Nike+ vs. MotionX GPS

NIKE+



Chilon: To że spędzamy masę czasu przed komputerem nie koniecznie oznacza, że totalny bezruch to nasze idealne środowisko bytowe. Nikt pewnie nie lubi zadyszki przy wnoszeniu zakupów po schodach a każdy pewnie tęskni za kondycją z lat dzieciństwa, jedyny problem to motywacja.







Chilon: Nike+ to nie jest zwykły gadżet, wydawało by się, że to najzwyklejszy na świecie krokomierz, bo w sumie tak się zachowuje, jednak tak nie jest. Minusem tej zabawki jest to, że w zasadzie jeśli ktoś chce biegać powinien mieć iPoda, sensor oraz ... no niestety buty Nike przystosowane do załadowania do nich sensora. Biorąc pod uwagę, że sensor jest dość skomplikowany w budowie (wnętrze, bo z zewnątrz wygląda banalnie) można by sądzić, że taki komplet to po prostu mus, jednak jeśli mamy już dobre buty biegowe, można poradzić sobie za pomocą foliowej torebki.







Chilon: Minusem torebkowej wersji jest to, że czasami trzeba chwilę się pomęczyć, aby dobrze zawiazać buta tak aby sensor po drodze nam nie wypadł. Niemniej jednak jeśli mamy już dotowy "zestaw" możemy zacząć biegać ... no prawie, bo czeka nas jeszcze kalibracja. Ulotki zawierają informację, że standardowo Nike+ nie wymaga kalibracji i podaje poprawne dane dla większości ludzi, jednak u mnie rozbieżność potrafiła wynosić ponad 50 metrów na odcinku kilometra, to niestety jest bardzo dużo, więc zalecam kalibrację. Tak czy siak musimy przyzwyczaić się do biegania z motywatorem, a kalibracja w sam raz się do tego nadaje.



Nike+Nike+Nike+




Chilon: Jeśli już mamy skalibrowany sprzęt ustalamy sobie odpowiedni trening i biegniemy, w słuchawkach leci nasza muzyka, a od czasu do czasu odzywa się głos, który informuje nas o postępach w treningu. Kiedy tylko przekroczymy połowę trasy rozpoczyna się odliczanie, które w końcowej fazie jest znacznie intensywniejsze co bardzo pobudza, kiedy nie mamy już sił a musimy dotrwać do końca. Jeśli w trakcie biegu chcemy sprawdzić aktualny stan wystarczy obudzić na chwilkę iPod'a a usłyszymy wszystkie dane dotyczące aktualnego biegu.



Nike+Nike+Nike+




Chilon: No ok, do tej pory wygląda na to, że Nike+ to gadający krokomierz z obsługą listy odtwarzania w iPodzie, jednak nic takiego wodotryski dopiero się zaczynają ;) Po skończonym biegu podpinamy iPod'a do komputera a nasze informacje o biegach ładowane są na serwer (o ile założymy sobie konto) gdzie możemy je sobie analizować, porównywać postępy i oczywiście szpanować tym gdzie się da ;)











Chilon: Strona Nike+ to prawdziwy kombajn, który przyda się zarówno wprawionemu biegaczowi jak i dopiero początkującym osobom. Możemy sobie zaplanować plan treningowy dzięki któremu nasze bieganie będzie przynajmniej miało odrobinę bardziej profesjonalny wygląd, dodać nasze trasy na mapę (klikając ręcznie), ustalić wyzwanie które chcemy osiągnąć, łączyć się w grupy, aby osiągnąć jakiś cel lub wygrać wyzwanie, ogólnie masa możliwości.











Chilon: Prawie zapomniałbym o najistotniejszym elemencie ... Do naszego profilu w Nike+ możemy dodać sobie naszego MINI - to taka dziwaczna postać, która robi przeróżne rzeczy, a przy okazji pod nią wyświetlane są nasze rezultaty treningów. Jest też wersja mniej atrakcyjna, ale równie użyteczna w formie zwykłej tabelki aktualnymi wynikami treningu. Obie te rzeczy możemy wstawić w dowolne miejsce na stronie swojej stronie o ile takową posiadamy :)















Chilon: Najważniejszą jednak rzeczą w tym wszystkim jest to, że nie trzeba być rasowym biegaczem aby biegać, ważne aby sprawiało nam to masę przyjemności a ten gadżet z pewnością w tym pomoże. Jedno jest pewne, z pigułą w bucie/na bucie/przy bucie mamy +10pkt do lansu ;)





KlikKlikKlik




MOTIONX GPS



goto206: Zacznijmy od tego, że to nie takie same programy i nie dokładnie takie same jest ich przeznaczenie. Bardziej trafne byłoby porównanie Nike+ z RunKeeper, ale po pierwsze RunKeepera nie używam, a po drugie po co robić porównania zupełnie proste. Dodam od razu, że Nike+ nigdy nie używałem i nie wiem jak działa.

