salvation czyli Hasta la vista, baby!!'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-2569255785166936088</id><published>2010-01-14T22:19:00.000+01:00</published><updated>2010-01-24T11:05:11.043+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gry'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='logika'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Nick Chase czyli łamigłówki w stylu Raymonda Chandlera</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-jgprkgi8qyd1jjn2bdymru5ih9.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-jgprkgi8qyd1jjn2bdymru5ih9.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Człowiek czasami ma takie chwile, że stara się umilić sobie życie wymyślaniem różnych zajęć mogących rozruszać odrobinę jego szare komórki. My mamy to szczęście, że możemy zakupić sobie do tego grę, która odrobinę wysili nasze szare masy i wplącze to wszystko w mniej lub bardziej ciekawą fabułę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ja może zacznę inaczej. Czasem oczekujemy rozrywki bardziej inteligentnej niż strzelanie do robotów czy krwiożerczych gąbek. Czasem oczekujemy, że ktoś tę rozrywkę opakuje w zgrabne, efektowne opakowanie. I wszystkim życzę, by w takim właśnie momencie natknęli się na Nicka Chase'a. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-bj6ae8hw5n6dkycg3rq7k12281.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-bj6ae8hw5n6dkycg3rq7k12281.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-j886ef7swnjj88uyac8extb25.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-j886ef7swnjj88uyac8extb25.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Nick to prywatny detektyw i jak to u prywatnych detektywów musi on rozwiązywać przedziwne zagadki, które w zasadzie nie koniecznie muszą mieć jakikolwiek sens. Gra ta to zbiór różnych logicznych zabaw, od porównywania obrazków przez wynajdywanie elementów do różnych układanek. Całość jest opakowana w dość starannie wykonaną grafikę i niestety po pewnym czasie nudzącą się muzykę. Mimo wszystko odbiór jako całości jest pozytywny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nick to prywatny detektyw, ale nie zwykły prywatny detektyw. To postać klasyczna, detektyw z lat dwudziestych czy trzydziestych, oczywiście były glina, znający miasto jak własną kieszeń, wszędzie posiadający informatorów, który nie waha się skorzystać z pomocy byłych kolegów z policji, ale nie waha się również przed łamaniem lub naginaniem prawa. Ma prochowiec i kapelusz, który permanentnie powiewa w wieczornej mgle. Ma też zniszczony czasem, wiecznie lekko znudzony głos Humphreya Bogarta i mimo, że z gry to nie wynika ma pewnie byłą żonę, która zostawiła go dla hollywódzkiego producenta i butelkę whisky w szufladzie biurka. Ponosi mnie wyobraźnia? Owszem, ale to zasługa gry, która na wyobraźnię działa wręcz rewelacyjnie.&lt;br /&gt;A o samej grze. Fabuła jest rysowana zgrabnym, ciekawym komiksem ilustrowanym głosem detektywa i innych bohaterów gry. A nasze zadanie? Bardzo proste, rozwiązać kryminalną zagadkę, która z tej fabuły wynika. Może nie jest to szczyt pomysłowości, a czasem zalatuje bardziej Indianą Jones'em niż klasycznym kryminałem, ale jednak wciąga. A przecież o to właśnie chodzi. &lt;br /&gt;Zagadki są różnego rodzaju i częściej wymagają spostrzegawczości i dobrej pamięci niż wyjątkowej inteligencji. Nie zapominajmy jednak, że to gra na telefon, zagramy w nią w autobusie czy na wykładach, gdzie może nie będziemy mieli okazji na super skupienie. Ale ciekawie jest z pewnością. Preparujemy fałszywe dokumenty, włamujemy się do sejfów i mieszkań, przeprowadzamy analizę znalezionych śladów. A wszystko to w prawdziwym klimacie. A muzyka wcale nie męczy, jest spokojna, ale buduje napięcie. I nie przeszkadza w rozwiązywaniu zagadek. Komiksy są naprawdę niezłe, pomieszczenia dopracowane, a źle wykonany ruch spotyka się często z zabawnym komentarzem naszego bohatera.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-ptg4eqaq4weyt5yisq52rpcyx1.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-ptg4eqaq4weyt5yisq52rpcyx1.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20091230-gkyxn5a9h3n7jrhwqbj9kp5365.