Gameloft, gry, iphone, ipod touch, strzelanka
- 21:59 - 0 komentarze
Terminator Salvation czyli Hasta la vista, baby!!
Chilon: Nie jestem zwolennikiem gier 3D na iPod'a jednak ten tytuł kupić po musiałem od tak z chęci posiadania, no bo wiadomo Terminator to nie w kij dmuchał ;) Miłym zaskoczeniem jest to, że przezwyciężając niechęć do strzelanek 3D w tę faktycznie da się w miarę grać.
goto206: Kiedy miałem jeszcze Pentium 133, grałem w demo gry Skynet napisanej na kanwie Terminatorów. Gra mi się nie podobała, zresztą nie tylko mnie. To mnie nieco zniechęciło do gier z Terminatorem związanych. Ale zniechęca mnie jeszcze jedna rzecz. Cechą wspólną wszystkich terminatorów jest to, że praktycznie przez cały film główny bohater zmaga się z jednym, wyjątkowo uparcie odpornym na wszelkie próby uszkodzenia, przeciwnikiem. Taki jest schemat i dobrze. Jednocześnie jednak schemat ten jest kompletnie nie do przeniesienia do gry, a przynajmniej nikomu się to dotąd nie udało. Jaki jest efekt? Kolejna gra typu Quake czy Doom, które jak dla mnie wyczerpały temat. I nie mogę się pozbyć uczucia, że to po prostu kolejny sposób na zrobienie pieniędzy, bo już dawno George Lucas odkrył, że najlepiej zarabia się nie na samym filmie, ale na całej otoczce. I tym sposobem mamy Terminator Salvation dla iPhone i iPoda Touch.
Chilon: Grafika trójwymiarowa nie zachwyca, obiekty trójwymiarowe czasami bywają psikuśne (da się przejść przez ścianę itp) jednak nie jest tragicznie. Muzyka z kolei jest bo jest nic rewelacyjnego, po prostu od czasu do czasu przygrywa kiedy przechodzimy kolejne etapy gry. Sterowanie jest ciekawe, no dobra jest beznadziejne, ale ciężko wmyślić coś lepszego, niestety iPod to nie platforma na gry 3D.
goto206: Grafika może nie zachwyca, ale też nie można jej zbyt wiele zarzucić. Gra jest niezła i przypomina, że iPhone/iPoda dają naprawdę duże możliwości. Na przykład od wymienionego wyżej Skynetu jest o niebo lepiej.
Gra jest osadzona w rzeczywistości jaką znamy z ostatniej części Terminatora (co jest zupełnie logiczne zważywszy na tytuł), więc jest postatomowo, pustynnie i w ogóle straszna nędza.
Strzela się w zasadzie tylko do maszyn, a te dość łatwo popsuć. Mniej lub bardziej. Czasem też musimy pojeździć, a w czasie jeżdżenia strzelamy do maszyn. I tak w kółko, od misji do misji. Sterowanie daje radę, nic to szczególnie odkrywczego, po prostu daje radę. Broń zwykle jest ciężka i maszynowa, co zwiększa naszą szansę na sukces. I tak właśnie mamy kolejną strzelankę 3D.
Chilon: Trzymając się dalej mojej opinii na temat trójwymiarowych strzelanek stwierdzam, że ta nie jest najgorsza, grę mogę polecić fanom sagi Terminator jednak nie koniecznie po jej regularnej cenie, gdyż pojawia się ona już w promocjach po 0,79 euro i jest to kwota, którą można na tę grę wydać.
goto206: Wieje przeciętnością, choć to solidna robota, a dla fanów czy to gatunku czy to filmów o terminatorach, z pewnością okaże się bardzo przyzwoitą rozrywką. Jest też wersja darmowa, mocno ograniczona, ale daje jakieś pojęcie, zanim zdecydujemy się na zakup wersji płatnej.






0 odpowiedzi dla "Terminator Salvation czyli Hasta la vista, baby!!"
Prześlij komentarz