Nike+ GPS czyli Nike+ odchudzony

Dziś będzie odrobinę inaczej. Przed chwilą dostaliśmy informację od miłej Pani Agnieszki, która poinformowała nas, że w iTunes Store pojawiła się aplikacja Nike+ GPS. Cóż to takiego? Coś niezwykle wręcz logicznego, czyli Nike+ działający bez czujnika i sensora Nike+. Cała rejestracja naszego biegania odbywa się na bazie wbudowanego w telefon GPS'u. Aplikacja kosztuje 1,6 euro, więc jest sporo tańsza od konkurencyjnego Runkeepera. Jedyne czego można się obawiać to mniej dokładnych wskazań GPS'u niż tych, które uzyskujemy korzystając z sensora. Ale czas pokaże (kiedy już przetestujemy sprzęt w terenie). A póki co przypominamy, że dotychczasowe Nike+ już męczyliśmy.
Stay tuned ;)

Poniżej kilka zrzutów, które dostaliśmy od miłej Pani Agnieszki i informacja prasowa o programie.



Nike prezentuje aplikację Nike+GPS


Firma Nike we współpracy z Apple prezentuje nową, najbardziej wszechstronną aplikację dla biegaczy. Nike+ GPS dodaje biegaczom motywacji, umożliwia śledzenie biegów z dowolnego miejsca i zapewnia łączność z liczącą 3,2 miliona członków społecznością biegaczy.

Nike+ GPS wykorzystuje dwie aplikacje dostępne w iPhonach oraz iPodach touch. GPS oraz akcelerometr pomagają dokładnie śledzić bieg użytkownika, bez konieczności posiadania sensora z systemu Nike+.

Główne cechy i funkcje:

Bieganie w dowolnym miejscu: Nike+ GPS to nowa aplikacja do telefonu iPhone, która łączy w sobie możliwości GPS i akcelerometru w celu śledzenia biegów na dworze i w pomieszczeniu. Jeżeli w trakcie biegu urządzenie utraci sygnał GPS, włączy się akcelerometr umożliwiający śledzenie dystansu.

klikklikklik


Śledzenie tras: Nowa aplikacja Nike+ GPS umożliwia biegaczom śledzenie wyników na ulubionych trasach. Mogą oni przeglądać różne miejsca, szybkości i czasy poszczególnych segmentów biegów.

Wyzwanie biegowe: Nike+ GPS umożliwia biegaczom osiąganie lepszych wyników. Wybierając przycisk „Challenge Me” (Wyzwanie dla mnie), biegacze mogą określić, że chcą pobiec dalej, szybciej lub dłużej. Aplikacja będzie także śledzić historię użytkownika, aby odpowiednio dostosowywać wyzwania. Biegacze uzyskają też opinie i zachęty od sportowców i gwiazd firmy Nike, takich jak Lance Armstrong, Paula Radcliffe i komik Tracy Morgan.

klikklikklik


Stała łączność: Treningi można wyświetlać, synchronizować i zapisywać bezpośrednio z telefonu iPhone na koncie na Nikeplus.com (społeczności mającej ponad 3 miliony członków!.)

Stała motywacja: Biegacze dostają motywujące wiadomości od ulubionych sportowców i gwiazd po osiągnięciu celów, wygraniu wyzwań lub pobiciu osobistych rekordów. (pochwały)


Nike+ GPS dostępna jest już na iTunes i kosztuje 1,99 USD.


Castle of Magic czyli zamek podzielonych zdań

Castle of Magic


Chilon: Niewiele jest gier, które potrafią na prawdę wciągnąć i przykuć naszą uwagę jednak Castle of Magic właśnie do nich mogę zaliczyć. Wydawało by się, że ot kolejna przekolorowana platformówka dla dzieci do lat 15 - może i tak jest, co nie zmienia faktu, że gra poważnie wciąga. W pewnym sensie widzę w niej podobieństwa do starego dobrego Mario jak i pomieszanie tego z Pandemonium dzięki czemu rozgrywka jest ciekawa.

goto206: Owszem, takich gier jest niewiele. A żeby wciągnąć się w tę grę trzeba mieć nie lada samozaparcie. Dziecięciem będąc uwielbiałem Mario Bros. Ta gra to klasyka. A w Castle of Magic mamy do czynienia co najwyżej z nienajlepszą podróbką. Pandemonium nie znam, ale mnie dla odmiany skojarzył się Segowy Sonic i jego dzikie wyczyny. Ale też w tym przypadku najlepszy jest oryginał.

Castle of MagicCastle of Magic


Chilon: Podczas gry zbieramy diamenty, które przekładają się na naszą moc witalną oraz przy odpowiedniej ich liczbie na ilość żyć. Nie musimy się nawet bardzo przejmować kiedy po zetknięciu z wrogiem diamenty z nas powypadają, jest odpowiednio dużo czasu aby przynajmniej część spokojnie pozbierać. Od czasu do czasu można zdobyć dodatkowe umiejętności, które są uzależnione od tego na jakiej planszy aktualnie się znajdujemy i tak na lodzie dostaniemy raki, futro i czekan dzięki czemu nie będziemy się ślizgać oraz będziemy mogli wspinać na ścianę. Na końcu każdego "świata" klasycznie pojawia się oczywiście Boss, którego będziemy musieli unicestwić w odpowiedni sposób.

goto206: Ja nawet nie dopatrzyłem się tego całego "sensu" gry. Starałem się przejść jak najszybciej przez planszę i jak najszybciej ją skończyć. Skończyło się niestety jak najszybszym wciśnięciem środkowego guzika.

Castle of MagicCastle of Magic


Chilon: Grafika jest bardzo kolorowa jednak mimo tego wszystkie elementy są bardzo czytelne, czasami brakuje niestety kilku cali wyświetlacza - ale cóż zrobić. Muzyka pasuje do cukierkowego wystroju całości nie irytując zbytnio podczas grania, a to ważne, gdyż do gry dosiada się na nieco więcej niż 10-20 minut. Jedynym mankamentem i to dość poważnym jest bardzo nie wygodny pad sterowania, o ile w innych grach używanie takiego pada jest wygodne tutaj jest wręcz przeciwnie i potrafi to czasami nawet mocno zniechęcić, gdyż zamiast skupić się na przechodzeniu poziomu skupiamy się na wyczuciu pada.

goto206: W pierwszym wrażeniu grafika może się podobać, to ładne, dopracowane 3D, choć fioletowe napisy są tak tandetne, że próbują wykłóć oczy. W czasie gry jest niestety gorzej, bo gra się spłaszcza i niestety (po raz kolejny) mój 3G zdaje się nieco zacinać. Koniec końców zdajemy sobie sprawę, że to tylko kolejny cukierkowy ludzik w równie cukierkowym świecie. Sterowanie jest po prostu standardowe, a jego mocną stroną jest intuicyjność. Z tyłu coś tam sobie brzdąka, ani nie przeszkadza, ani nie pomaga.

Castle of MagicCastle of Magic


Chilon: Aplikacja kosztuje 1,59 euro (była dostępna za darmo podczas Happy Free Hour Gameloftu) i według mnie jest warta wydania tej kwoty pieniędzy, gdyż zapewnia niezłą rozrywkę na kilka ładnych godzin.

goto206: Aplikacja jest warta darmowego zdobycia w promocji. Płacenie za nią to strata pieniędzy. Szczerze mówiąc - usunąłem po pierwszym podejściu.