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20091230-gkyxn5a9h3n7jrhwqbj9kp5365.jpg"alt="" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Gra do tanich nie należy aczkolwiek można ją dostać w promocji za 0,79 euro i zasadniczo rzecz biorąc chyba więcej bym za nią nie był wstanie wydać, gdyż wielką rewelacją raczej nie jest. Niemniej jednak jest to ciekawa pozycja wśród gier tego typu, chyba ze względu na to, że jest dość pokaźnie rozbudowana w przeróżne zagadki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: A ja wręcz przeciwnie. Zakup tej gry za 0,79 euro to rewelacyjna okazja, bo moim zdaniem gra jest warta znacznie więcej. Od bardzo dawna gra nie wciągnęła mnie jednorazowo na tak długo. Przy pierwszym podejściu nie odszedłem od niej przez prawie 1,5 godziny, a w moim przypadku to naprawdę duży sukces. Z czystym sumieniem polecam. &lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-2569255785166936088?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/2569255785166936088/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/nick-chase-czyli-amigowki-w-stylu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/2569255785166936088'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/2569255785166936088'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/nick-chase-czyli-amigowki-w-stylu.html' title='Nick Chase czyli łamigłówki w stylu Raymonda Chandlera'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-6988625276182150655</id><published>2010-01-22T21:25:00.001+01:00</published><updated>2010-01-22T21:32:02.019+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='gadżety'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='rozrywka'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Flakery czyli zrób sobie śnieżkę</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-tesbmaq898qnqfuhgqdc4a1eij.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-tesbmaq898qnqfuhgqdc4a1eij.jpg"alt="Flakery" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Aplikację kupiłem zanim przyszła do nas prawdziwa zima, wówczas powiem szczerze nawet tęskniłem za śniegiem, w tej chwili nie widzę w nim nic przyjemnego. Niemniej jednak sam program jest jak najbardziej ok, jeśli ktoś ma zbędne 0,79 euro spokojnie może je wydać na ten soft.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Nie wiem czy Chilon wspomniał, że to edytor śnieżynek. Naprawdę dość trudno znaleźć zastosowanie dla tego programu, chyba, że jest się dziadkiem mrozem przeżywającym poważny kryzys twórczy. Sam pomysł jest... dziwny. Starałem się postawić w roli docelowego klienta tego "generatora" i nie zdołałem. Może Wy macie pomysł po co komu edytor śnieżynek??&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-frhx773tet16idumiqkm6uy1qc.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-frhx773tet16idumiqkm6uy1qc.jpg"alt="Flakery" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-g4smk21xsx8x2u2dbbne4mqi4d.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-g4smk21xsx8x2u2dbbne4mqi4d.jpg"alt="Flakery" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20100121-1bhj9rektu7uy24x4fcg2m9axg.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20100121-1bhj9rektu7uy24x4fcg2m9axg.jpg"alt="Flakery" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;/tr&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Program to nic innego jak edytor śnieżynek. No dobra nawet bardzo zaawansowany edytor śnieżynek. Jednak mimo wszystko to tylko edytor śnieżynek. Tak więc jeśli ktoś jeszcze się nie zorientował, to możemy w nim sobie zaprojektować unikalną śnieżynkę, a potem zobaczyć jak wyglądałaby śnieżyca złożona z miliardów naszych tworów. Prawda, że piękne?&lt;br /&gt;Aplikacja kosztuje 0,79 euro i nie można jej w zasadzie zarzucić nic złego, no może poza tym, że to edytor śnieżynek.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206:Zaawansowany czy nie, ten program jest całkowicie bezużyteczny. I zupełnie niepotrzebnie płatny. Jeśli byłby darmowy, powiedziałbym, że to zabawny gadżet na pięciominutową zabawę. Ale za pieniądze, nawet tak niewielkie, jest to po prostu zdzierstwo.A może po prostu nie mam wyobraźni by cieszyć się z unikalnych śnieżynek (które tak nawiasem mówiąc widzę ostatnio codziennie i to w nadmiarze). Odradzam.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-6988625276182150655?