apple, gadżety, iphone
- 10:42 - 0 komentarze
iPhone 4 czyli nowe dziecko, nowy powód do dumy

goto206: Wszyscy wiedzą jak jest. WWDC to zawsze duże wydarzenie - nie dlatego, że Apple to genialny producent, ale dlatego, że Apple to genialny sprzedawca. Może pomińmy od razu tę część dyskusji i przejdźmy do konkretów. Premierę nowego iPhone'a niewątpliwie nieco zepsuło Gizmodo prezentując zagubiony/skradziony/specjalnie ujawniony prototyp nowego iPhone'a. Niemniej jednak Steve wyszedł i pokazał nam swoje nowe dziecko jakby nic takiego się nie wydarzyło i tak naprawdę zrobił słusznie. Bo Gizmodo nie pokazało wiele więcej poza nowym kształtem. A Steve powiedział nam co naprawdę w nowym iPhonie siedzi.
Chilon: WWDC to po prostu show, Steve wychodzi w dżinsach, a wszystko co prezentuje jest "pretty cool", "amazing" i wszystko generalnie jest "most". No cóż, w niektórych rzeczach trudno się nie zgodzić, jednak większa część ukazywanego zachwytu Steve'a to po prostu zwykła marketingowa śpiewka, do której po prostu trzeba przywyknąć.

goto206: Po kolei. Nowy kształt. Z przodu jest podobnie. O nowości decyduje tył. Według deklaracji Apple jest to najcieńszy dostępny na rynku smartfon, co dziwi, zważywszy, że zerwanie z obłymi, opływowymi kształtami na rzecz wykończenia bardziej "kanciastego" robi wrażenie, że iPhone nieco urósł. Ale to pewnie tylko wrażenie, bo podawane gabaryty mówią same za siebie. Oczywiście wygląd to kwestia gustu, mnie się podoba, może nie zachwyca, ale wywołuje pozytywne emocje.
Chilon: Kiedy zobaczyłem ten telefon w Gizmodo powiedziałem - Nie, to nie może być iPhone! Następnego dnia obejrzałem go ponownie i ... spodobał mi się. Jest prosty - to lubię. Na WWDC na szczęście okazało się, że faktycznie to był ten model iPhone'a więc odetchnąłem z ulgą. Do tego standardowo w dwóch kolorach - na dzień dzisiejszy nie wiem, który bym wolał - oba wyglądają rewelacyjnie.

goto206: Ekran. To co zobaczymy na ekranie iPhone'a ma być wyraźniejsze i ładniejsze dzięki czemuś co nazywa się Retina Dispay. Podczas Keynote Steve przedstawił to bardzo prosto. Ta sama powierzchnia na iPhone 4 mieści cztery razy więcej pikseli niż w poprzednich modelach. Dzięki temu wszystko jest wyraźniejsze i ostrzejsze (i jak pokazywały zdjęcia ciemniejsze). Matryca nowego iPhone'a ma być zbudowana w technologii IPS, a zatem tej znanej z Apple Cinema Display. Mnie kojarzy się to z posiadanym kiedyś NEC'iem, który zamiast TFT miał matrycę IPS i rzeczywiście różnica była ogromna. Czy to to samo? Przyznam się, że nie wiem. Sam ekran w iPhone 4 jest szklany, dzięki temu obraz ma być lepszy, a powierzchnia bardziej odporna (choć producenci folii ochronnych raczej nie stracą, jak znam życie).
chilon: Większa rozdzielczość zawsze dobrze wpływa na ogólny odbiór urządzenia, nie powiem przyda się. To, że wyświetlamy tam mały tekst nie znaczy, że ma być on rozmazany, teraz będzie on jak żyleta i to dosłownie. Technologia w jakiej jest wykonany to dla użytkownika tylko skrót, którym może się chwalić na dzielni, miło że jest to wyświetlacz lepszej klasy, ale z drugiej strony jak mógłby takim nie być? No heloł to iPhone! ;)

