gry, iphone, ipod touch, rozrywka, zręcznościowe
- 20:40 - 0 komentarze
Chop Chop Runner czyli w pogoni za rozumem
Chilon: Skoro już przeżyliśmy kolejny koniec świata pora chyba najwyższa się tym radować tak więc biegnijmy przez świat ciesząc się, że nadal istnieje :) No dobra zaprezentujmy w końcu Chop Chop Runner, gra która jest niejako kontynuacją Chop Chop Ninja, niejako gdyż głębszej fabuły w niej nie ma, po prostu biegniemy i zabijamy. Tutaj niestety również nie uświadczymy hektolitrów krwi mimo, iż kroimy przeciwników kataną, która rozprawia się z nimi lepiej niż nóż z masłem. Swoją drogą ciekawe dlaczego masło musi być takie twarde.
goto206: Jak byłem mały to kupiłem tacie książkę pt "Dlaczego sól jest słona?". Tam na pewno znalazłbyś odpowiedź na pytanie dotyczące masła. Nie znalazłbyś natomiast odpowiedzi po co grać w kolejną odsłonę Chop Chopa. Przecież to okrojony Chop Chop Ninja, równie dobrze mógłby być to płatny dodatek sprzedawany do wersji podstawowej albo lepiej bonus za jej ukończenie. Lecisz i tniesz do znudzenia. Czyli dość krótko.
Chilon: Aby grać w tę grę wydaje mi się, że wręcz niezbędny będzie początkowy trening w Chop Chop Ninja, zwłaszcza aby przyzwyczaić się do jego nadludzkich umiejętności, gdyż tutaj również pokonamy fizykę i warto się tego nauczyć.
Sama obsługa gry jest prosta jedno tapnięcie powoduje wyskok, drugie powoduje atak. Teraz wystarczy tę wiedzę połączyć z własnym refleksem i zapewne możemy zostać mistrzami w tej grze. Całość grafiki, muzyki i reszta jest żywcem przeniesiona z poprzedniego tytułu, tutaj po prostu biegniemy zabijać, czy tam zabijamy biegnąc - wszystko jedno :)
goto206: ... Nie wiem co napisać. Ja po prostu nie widzę celu tej gry. I wiem, że gra celu mieć nie musi, ale czuję się jakby autor wypuścił Chop Chop Ninja w wersji dla kretynów.
Chilon: Gra kosztuje niewiele - tradycyjne 0,79 euro, niby nie dużo jednak dość szybko się nudzi ale z drugiej strony przyjemnie się do niej wraca gdyż oferuje szybką rozgrywkę bez wtapiania się w jakieś niepotrzebne fabuły.
goto206: Ach teraz rozumiem! Szybka rozrywka bez niepotrzebnej fabuły... Ale czy to przypadkiem nie opis Chop Chop Ninja, która miała fabułę równie zaawansowaną co przeciętny film porno z lat siedemdziesiątych? "Cześć Maleńka, jestem Ninja może się ten tego czy coś?" Krótko, treściwie, a przecież i tak chodzi o to, żeby katana poszła w ruch. Odradzam.

0 odpowiedzi dla "Chop Chop Runner czyli w pogoni za rozumem"
Prześlij komentarz