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/6988625276182150655/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/flakery-czyli-zrob-sobie-sniezke.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6988625276182150655'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/6988625276182150655'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2010/01/flakery-czyli-zrob-sobie-sniezke.html' title='Flakery czyli zrób sobie śnieżkę'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-5407949321693401395</id><published>2009-07-18T10:09:00.000+02:00</published><updated>2010-01-02T22:08:45.373+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='komunikator'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='apple'/><title type='text'>Palringo</title><content type='html'>Chilon: Z tego oprogramowania korzystam od dawna, wcześniej na Javie w komórce, potem w wersji na Symbiana a teraz przyszła kolej na wersję na iPhone i iPod Touch. W zasadzie to komunikator jak komunikator z tą różnicą, że aby z niego korzystać potrzebujemy konta w serwisie &lt;a href="http://www.palringo.com/pl/pl/"&gt;Palringo&lt;/a&gt;. Serwis sam w sobie się rozwija i nawet po części dostępna jest już polska lokalizacja strony, niestety tylko po części.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Również korzystałem z Palringo na Symbianie i powiem krótko - to był koszmar. Był mniej stabilny niż Windows 95 w pierwszym wydaniu. Ale przecież nie o tym mowa. Zainstalowałem Palringo jakiś czas temu na iPhonie. Wygląda nieźle, działa nieźle. Mój główny zarzut to działanie za pośrednictwem serwera Parlingo. Bo też niby dlaczego moje rozmowy mają przechodzić przez jeszcze jednego pośrednika? Co ja z tego mam? Może chodzi o to, że jak stracę łączność z serwerem gtalk to nadal będa go miał za pośrednictwem Parlingo. Może. Ale czy na pewno?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090718-8q6drfgy4u3j1ijf13c8hwtg48.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090718-8q6drfgy4u3j1ijf13c8hwtg48.jpg" alt="Palringo" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090718-1xp2j6hi3bcm6be3657ur9rhea.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090718-1xp2j6hi3bcm6be3657ur9rhea.jpg" alt="Palringo" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090718-jtd7kfi3u7qgrg27hmfjcbfmu5.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090718-jtd7kfi3u7qgrg27hmfjcbfmu5.jpg" alt="Palringo" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Sam komunikator to kombajn obsługujący następujące komunikatory:&lt;br /&gt; - Windows Live Messenger ® (MSN)&lt;br /&gt; - AOL ® Instant Messenger (AIM)&lt;br /&gt; - Yahoo! ® Messenger&lt;br /&gt; - Google Talk ™&lt;br /&gt; - ICQ ®&lt;br /&gt; - Jabber ®&lt;br /&gt; - iChat® / MobileMe ®&lt;br /&gt; - QQ ®&lt;br /&gt; - Gadu-Gadu ®&lt;br /&gt; - Facebook Chat (Alpha)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Jak już wspominałem potrzebujemy kolejnego konta, czyli dodatkowy login i hasło do zapamiętania. Jednak jeśli korzystamy z kilku komunikatorów to się opłaci, gdyż będziemy logować się tylko do Palringo a ono zaloguje nas do wszystkich pozostałych.&lt;br /&gt;Jeśli chodzi o same ustawienia programu to za wiele ich nie ma, do tego jest kilka dostępnych tylko w wersji płatnej, ogólnie jeśli nie musimy to tam nie zaglądamy, chyba że z ciekawości.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Brak dodatkowych funkcji w komunikatorze to nie wada. Bo przecież chodzi o komunikację, a nie dodatkowe cuda.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090718-xje39agng8sjqeu7ugbh78qxan.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090718-xje39agng8sjqeu7ugbh78qxan.jpg" alt="Palringo" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090718-j3hue1jcggdr6s4yc1wfw2rtja.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090718-j3hue1jcggdr6s4yc1wfw2rtja.jpg" alt="Palringo" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090718-jnk15r9bsg1sw4j1w7syxukhaj.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090718-jnk15r9bsg1sw4j1w7syxukhaj.jpg" alt="Palringo" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Przyznam szczerze, że odkąd mam transport GG ustawiony poprzez gtalk'a nie potrzebuję nic innego jak zwykłego klient Jabber'a, mimo wszystko próba skonfigurowania GG na Palringo kończyła się kilkakrotnie błędem logowania, nie mam pojęcia dlaczego.