goto206: Face time. Brzmi bardzo ładnie, ale to po prostu video rozmowy, możliwe dzięki wbudowanej przedniej kamerze. Po raz kolejny ujawnia się drobne zacofanie USA w dziedzinie komórek - taką możliwość miałem już w Nokii N70 kilka lat temu i nie musiałem szukać połączenia WiFi. Co nie znaczy, że nie jest to fajny pomysł - pewnie, że jest. A jak jeszcze będzie możliwy za pośrednictwem sieci komórkowej, będzie świetnie.
chilon: Tak to jedna z bardziej głośnych "nowości". Problem jest o tyle ciekawy, że to nie chodzi o zacofanie komórek, a o problemy jakie mają amerykańscy bracia z technologią 3G, która w chwili kiedy wychodził pierwszy iPhone, można powiedzieć, że dopiero u nich raczkowała. Tak więc to, że wcześniej nie było frontowej kamerki to nie kwestia zacofania urządzenia, a potrzeby jej wprowadzania. Tak na prawdę, kamerki pojawiły się w telefonach dawno temu, tylko kto z nich w ogóle korzystał? Korzystanie z 3G kilka lat temu było ogromnie drogie (zresztą nadal tanie nie jest) więc co z tego, że kamera była, skoro nikt z niej nie korzystał? Co do ograniczania się do WiFi - według mnie Steve chyba wie co robi, nie ma co nad tym gdybać postępy w rozwoju WiFi za oceanem zupełnie nie odnoszą się do tego co my widzimy u nas.

goto206: Multitasking. Funkcja niemal mityczna. Wszyscy użytkownicy iPhone'a czekają na wielozadaniowość od dawna i jest to chyba oczekiwanie uzasadnione. iPhone jest smartfonem z prawdziwego zdarzenia, czasem tak mocno przypomina minaturę laptopa, że wielozadaniowość wydaje się wręcz oczywista. A przecież tak nie jest. Nie zapominajmy o ograniczeniach jakie daje nam to małe urządzenie. Jednak Steve i spółka tę przeszkodę pokonali i dzięki temu mamy wielozadaniowość zarówno w iPhone 4 jak i w iPhone 3GS (a teoretycznie w 3G). I to wszystko bez szczególnego uszczerbkiu dla baterii i wydajności.
Chilon: Wielozadaniowość ... cóż, nawet na Symbianie średnio z tej funkcji korzystałem i nigdy mi tego nie brakowało - nie wiem mam dziwny schemat pracy na urządzeniach kieszonkowych. Dla mnie iPhone to nadal dodatek do komputera a nie jego zamiennik, jeśli muszę zrobić coś bardziej wymagającego zawsze pod ręką staram się mieć MacBook'a. Mimo wszystko dobrze, że taką funkcję dodali, gdyż znam osoby, które do wielozadaniowości w telefonie przywykli i nie potrafią się bez niej obejść.

goto206: Całkiem nowy aparat fotograficzny. Nie tylko ma matrycę 5mpx (co raz, że jest normą, a dwa, że nie świadczy w żaden sposób o jakości zdjęcia), ale też dysponuje podświetlanym od tyłu sensorem, które to rozwiązanie ma znacząco wpłynąć na jakość zdjęć (i jeśli wierzyć próbkom z internetu to rzeczywiście tak jest). Do tego wbudowana, ledowa lampa i mamy wreszcie aparat z prawdziwego zdarzenia.
Chilon: Wydawało by się, że aparat w telefonie to dodatek, jednak w dzisiejszych czasach trudno wyobrazić sobie telefon bez aparatu. Coś o tym wiem, jakiś czas temu stwierdziłem, że do robienia zdjęć służy aparat nie telefon i kupiłem model telefonu celowo pozbawiony aparatu - strasznie męczące. To fakt, zdjęcia można robić aparatem, problem w tym, że nie nosimy wszędzie ze sobą aparatu a telefon zabieramy ze sobą czasami znacznie częściej niż głowę.
Jakość zdjęć prezentowanych w sieci zrobionych nowym iPhone'm na prawdę jest zaskakująca jednak to pokazówki, które mają ładnie wyglądać, podchodzę do tego nieco sceptycznie i wydaje mi się, że w gorszych warunkach oświetleniowych jednak wyjdzie "normalnie" i nie pomoże tutaj LEDowy flash.

