blip, iphone, ipod touch, komunikator, narzędzia
- 10:00 - 1 komentarze
Calineczka - baśniowie mikroblogowanie
goto206: Na tę pozycje czekałem od dawna. Lubię blipa, zdecydowanie bardziej niż twittera, ale korzystanie z mblipa strasznie mnie irytowało. Ciagle logowania, jakieś dziwne błędy. Zdecydowanie aplikacje webowe są nie dla mnie. Kiedy przeczytałem zapowiedź Calineczki wręcz nie mogłem się doczekać jej premiery. Od razu powiem, że calineczka nie zawiodła moich oczekiwań.
Chilon: Również z niecierpliwością czekałem na ukazanie się tej pozycji, gdyż miałem nadzieję, że będzie to świetnie dopracowany apps, który sprawi, że już nigdy nie będę musiał korzystać z m.blip'a. I od razu powiem, że bardzo mnie rozczarowała ta aplikacja.
goto206: zacznijmy od strony wizualnej. Oczywiście o gustach się nie dyskutuje, ale mnie się podoba. Jest elegancko i czytelnie, prosto o jednocześnie efektownie. Dla mnie bomba.
Walory użytkowe również nie zawodzą. Szczególnie zachwycił mnie znak # służący do tagowania wpisów i umieszczony centralnie nad klawiaturą. Genialne w swojej prostocie. Oczywistym brakiem, na który narzekają chyba wszyscy jest brak dodatkowego okna na rozmowy prywatne. Jeśli ktoś napisze bezpośrednio do nas to będziemy musieli to odszukać w gąszczu naszego kokpitu. Ciekawym pomysłem jest podręczna lista obserwowanych przez nas osób, co czyni z calineczki jedyny w swoim rodzaju blipowy komunikator. Dodatkowo można w wygodny sposób wprowadzić do naszych wpisów zdjęcia czy obrazki, zarówno już zapisane jak i z aparatu.
Chilon: Wizualnie faktycznie jest ok, ciemne kolory jasny tekst, no prawie jak mój terminal w wyglądzie "PRO". Ogólnie nie widzę w tej aplikacji nic, co by w jakimkolwiek stopniu polepszało mi korzystanie z blipa w stosunku do jego wersji mobilnej. No dobra, może faktycznie ten guzik do tagowania to fajny pomysł. Ale w sumie na tym się kończy.
goto206: Negatywnie zaskoczyła mnie cena. Prawie 4 euro za taką aplikacje to chyba dość dużo - pomyslałem w pierwszym momencie. Ale czy tak jest rzeczywiście pokaże czas, to czy i w jakim kierunku aplikacja będzie rozwijana. Marzą mi się powiadomienia push, nie o wszystkim oczywiście, ale chociaż o prywatnych wiadomościach. Jak na razie uważam, że mobilne mikroblogowanie zmierza w dobrym kierunku, a na autorze, bądź co bądź rodaku na obczyźnie, nie ma co oszczędzać.
Chilon: Tak, cena jest wręcz kosmiczna jak za zmodyfikowaną przeglądarkę otwierającą tylko jedną stronę, no ale cóż trzeba się cenić. Programista calineczki ceni się jak widać bardzo. Jak na dzień dzisiejszy nie jest to dla mnie opłacalny zakup, ale może z tego względu że od wersji mobilnej blipa nie oczekuję zbyt wiele i m.blip mi w zupełności wystarczał.






A brak Copy%Paste? Porażka!
Moja lista zarzutów jest nieco dłuższa => http://chato.pl/2009/09/01/calineczka/