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Samo Palringo stara się iść w kierunku stworzenia czegoś w stylu portalu społecznościowego, posiada grupy do których można dołączać, włączając w to użytkowników wszelakich komunikatorów, jednak osobiście ciemno widzę te plany.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ja z samym ustawieniem nie miałem problemu jeszcze od czasu, gdy ustawiłem Parlingo na Symbianie. I to jest właśnie chyba jedyna zaleta korzystania z serwera Parlingo. Logujemy się raz na z góry ustawione komunikatory.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-5407949321693401395?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/5407949321693401395/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/07/palringo.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/5407949321693401395'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/5407949321693401395'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/07/palringo.html' title='Palringo'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-8865593199952135283</id><published>2009-07-21T20:19:00.000+02:00</published><updated>2010-01-02T22:08:34.031+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='siłownia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='sport'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ćwiczenia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>Personal Trainer Lite</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090721-c8kbgxr65kqakhx5mfd71cakwq.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090721-c8kbgxr65kqakhx5mfd71cakwq.jpg" alt="Subnet Calc" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Nie trzeba jeździć BMW i mieć dresu prasowanego w kant aby chodzić na siłownię, ale zdecydowanie jeśli już tam chodzimy powinniśmy wiedzieć co i jak chcemy robić. Niestety nie na każdej siłowni znajduje się rzetelny instruktor, który nas poprowadzi i pokaże co, jak i w jakiej ilości. Bo tak na prawdę nie liczy się ile razy machniemy sztangą tylko jak nią machniemy i w tym pomoże nam ta aplikacja.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Pomysł mi się podoba. Może nawet nie z uwagi na nierzetelność instruktorów, ale ze względu na nudę na siłowni. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090721-bdghjq7rshw244ej82cmkq64ch.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090721-bdghjq7rshw244ej82cmkq64ch.jpg" alt="Subnet Calc" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090721-crhxc2efsfj34trcrdtqsc46i1.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090721-crhxc2efsfj34trcrdtqsc46i1.jpg" alt="Subnet Calc" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090721-gt75j7nsayj9ywedmcf748xc24.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090721-gt75j7nsayj9ywedmcf748xc24.jpg" alt="Subnet Calc" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Program jest stosunkowo prosty w obsłudze i powinien sobie z nim poradzić nawet ktoś kto nie szczególnie przepada za językiem angielskim. Z menu możemy wybrać ćwiczenia podzielone na odpowiednia kategorie, gotowe treningi(można dodać własne), nasze osiągnięcia oraz wybrane raporty. &lt;br /&gt;Każde ćwiczenie jest opisane oraz co jest dużym plusem zademonstrowane w postaci krótkiego filmu, dodatkowo możemy obejrzeć sobie, które grupy mięśniowe pracują podczas poprawnego wykonywania samego ćwiczenia.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Prawda, że genialne w swojej prostocie? W zasadzie wszystko czego potrzebujemy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090721-gbsich9k6bw9e614nxfn8aicsd.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090721-gbsich9k6bw9e614nxfn8aicsd.jpg" alt="Subnet Calc" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Wykonując określony plan treningowy, czy to gotowy czy stworzony przez nas możemy zapisywać w nim wyniki, które potem z wielką radością możemy śledzić w logach i raportach. Osobiście uważam, że sam program jest wykonany całkiem nieźle, tylko szczerze wątpię aby chciało mi się klikać w niego po każdej skończonej serii ćwiczeń na siłowni.