gry, iphone, ipod touch
- 18:39 - 0 komentarze
Airline Conqueror - irytacja powraca ze zdwojoną siłą
Chilon: Jak widać na pierwszy rzut oka, to kopia FlightControl, w zasadzie różnią się tym, że kopia jest po prostu gorsza. Grafika jest nijaka, muzyka taka na siłę przypominająca FlightControl a zamiast stewardessy jakiś obleśny koleś.
goto206: Czy ktoś może mi wyjaśnić po co ja to ściągnąłem? Ale z jednym się nie zgodzę. Ta gra wywołuje irytację na takim samym poziomie jak pierwowzór. Więc nie jest taka znowu gorsza.
Chilon: Sterowanie jest beznadziejne, mimo że wzorowane na FlightControl to jednak zachowuje się to zdecydowanie gorzej. Na dole ekranu są wyświetlane reklamy, w które przez przypadek kliknąć co popsuje nam grę. Ogólnie żal.pl i te sprawy. Aplikacja na szczęście jest za darmo więc za wiele nie stracimy jeśli już uprzemy się ją testować. Ja zdecydowanie odradzam.
goto206: Kolega kolegi uparł się kiedyś, że nie będzie spał w nocy. Wymyślił, że wystarczy mu raz na godzinę kilkuminutowa drzemka, dzięki czemu oszczędzi czas dotychczas marnowany na zupełnie bezproduktywny sen. W trzecim dniu nagle zemdlał. Pomyślcie o tym kiedy zaczniecie się upierać przy testowaniu tej gry. Nie wystarczy, że zrobiliśmy to za Was?




0 odpowiedzi dla "Airline Conqueror - irytacja powraca ze zdwojoną siłą"
Prześlij komentarz