Boulder Dash Rocks! - czyli prawie nie Boulder Dash

boulder dash


Chilon: No dobra, o tym po prostu trzeba napisać. Boulder Dash to kultowy tytuł, gra która się w zasadzie nie mogła znudzić i królowała na atarinach oraz c64. Widząc tytuł w AppStore oczy mi błysnęły jak diamenty. Już wracałem do lat dzieciństwa i przypominałem sobie oto takie widoki:



Chilon: Jakaż niecierpliwość była, kiedy zobaczyłem na starcie stare, ale podkolorowane logo First Star, a potem nagle ręce mi opadły. Ze starego, dobrego Boulder'a zrobili cukierkowatą grę ... plansze, które niegdyś były tak mało barwne, teraz biją po oczach niczym kraina jednorożców, dosłownie brakuje tam tylko Barbie ... i Ken'a. No ale dobra biorąc pod uwagę, że to jednak potomek kultowej gry, zmusiłem się do przejścia kilku poziomów, trzeba dać temu szanse i już.

goto206: Owszem, tytuł jest kultowy. Nawet ja o tym wiem, ale nie podchodzę do niej z takim nabożeństwem. Miałem Atari (ach, wspomnienia), ale Boulder Dash nie lubiłem (wolałem Ninje!!!). I prawda jest taka, że jakikolwiek sentyment zabija cukierkowatość graficznej strony gry. Jest słodko, bardzo słodko, zdecydowanie za słodko.

Boulder DashBoulder DashBoulder Dash


Chilon: Jeśli ktoś liczy na zręcznościówkę jaką był stary dobry Boulder to w zasadzie nie ma co na to liczyć, fakt jest kilka miejsc w których liczy się szybkość operowania na dziwacznym padzie ale w zasadzie tylko kilka reszta to mniejsze lub większe kombinowanie jak poukładać kamienie aby przejść poziom (z większym nasileniem na "mniejsze").

goto206: Początki nie nastręczają żadnych trudności. Przestawiamy kamory zupełnie automatycznie. Później jest trudniej, ale do tego później jest dość trudno dotrwać. Bo ta gra nie tego czegoś... Po prostu nie ma. Jest słaba. Klimatu nie oddaje, więc pozostaje klonem starocia, który w dzisiejszych czasach nie jest już po prostu niczym odkrywczym.

Boulder DashBoulder DashBoulder Dash


Chilon: Ciekwą rzeczą jest ułożenie ekranu, możemy grać jak nam wygodniej, teoretycznie rzecz biorąc dawałbym głowę, że trzymając iPod'a poziomo powinno być lepiej jednak bardzo nie wygodnie wówczas się steruje. Na samym wyświetlaczu z kolei nie za wiele widzimy, jeśli zaczyna nam brakować czasu a nie znamy planszy to w zasadzie chybił trafił, albo pobiegniemy w dobrym kierunku albo nie. Ogólnie po przejściu kilku poziomów mogę stwierdzić, że może nie jest to gra, której się spodziewałem, aczkolwiek nie jest też tragicznie. Zamiast zręcznościówki dodanych jest kilka elementów jak dla przykładu laser o różnych właściwościach dzięki czemu kombinowanie ma czasami inny wymiar niż w tradycyjnym Boulder'ze.
W zasadzie jak za 2,39 euro gra nie jest zła, może cena jest troszkę za wysoka jednak potrafi wciągnąć pomimo tego, że czasami potrafi nieźle zirytować. Jeśli ktoś nie jest nastawiony na to że Boulder Dash to pikselowatą postać zbierającą błyskające równie pikselowate diamenty to ten tytuł zdecydowanie go zadowoli.

goto206: Cena jest za wysoka jak na taką grę. Bo ja nadal powtarzam, do znudzenia, gra jest po prostu słaba. Mnie znudziła po 5 minutach. Nie polecam, lepiej uruchomić sobie oryginał na jakimś emulatorze i cieszyć się prawdziwymi wspomnieniami z zamierzchłej przeszłości 8 bitów.

2 odpowiedzi dla "Boulder Dash Rocks! - czyli prawie nie Boulder Dash"

chrism :
6 października 2009 13:00

Bosz... jaka masakra.
Najlepiej dopracowana wersja była dla C64, potem Atari, potem reszta (była też na PC hehe z grafiką CGA - obleśne nieco. Niemniej to na iPhone to jest jakaś totalna porażka, która po raz kolejny pokazuje, że poprawianie rzeczy dobrej zawsze kończy się tragedią :(

Chilon :
6 października 2009 14:04

Jednak jeśli ktoś nie pamięta starego dobrego bouldera to ta gra mimo wszystko najgorsza nie jest.

Prześlij komentarz