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: I tu jest właśnie błąd w założeniu. Po pierwsze siłownia to nie tylko ćwiczenia, ale też odpoczynek. W tym czasie warto spojrzeć i zaplanować co będzie się robić dalej. Poza tym możliwość wprowadzania własnych treningów daje możliwość korzstania z tego co zaleci nam trener, a czasem zestawy są dość złożone i trudno zapamiętać całość. Z kolei możliwość zapisywania wyników pozwoli zwiększać skalę trudności ćwiczeń podczas następnego treningu. Aplikacja w wersji lite jest oczywiście darmowa, pełna, zawierająca więcej ćwiczeń kosztuje w wyprzedaży 0,79 euro. Lans iPhonem na siłce - bezcenny ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-8865593199952135283?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/8865593199952135283/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/07/personal-trainer-lite.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/8865593199952135283'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/8865593199952135283'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/07/personal-trainer-lite.html' title='Personal Trainer Lite'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-4632274822178273459</id><published>2009-07-24T09:07:00.000+02:00</published><updated>2010-01-02T22:08:11.294+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='istat'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>iStat - monitor systemu</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090724-tfigucyx1c4qhh2fuwpkr283cf.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090724-tfigucyx1c4qhh2fuwpkr283cf.jpg" alt="iStat" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;goto206: Każdy z użytkowników Maca spotkał się chyba kiedyś z monitorami systemu iStat.Działają jako widget albo bezpośrednio na biurku na bieżąco badając stan naszego komputera. Oczywiście żrą trochę zasobów, ale coś za coś. Teraz możemy z dobrodziejstw iStata skorzystać w naszym telefonie lub iPodzie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Jest to jeden z tych programów, który przydaje się w momencie kiedy go akurat nie mamy, tak więc warto się w niego zaopatrzyć póki jeszcze go nie potrzebujemy :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Program jest stosunkowo prosty. Podstawą funkcją jest obserwacja działania naszego telefonu czy iPoda. Widzimy ilość wolnego miejsca na dysku, użycie pamięci operacyjnej, wykorzystanie i rodzaj sieci oraz dane identyfikacyjne urządzenia. Dodatkowo możemy wysłać na adres email ID i MacAdress telefonu/iPoda. Najfajniejsze jest jednak, że możemy jednym guzikiem zwolnić nieco używanej pamięci, nie robiąc restartu.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Właśnie z powodu tego, że dostęp o wszystkich tych rzeczy mamy podane jak na dłoni, program ten jest świetny, nie trzeba przegrzebywać preferencji aby wyciągnąć potrzebne nam dane. A zwalnianie pamięci jest na prawdę fajną opcją, gdyż nie trzeba urządzenia resetować.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090724-pm1ei87takir4jd8gy5a6kuw5i.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090724-pm1ei87takir4jd8gy5a6kuw5i.jpg" alt="iStat" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090724-cy2ks4rh4ik6sh4xqbxyg3w17r.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090724-cy2ks4rh4ik6sh4xqbxyg3w17r.jpg" alt="iStat" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090724-q49hwummg98asnb3ck5yfhfgiw.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090724-q49hwummg98asnb3ck5yfhfgiw.jpg" alt="iStat" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;goto206: Dodatkowo możemy obserwować nasze komputery. Wymaga to uruchomienia serwera na danym sprzęcie, jest to niewielki programik, który jest do ściągnięcia ze strony &lt;a href="http://bjango.com/apps/istat/"&gt;producenta &lt;/a&gt;. Serwer działa na komputerach z system MacOS X oraz na Linuxach i Solarisach. Sam serwer w zasadzie pozwala jedynie na ustawienie portu, który udostępnia dane. Jeżeli chcemy widzieć co się dzieje z naszym komputerem będąc poza zasięgiem sieci lokalnej będzie konieczne przekierowania portu na routerze. Domyślnie jest to port 5109. W sieci lokalnej dane udostępniane są za pomocą Bonjour i nie jest wymagane ręczne dodawanie poszczególnych urządzeń.