goto206: Nagrywanie i edycja video. I to nie byle jakiego video tylko filmów w jakości HD czyli 720p przy 30 klatkach na sekundę. I to niewątpliwie jest dobry wynik. Do tego iMovie, którym te filmy wyedytujemy. Bardzo jestem ciekawy jak to będzie działało, bo wiem jak na edycję video reaguje nie taki w końcu słaby Macbook. Przyszłość pokaże.
Chilon: To jak dobrze nagrywa filmy iPhone 3GS może potwierdzać to, że iPhone 4G faktycznie będzie je nagrywał dużo lepiej. Biorąc pod uwagę, że pamięci jest całkiem sporo można nagrać na prawdę sporo ulotnych chwil i to w całkiem przyzwoitej jakości. Dodatkowo iMovie - no wręcz rewelacja, w ten sposób otrzymujemy urządzenie dzięki, któremu w zasadzie bez komputera możemy składać amatorsko, a jednak półprofesjonalnie nasze filmy. Tutaj właśnie widać w czym siedzi siła tego urządzenia - to aplikacje, które robią z niego wszystko czym to urządzenie być może.

goto206: Sprzęt. W środku nowego iPhone'a siedzi taki procesor jak w iPadzie, więc już tu nie jest źle. Do tego ciekawe umiejscowienie anten w środku urządzenia, które czysto teoretycznie powinno poprawić jakość połączeń i zasięgu. A na koniec wydajniejsza bateria, które to całe cacko zasili na wystarczająco długo by się telefonem nacieszyć. Imponujące, prawda?
Chilon: Porządny procesor jest potrzebny, zwłaszcza, że jednak większą rozdzielczość musi obrabiać coś bardziej wydajnego niż w poprzednich modelach, to nie tak że cała moc pójdzie w szybszą obsługę aplikacji, część na pewno jednak pozostała część to obsługa nowinek wsadzonych do środka (żyroskop, dwie kamerki itp.) Tak jak pisałem na początku nowy kształt mi się bardzo podoba ze względu na to, że jest prosty, do tego ta prostota jest połączona z użytecznością właśnie w kwestii anteny - rewelacja (jestem inżynierem mnie takie rzeczy rajcują). Zastanawiam się jak będzie wyglądać sprawa kart microSIM, w sieci jest już kilka tutoriali jak sobie ją "zrobić" ze zwykłego SIM'a jednak przyzwoitość wymaga tego, aby operatorzy jednak bezproblemowo wymieniali karty dla swoich abonentów i to bez konieczności kupowania u nich nowej zabawki Apple.

goto206: Nie oszukujmy się, Apple to geniusz marketingu. Wad będzie naprawdę wiele, ale chyba po raz pierwszy jestem pod naprawdę jednoznacznie pozytywnym wrażeniem iPhone'a. Owszem, wobec niektórych dzieci Nokii nowy iPhone może się wydawać urządzeniem przestarzałym, ale nie zapominajmy, że za Apple stoi ów geniusz marketingu oraz wypchany cudami App Store, który powoduje, że po kilku kliknięciach iPhone każdą Nokię wyprzedza o lata. Do tego ten wygląd... Punkty do lansu aż same proszą się o przygarnięcie. O cenie nawet nie będę pisał, choć zapewne dość prosto jest teoretyzować jak będzie wyglądała w Polsce. Tanio nie będzie, ale też nie przypuszczam by Apple budowało Volkswagena Garbusa. To mimo wszystko Mercedes, który i tak znajdzie wystarczająco wielu mniej lub bardziej zamożnych odbiorców.
Chilon: Hm, mnie nadal przeokrutnie bardziej podoba się jeśli chodzi wygląd wersja 2G, plastikowe 3G jakoś do mnie nie przemawiały. Teraz jestem wręcz wniebowzięty, urządzenie wygląda bardzo ładnie, niestety pewnie jeszcze trochę odczekam zanim zagości u mnie w kieszeni. Co do tego, że Apple sprzedawać potrafi nie można mieć wątpliwości, weźmy dla przykładu iPad'a, nad którego zastosowaniem w chwili premiery wszyscy się zastanawiali a obecnie sprzedaje się on lepiej niż ktokolwiek mógł sobie to wyobrazić.
Tutaj właśnie widać, że to użytkownik znajduje zastosowanie dla urządzenia a nie jego producent. Apple dało nam zabawki w postaci iPhone'a i iPad'a a nasze zapotrzebowanie połączone z kreatywnością developerów zrobiło z nich kombajny, których długo nie przebije jeszcze nikt.
* And one more thing. Nikt nam niestety nie podesłał nowego iPhone'a dla testów. Ale nie chowany urazy. I dlatego też użyliśmy zdjęć ze strony Apple :)

0 odpowiedzi dla "iPhone 4 czyli nowe dziecko, nowy powód do dumy"
Prześlij komentarz