Death Worm czyli zjedz ich wszystkich!



Chilon: Takie rzeczy jak wielkie podziemne robale potraią wymyślić chyba tylko amerykanie, ale co tam ;)
Gra bardzo przypomina film, który niegdyś był hiciorem niczym szczęki, tylko jemu jakoś nie udało się wydać w trzech odsłonach - szkoda.
W grze sterujemy właśnie takim podziemnym stworem i zjadamy sobie wszystko co chodzi po powierzchni ziemi. Nic prostszego, robimy po prostu masakrę - jak dla mnie rewelacja :)



Chilon: Nasz robaczek bardzo szybko się przemieszcza wyskakując nad poziom ziemi i konsumując co napotka na swojej drodze. Dzięki temu co chwilę możemy go udoskonalać i zrobić z niego na prawdę wielkie groźne bydlę.
Sterowanie jest w miarę przyzwoite a to jest warzne zwłaszcze kiedy mamy do przejścia poziom w którym nie możemy dać się uszkodzić, swoją drogą to najbardziej bezsensowne misje jakie twórcy mogli zrobić.



Chilon: Grafika jest surowa, nie jest brzydka ale wszystko jest tak niezbyt ładnie wtopione, nie jest to złe, bo gra jest zręcznościówką więc w zasadzie za długo na jednym elemencie się nie skupiamy.
Muzyka potrafi się znudzić dość szybko, na szczęście możemy ją wyciszyć i słuchać własnej.

Chilon: Gra zapewnia sporo dobrej rozrywki i świetnie się nadaje na oczekiwania w kolejkach, możemy ją przerwać w dowolnej chwili i bez problemu wrócić w przerwanym miejscu.
Jest to świetny odreagowywacz dość szybko poprawiający nastrój, przynajmniej w moim przypadku świetnie się do tego sprawdza :) Polecam!

0 odpowiedzi dla "Death Worm czyli zjedz ich wszystkich!"

Prześlij komentarz