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: możliwość obserwowania komputerów robi z tego narzędzia bardzo przydatny program, mimo że na samego iStat'a nie patrzę na bieżąco to jednak fajnie czasami mieć możliwość sprawdzenia zdalnie co w tej chwili gryzie nasz sprzęt, zwłaszcza kiedy oglądamy film wygodnie rozkładając się w fotelu a wiatraki wyją  wniebogłosy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Jako dodatkowe funkcje iStat oferuje ping i traceroute. Prosto i czytelnie. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090724-gtyn74wt7514kk3y6mw1yw41f.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090724-gtyn74wt7514kk3y6mw1yw41f.jpg" alt="iStat" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090724-dx5hmf5snwqapraise25ryhqhc.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090724-dx5hmf5snwqapraise25ryhqhc.jpg" alt="iStat" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;goto206: Sam program bardzo mi się podoba. Cena nie jest wygórowana - 1,59 euro. Serwer jest oczywiście za darmo. Ewidentnie brzydka jest ikonka, esteci będą się irytować. Jednym słowem polecam. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: ogólnie rzecz biorąc staranność wykonania wprost zachęca do tego aby program był uruchomiony bez przerwy i pokazywał się zamiast ekran blokady, niestety jest to nieosiągalne, co do samego wyglądu ikonki to jakoś szczególnie mnie ona w oczy nie kole :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-4632274822178273459?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/4632274822178273459/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/07/istat-monitor-systemu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/4632274822178273459'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/4632274822178273459'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/07/istat-monitor-systemu.html' title='iStat - monitor systemu'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-9088838418363300192</id><published>2009-08-05T19:12:00.000+02:00</published><updated>2010-01-02T22:08:02.478+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='remote desktop'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='ipod touch'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='windows'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><title type='text'>iRdesktop - klient zdalnego pulpitu</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090723-qx9n7xetfg2hw1irx6dbikkrcc.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090723-qx9n7xetfg2hw1irx6dbikkrcc.jpg" alt="irdesktop" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Jest to jeden z tych programów, które (pod warunkiem, że wie się co to zdalny pulpit) wypadało by mieć, bo nigdy nie wiadomo kiedy może się przydać. Jego zasadniczym plusem jest to, że jest tani, bardzo tani, jest po prostu za darmo.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Jest jedno zasadnicze ale. Nie jest to uniwersalny klient protokołu VNC - działa jedynie z Windows Remote Desktop. Z drugiej strony jeśli korzystamy z Windowsa (a jednak parę osób z niego korzysta), to nie bawimy się w konfigurację serwera VNC tylko korzystamy z tego co oferuje nam system. Oczywiście darmowość jest zdecydowanym plusem, zważywszy, że konkurencyjny produkt firmy Jaadu kosztuje prawie 20$. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090723-nhc7i7mi1udge5k1yp351ywstd.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090723-nhc7i7mi1udge5k1yp351ywstd.jpg" alt="irdesktop" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090723-k319f187ibqdy6dddtp637aj9e.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090723-k319f187ibqdy6dddtp637aj9e.jpg" alt="irdesktop" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Chilon: O samym sofcie nie ma się za bardzo co rozpisywać, bo działa tak jak każdy inny klient tego typu, z tą różnicą, że ten działa na prawdę dobrze. Jego obsługa nie jest skomplikowana, może troszkę upierdliwa, no ale niestety wielkość wyświetlacza w iPhone/iPod Touch nieco por tym względem ogranicza.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Trudno jest wymyśleć coś super odkrywczego przy kliencie zdalnego pulpitu. Sztuką, która tu się udała, jest napisanie programu, który nie zeżre całych naszych zasobów (co się np zdarza w kliencie Mocha VNC Lite - on po prostu kocha komunikat o małej ilości pamięci). Poza tym iRdesktop działa przyzwoicie nawet na połączeniu przez Edge, chociaż oczywiście nie oczekujmy cudów. &lt;br /&gt;Oczywiście iPhone czy iPod jako klient zdalenego pulpitu sprawdza się co do zasady średnio. Ale trudno oczekiwać więcej przy takiej wielkości ekranu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090723-q41ffpxhmbhnpgipf1n97b8gqc.