Death Rally, gry, iphone, ipod touch
- 19:57 - 0 komentarze
Death Rally - mocno uzależnia
Chilon: Do tej gry mam szczególny sentyment, w zasadzie nie wiem dlaczego gdyż nie była ona jakoś szczególnie znana, co ciekawe jej popularność zaczęła rosnąć dopiero kilka lat po wydaniu samego tytułu. Wersja PCtowa była do przejścia w zasadzie w kilka godzin, a po spędzeniu przy niej kilkunastu godzin była do przejścia w niecałą godzinę.
Tak to wyglądało za dawnych czasów:
Chilon: W wersji na iPhone'a otrzymujemy tę samą grę, w zdecydowanie innym wydaniu, co nie zmienia faktu, że gra wciąga i to bardzo głęboko, rozpoczynając rywalizację przerwać nam może tylko rozładowanie się baterii :)
Co się zmieniło? Przede wszystkim sterowanie, dość długo przyzwyczajałem się do niego ale trzeba przyznać, że działa bardzo płynnie.
Zmiany dotyczą również samej rozgrywki, nie kupimy już tutaj sabotażu czy dodatkowych min jednak w zamian mamy do dyspozycji szerszy zakres wyboru broni.
Chilon: Grafika jest bardzo przyjemna dla oka, muzyka nawet przy długotrwałym graniu nie irytuje. W każdym wyścigu mamy dodatkowy cel, którym tutaj może być bohater z Minigore puszczający od czasu do czasu swoje wesołe teksty lub nieśmiertelny Duke Nukem, cel oczywiście trzeba zniszczyć :)
Chilon: Rozgrywki niestety nie da się w pełni uwiecznić na zrzutach tak więc pozwolę sobie zamieścić film wrzucony przez użytkownika YouTube:
Chilon: Gra jest dostępna w tej chwili za 0,79 euro i jest to na prawdę bardzo dobra cena za taką grę, z czystym sumieniem mogę ją polecić.

0 odpowiedzi dla "Death Rally - mocno uzależnia"
Prześlij komentarz