MotionX to niewątpliwie kombajn. Robi dużo, nawet bardzo dużo jeżeli chodzi o nawigację GPS, ale zaznaczmy od razu, że daleko jest od programów typu AutoMapa. Po prostu do czego innego służy. Jeżeli jesteś zdziadziałym leniem, któremu nie chce się szukać drogi i który lubi damski, miękki głos prowadzący do celu (teraz skręć w lewo Misiaczku), to MotionX nie jest dla Ciebie. Jeśli natomiast jesteś wytrwałym biegaczem, piechurem lubiącym przełaje - będziesz w siódmym niebie.





KlikKlikKlik




goto206: MotionGPS prowadzi do celu. To działanie tego programu w skrócie. Działa jako bazujący na GPS kompas, pokazując dokąd zmierzać zarówno przez wskazanie kierunku jak i pokazując położenia na mapie. Mamy do wyboru zarówno Google Maps jak i OpenStreet Map, obie oczywiście pobieramy na bieżąco z internetu lub zapisujemy wcześniej w pamięci podręcznej. Do celu prowadzą nas czytelne linie i wskazania kompasu. Ponieważ nastawieni jesteśmy na przełaje, więc linia jest prosta pokazując drogę najkrótszą.



KlikKlikKlik




goto206: A teraz coś dla biegaczy. Wraz z wciśnięciem stopera MotionGPS zaczyna rejestrować nasze położenie i całą przebytą trasę. Po zakończeniu możemy podzielić się naszymi osiągnięciami przez maila, na Twiterze i Facebooku. Możemy też obejrzeć nasze osiągnięcia w jakimś stacjonarnym programie typu TrailRunner. Program generuje pliki zapisu tras GPS, więc w zasadzie odpali w każdym programie, który czyta takie pliki XML. A jest ich aż nadto. Możemy też zobaczyć naszą trasę w Google Maps, w formie wzbogaconej przez sam program. Widzimy więc różnice wysokości, średnie prędkości i tysiąc innych bajerów.

Ale co w trakcie biegania? Bardzo wygodna jest wbudowana blokada klawiatury, która wygasza ekran i zapobiega przypadkowemu wyłączeniu programu. Dodatkowo autorzy zdecydowali się na wbudowanie obsługi iPoda, więc muzykę możemy ustawiać bez wyłączania programu.

Trasy są zapisywane, możemy je oczywiście edytować, zmieniać nazwę, dodawać zdjęcia do tras (ot tak, by nie zapomnieć miejsc, w których byliśmy). A żeby dojść do sedna porównania. Za pomocą stacjonarnych programów możemy trasami dzielić się z innymi, co zdaje się jest główną zaletą Nike+. Oczywiście nie podzielimy się z innymi użytkownikami Nike, ale czy jest to naprawdę konieczne? Z drugiej strony właściciele Nike+ też się z nami nie podzielą trasą swojej niedzielnej wycieczki rowerowej ;)

Program kosztuje 3 dolary. Mniej niż Nike+, a możliwości jest znacznie więcej. Nike+ to fajny gadżet, naprawdę fajny, szczególnie jeśli mamy cały kompatybilny zestaw. Ale iPhone plus MotionX z powodzeniem go zastępuje, przy znacznie niższej cenie i odrobinę mniejszym poziomie lansu.



PODSUMOWANIE:



goto206: Nike+ nie używałem. Ale czytając opis wygląda mi na niezły bajer. Pozostaje pytanie - na ile potrzebne nam są bajery do biegania. Pozostaje więc kwestia gustu. Znam biegaczy, dla których już bieganie z iPodem jest grzechem, a takie wodotryski świadczą wyłącznie o tym, że nie za bardzo nam się chce biegać. Tak całkiem na poważnie - nie będę uparcie bronił wyższości MotionX, bo wcale nie uważam, że jest lepsze. Jest po prostu inne. Prawda jest taka, że opis Chilona przeczytałem po napisaniu własnej recenzji, ale jak poczytałem na temat Nike+ to jestem pod pewnym wrażeniem. Wybór pozostawiam Wam. Fajnym rozwiązaniem jest też posiadanie i tego i tego ;)



Chilon: Ja z kolei nie używałem MotionX, w sumie zawsze chciałem pobegać z czymś co będzie śledziło moją trasę tylko w sumie nie wiem po co, bo trasę biegową mam jedną i wyklikałem ją w panelu Nike+ w kilka sekund ;) Nike+ nadaje się w sumie tylko do biegania, tylko lub aż, bo to elektroniczny trener-popędzacz, jeśli ktoś lubi biegać nie zawiedzie się na nim (pomijam biegaczy, którzy nie tolerują słuchawek w uszach, oni nie są gadżeciarzami więc nas nie zrozumieją :) ). MotionX z kolei jest bardziej wszechstronny, to kompan na spontaniczne wyprawy, można z nim chodzić, biegać i jeździć. Ja nie potrafię sobie wyobrazić biegu bez muzyki, dobrze dobrana playlista pomaga mi pokonać trasę utrzymując stałe tempo a z "power song" nawet jeszcze nie korzystałem, zupełnie tak samo jak z połowy rzeczy dostępnych na stronie Nike+. W zasadzie nie ma różnicy z czego będziemy korzystać, ważne aby sprawiało to nam przyjemność.

0 odpowiedzi dla "Nike+ vs. MotionX GPS"

Prześlij komentarz