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090723-q41ffpxhmbhnpgipf1n97b8gqc.jpg" alt="irdesktop" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://img.skitch.com/20090723-feineqgjbxr4rmi7sfcnuenx3r.jpg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://img.skitch.com/20090723-feineqgjbxr4rmi7sfcnuenx3r.jpg" alt="irdesktop" height="200" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Wyświetlany obraz możemy sobie ładnie przewijać oglądając poszczególne fragmenty zdalnego pulpitu oraz powiększać do bardzo przyzwoitych rozmiarów. Producent zadbał również o szybkie wybieranie najważniejszego skrótu w systemie Windows :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Ale przecież nie o oglądanie chodzi. Na szczęcie iRdesktop pozwala wykonać zdalnie większość jeśli nie wszystkie czynności, które chcielibmy wykonać siedząc przy własnym komputerze. A komfort pracy jaki jest taki jest. Mówiąc krótko: polecam ;)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-9088838418363300192?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/9088838418363300192/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/08/irdesktop-klient-zdalnego-pulpitu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/9088838418363300192'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/9088838418363300192'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/08/irdesktop-klient-zdalnego-pulpitu.html' title='iRdesktop - klient zdalnego pulpitu'/><author><name>Chilon</name><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='01999997179921421325'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2914269563203623277.post-3099327281032558714</id><published>2009-08-17T10:58:00.001+02:00</published><updated>2010-01-02T22:07:53.562+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='narzędzia'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='iphone'/><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='muzyka'/><title type='text'>Midomi - i wiesz czego słuchasz</title><content type='html'>&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://emberapp.com/goto206/images/img-0233/sizes/m.png" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://emberapp.com/goto206/images/img-0233/sizes/m.png" alt="Midomi" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;goto206: Czy zdarzyło się wam jechać samochodem, usłyszeć piosenkę, a potem zastanawiać się godzinę co to za utwór, bo akurat RDS nie działał, a prowadzący audycję leczył właśnie ciężkiego kaca i zapomniał powiedzieć kto i co śpiewał? Otóż moi drodzy radiosłuchacze - takie problemy już was nie dotyczą jeśli macie iPhone'a i program &lt;strong&gt;Midomi&lt;/strong&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Tak, często tak mam, że słyszę jakiś kawałek i chciałbym znać jego tytuł a ten beznadziejny RDS w moim wypasionym Clarionie przełącza się sam w dziwne tryby i zamiast pokazywać informacji wyświetla szlaczki. Ale z tego co piszesz to widzę jeszcze nie będzie mi dane rozwiązanie tego problemu. &lt;br /&gt; &lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://emberapp.com/goto206/images/img-0238/sizes/m.png" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://emberapp.com/goto206/images/img-0238/sizes/m.png" alt="Midomi" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://emberapp.com/goto206/images/img-0234/sizes/m.png" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://emberapp.com/goto206/images/img-0234/sizes/m.png" alt="Midomi" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;goto206: Zasada jest prosta. Słyszymy piosenkę, włączamy midomi, klikamy duży, pomarańczowy przycisk (trudno go przegapić) i pozwalamy aplikacji posłuchać utworu razem z nami. Zwykle wystarczy mu kilka sekund. Oczywiście niezbędne jest połączenie z internetem, bo wszystko sprawdzane jest na bieżąco w bazie. A zatem mamy dwa problemy dla użytkowników iPodów - po pierwsze brak stałego połączenia z netem, a po drugie konieczność posiadania mikrofonu. