Calorie Counter by FatSecret - czyli kaloryczna rozkmina
Chilon: Ostatnimi czasy jest taka moda, żeby się odchudzać z czego zrobił się oczywiście całkiem niezły biznes. Nie trzeba długo szukać przyczyny takiego stanu rzeczy, bo to akurat jest proste, ludzie po prostu jedzą to co jest pod ręką i to co im smakuje, bo przecież jeden batonik ich nie zabije, prawda? Baton oczywiście jest tu tylko przykładem ale za to dość konkretnym, gdyż nawet najgorszy pasztet ze zmielonych kości razem z budą psa pilnującego gospodarstwa jest w stanie dostarczyć więcej wartości odżywczych niż cukier prosty z takiego batona.
Chilon: W sieci znajduje się masa poradników jak jeść, czego nie jeść, bez problemu można znaleźć kilka serwisów z dzienniczkami w których można notować zjadane produkty i oczywiście z biegiem czasu coraz więcej jest takich zawierających dostępne u nas w kraju produkty. Calorie Counter jest właśnie takim rozbudowanym narzędziem mającym pomóc nam pilnować tego co jemy, zawsze i wszędzie jednak warunkiem poprawnego działania całej maszynerii jest oczywiście systematyczność.
Chilon: Użytkowanie programu rozpoczynamy od wpisania swoich danych i rezultatu (wagi) do jakiej dążymy. Dalej niestety jest coraz mniej ciekawie, co prawda program posiada masakrycznie rozbudowane zasoby jedzenia (są również produkty z castoramy :)) dostępnego w różnych marketach, jednak skomponowanie z nich posiłków jest jak dla mnie mocno przekombinowane. Plusem za to jest możliwość tworzenia gotowych zestawów żywieniowych, których można potem od razu używać. Ciekawą sprawą jest czytnik kodów kreskowych, który powinien pomóc wyszukać produkt z półki jednak niestety w moim przypadku nie znalazł, żadnego produktu wychodzącego pod marką jednego z marketów.
Chilon: Strasznie sceptycznie podchodzę do tego typu wynalazków, szczególnie jeśli nie są zbyt przyjazne w użytkowaniu a generalnie nie spotkałem jeszcze żadnego przyjaznego. Calorie Counter jednak jest wart przetestowania chociażby właśnie na zakres produktów, które możemy w nim sprawdzić.
Minusem jednak wszystkich tego typu wynalazków jest to, że mają one przyciągać użytkowników właśnie po to aby pomóc im obniżyć wagę, bez żadnego wpływu na kompozycję masy ciała, tak więc zarówno strata tkanki tłuszczowej jak i tkanki mięśniowej na wykresach kontrolujących postępy będą po prostu tylko linią odzwierciedlającą dany postęp, co według mnie nie ma najmniejszego sensu.
Program Calorie Counter jest do pobrania za darmo w AppStore w wersji dla iPhone i iPad, więc jeśli ktoś chciałby rozbudowanej tabeli kalorii z wbudowanymi bajerami, to generalnie mogę go polecić.

0 odpowiedzi dla "Calorie Counter by FatSecret - czyli kaloryczna rozkmina"
Prześlij komentarz