Dead Space czyli rzeźnia w kosmosie



Chilon: Grę posiadam od długiego czasu jednak jest ona na tyle wciągająca, że nie miałem po prostu okazji dłużej w nią pograć a niestety nie nadaje się ona na pięcio minutowy przerywnik.




Chilon: Tytuł ciekawił mnie już kilka lat temu kiedy ukazał się na PC, już wówczas wywoła odrobinę szumu właśnie ze względu na swój mroczny klimat. Kiedy ukazał się w wersji na iOS'a byłem ciekawy czy uda się to przeportować bez straty na grywalności i przyznaję, że chyba się udało. Co prawda jest w grze wiele niedoróbek, sterowanie jest zdecydowanie mniej wygodne za pomocą dotyku jednak jeśli opanujemy je do tego stopnia, że iPhone przestaje wypadać z dłoni sterowanie staje się przyjemne.



Chilon: Gra nie rozpieszcza od samego początku, flaki na ziemi i krwawe napisy na ścianach to norma, od czasu do czasu coś koło nas przebiegnie lub nagle zniknie jakieś ciało - to wręcz norma, zawsze tego typu zdarzeniom towarzyszy odpowiedni podkład dźwiękowy.



Chilon: Do dyspozycji mamy w zasadzie tylko cztery bronie a każda z nich pracuje w dwóch trybach, do tego do walki z bliska przydaje się piła a kiedy skończy się amunicja można ciskać różnymi przedmiotami za pomocą modułu telekinezy. W zależności od tego z kim/czym walczymy dobrze sprawdzają się w zasadzie inne bronie, mnie najbardziej do gustu przypadła piła tarczowa, jest chyba najłatwiejsza w obsłudze.



Chilon: Jak alecają autorzy gry, aby odczuć dobrze klimat należy założyć słuchawki jednak jeśli ktoś ma słabe nerwy lepiej niech tego nie robi, bo gra na prawdę potrafi wywołać mroczną otoczkę a w pewnych momentach na prawdę można podskoczyć podczas gry z zaskoczenia.



Chilon: A teraz pora na minusy, niestety gra kosztuje 5,49 euro nie jest to mało ale jednak mimo wszystko dość sporo tym bardziej, że grę na najniższym poziomie można przejść w kilka godzin a jeśli ktoś jest w stanie szybciej opanować sterowanie w zasadzie po dwóch godzinach powinien mieć ten poziom za sobą.
Dla posiadaczy iPadów w chwili pisania tego posta jest dobra okazja na zakup, gdyż gra obecnie znajduje się w przecenie i można ją zgarnąć za 2,39 euro.
Tak czy inaczej tytuł jest warty polecenia i jeśli ktoś szuka czegoś z dreszczykiem to Dead Space może być właśnie jedną z takich propozycji.

Osirix App - czyli DICOM na Mac OX

osirix app


Chilon: Standard DICOM jest dość stary, do tego format jak format mało kto z otrzymujac wyniki na płycie zastanawia się o co tak na prawdę chodzi dostajemy płytę z programem dla ... oczywiście windows'a. Na szczęście użytkownicy Mac OS'a nie muszą czuć się pokrzywdzeni, gdyż obrazy zapisane na płycie pomoże nam przejżeć Osirix App.

osirix app



Chilon: Aplikacja jako przeglądarka jest bardzo prosta w obsłudze, po uruchomieniu sama zaproponuje pobranie danych z płyty lub samych linków do plików. Po wybraniu odpowiedniego zbioru odtwarza nam go w postaci slajdów. W widoku 2D sami przeglądamy za pomocą suwaka zdjęcie po zdjęciu.

osirix app


Chilon: Zapisane obrazy możemy wyeksportować w dowolne miejsce w formie oryginalnej lub też zapisać jako film lub przesłać pocztą (wysłać można tylko zaszyfrowaną wersję). Oczywiście zdjęcia tego typu można oglądać z ciekawości aby zobaczyć co tam w zasadzie jest bo niestety aby dostrzec to co widzą specjaliści czasami nie wystarcza nawet opis dołączony do płyty :)

osirix app

Steve Jobs 1955 - 2011

Kaloriopedia - na razie zupełnie bezużyteczna



Chilon: W AppStore sporo jest aplikacji pomagających w obliczaniu kaloryczności posiłków jednak nie napotkałem na żadną polską a jest to o tyle ważne, że jednak dostępność pożywienia w różnych krajach nie pokrywa się za bardzo i wyszukiwanie potraw bywa mocno męczące. Ucieszyłem się kiedy MacKozer zamieścił informację o chwilowo dostępnej zupełnie za darmo polskiej aplikacji więc czym prędzej ją pobrałem.



Chilon: Aplikacja to w zasadzie lista produktów podzielona na kategorie z podaniem kaloryczności w 100g, po wybraniu produktu możemy zwiększyć lub zmniejszyć jej ilość bardzo niewygodnym suwakiem i dodać do posiłku. Tak wybierając poszczególne potrawy uzyskamy wynik kaloryczności całego dania.
Aplikacja jest jakby to powiedzieć ... bardzo prosta, niestety na tyle prosta, że w zasadzie poza zaspokojeniem ciekawości nie niesie ze sobą nic interesującego.
Niestety liczenie kalorii i ich ograniczanie jest dobre może przy nadwadze minimum 30kg (wówczas jakiś efekt może i będzie tylko nie wiem czy do tego potrzebna jest aplikacja) jednak układanie diety bazując tylko na liczbie kalorii przypomina nieco nasze rodzime przetargi na budowy dróg bazując się tylko na cenie.
Programowi brakuje wiele, powiedziałbym nawet, że bardzo wiele, bo w tej chwili nie robi w zasadzie nic. Jeśli ktoś zdążył i pobrał aplikację w darmowej wersji może kiedyś będzie szczęściarzem, gdyż szansa na rozwinięcie aplikacji zawsze istnieje. Jeśli jednak ktoś się nie załapał odradzam zakup i polecam ze skorzystania z bardziej zaawansowanych kalkulaotrów dostępnych online zawierających dane na temat zawartości białka, węglowodanów i tłuszczu w produktach - bez tej wiedzy układanie diety mija się z celem.