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: to fakt przycisk jest superprzepomarańczowy i superwielki ale tutaj właśnie pojawia się kuku, program jest w sumie użyteczny tylko na iPhone.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://emberapp.com/goto206/images/img-0237/sizes/m.png" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://emberapp.com/goto206/images/img-0237/sizes/m.png" alt="Midomi" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://emberapp.com/goto206/images/img-0236/sizes/m.png" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://emberapp.com/goto206/images/img-0236/sizes/m.png" alt="Midomi" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;goto206: Zdolność programu do odgadywania jest naprawdę niezła. Oczywiście wymaga on minimalnie dobrych warunków - stosunkowo wyraźny dźwięk i brak zakłóceń z zewnątrz (tak, na chwilę musimy przestać gadać). Ale to nie wszystko co potrafi midomi. Potrafi rozpoznać nasze mruszenie lub śpiewanie (naprawdę!), potrafi wyświetlić nam informację o utworze lub wykonawcy na podstawie wypowiedzianych przez nas słów albo wpisanym tekście. Ale najlepsze zaczyna się jak już znajdziemy nasz utwór. Nie dość, że widzimy okładkę płyty, to możemy poczytać o wykonawcy, jego dyskografii (o ile takową posiada), obejrzeć jego utwory dostępne na YouTube, a także poszukać w sieci tekstów piosenek. Po prostu muzyczne cudo. Program przetrzymuje również historię naszych wyszukiwań, więc łatwo wrócić do już odszukanych kawałków. &lt;br /&gt;Ale! Oczywiście jest jakieś ale. Dla wielbicieli polskiej muzyki nie mam dobrych wiadomości, bo z polską muzyką idzie mu kiepsko (chociaż raz trafił jakiś kawałek Varius Manx, na który się natknąłem podczas testów). Druga zła wiadomość to brak możliwości zakupu utworów w iTunes Store, choć taką opcję program oferuje (no chyba, że mamy konto w jakimiś zagranicznym ITS). &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Tak, program to prawdziwy kombajn i skarbnica informacji muzycznych kiedyś z tego co pamiętam operatorzy sieci komórkowych oferowali tego typu gadżety minus był taki, że za każde użycie trzeba było płacić jakąś tam stawkę, tutaj płaci się raz tylko za program.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;center&gt;&lt;div class="nobrtable"&gt;&lt;br /&gt;&lt;table border="0"&gt;&lt;br /&gt;&lt;tbody&gt;&lt;tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;td&gt;&lt;a href="http://emberapp.com/goto206/images/img-0235/sizes/m.pngg" target="_blank" title="Zobacz"&gt;&lt;br /&gt;&lt;img src="http://emberapp.com/goto206/images/img-0235/sizes/m.png" alt="Midomi" height="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/td&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tr&gt;&lt;br /&gt;&lt;/tbody&gt;&lt;/table&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;/center&gt;&lt;br /&gt;goto206: Program nie jest tani, bo kosztuje koło 4 euro, ale wart jest tej ceny. To jedna z aplikacji, z powodu której kocham iPhone'a. Polecam!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Chilon: Cena aplikacji może powodować lekki niesmak bo niby nie są to duże pieniądze ale i nie takie małe tym bardziej, że korzystać będziemy z niego raczej stosunkowo niezbyt często. Jednak jest to typ aplikacji, które są przydatne wówczas kiedy najmniej się tego spodziewamy więc lepiej zaopatrzyć się w Midomi za wczasu :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2914269563203623277-3099327281032558714?l=www.istuff.pl' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://www.istuff.pl/feeds/3099327281032558714/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/08/midomi-i-wiesz-czego-suchasz.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3099327281032558714'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2914269563203623277/posts/default/3099327281032558714'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://www.istuff.pl/2009/08/midomi-i-wiesz-czego-suchasz.html' title='Midomi - i wiesz czego słuchasz'/><author><name>goto206</name><uri>http://www.blogger.com/profile/03111130546961618591</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:extendedProperty xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' name='OpenSocialUserId' value='18199344744394686354'/></author><thr:total>1</thr:total></entry></feed>