Midomi - i wiesz czego słuchasz







Midomi


goto206: Czy zdarzyło się wam jechać samochodem, usłyszeć piosenkę, a potem zastanawiać się godzinę co to za utwór, bo akurat RDS nie działał, a prowadzący audycję leczył właśnie ciężkiego kaca i zapomniał powiedzieć kto i co śpiewał? Otóż moi drodzy radiosłuchacze - takie problemy już was nie dotyczą jeśli macie iPhone'a i program Midomi

Chilon: Tak, często tak mam, że słyszę jakiś kawałek i chciałbym znać jego tytuł a ten beznadziejny RDS w moim wypasionym Clarionie przełącza się sam w dziwne tryby i zamiast pokazywać informacji wyświetla szlaczki. Ale z tego co piszesz to widzę jeszcze nie będzie mi dane rozwiązanie tego problemu.








Midomi

Midomi


goto206: Zasada jest prosta. Słyszymy piosenkę, włączamy midomi, klikamy duży, pomarańczowy przycisk (trudno go przegapić) i pozwalamy aplikacji posłuchać utworu razem z nami. Zwykle wystarczy mu kilka sekund. Oczywiście niezbędne jest połączenie z internetem, bo wszystko sprawdzane jest na bieżąco w bazie. A zatem mamy dwa problemy dla użytkowników iPodów - po pierwsze brak stałego połączenia z netem, a po drugie konieczność posiadania mikrofonu.

Chilon: to fakt przycisk jest superprzepomarańczowy i superwielki ale tutaj właśnie pojawia się kuku, program jest w sumie użyteczny tylko na iPhone.








Midomi

Midomi




goto206: Zdolność programu do odgadywania jest naprawdę niezła. Oczywiście wymaga on minimalnie dobrych warunków - stosunkowo wyraźny dźwięk i brak zakłóceń z zewnątrz (tak, na chwilę musimy przestać gadać). Ale to nie wszystko co potrafi midomi. Potrafi rozpoznać nasze mruszenie lub śpiewanie (naprawdę!), potrafi wyświetlić nam informację o utworze lub wykonawcy na podstawie wypowiedzianych przez nas słów albo wpisanym tekście. Ale najlepsze zaczyna się jak już znajdziemy nasz utwór. Nie dość, że widzimy okładkę płyty, to możemy poczytać o wykonawcy, jego dyskografii (o ile takową posiada), obejrzeć jego utwory dostępne na YouTube, a także poszukać w sieci tekstów piosenek. Po prostu muzyczne cudo. Program przetrzymuje również historię naszych wyszukiwań, więc łatwo wrócić do już odszukanych kawałków.
Ale! Oczywiście jest jakieś ale. Dla wielbicieli polskiej muzyki nie mam dobrych wiadomości, bo z polską muzyką idzie mu kiepsko (chociaż raz trafił jakiś kawałek Varius Manx, na który się natknąłem podczas testów). Druga zła wiadomość to brak możliwości zakupu utworów w iTunes Store, choć taką opcję program oferuje (no chyba, że mamy konto w jakimiś zagranicznym ITS).

Chilon: Tak, program to prawdziwy kombajn i skarbnica informacji muzycznych kiedyś z tego co pamiętam operatorzy sieci komórkowych oferowali tego typu gadżety minus był taki, że za każde użycie trzeba było płacić jakąś tam stawkę, tutaj płaci się raz tylko za program.







Midomi


goto206: Program nie jest tani, bo kosztuje koło 4 euro, ale wart jest tej ceny. To jedna z aplikacji, z powodu której kocham iPhone'a. Polecam!

Chilon: Cena aplikacji może powodować lekki niesmak bo niby nie są to duże pieniądze ale i nie takie małe tym bardziej, że korzystać będziemy z niego raczej stosunkowo niezbyt często. Jednak jest to typ aplikacji, które są przydatne wówczas kiedy najmniej się tego spodziewamy więc lepiej zaopatrzyć się w Midomi za wczasu :)

1 odpowiedź dla "Midomi - i wiesz czego słuchasz"

Anonimowy :
20 września 2009 14:14

Polecam darmowy Shazam (http://itunes.com/app/Shazam). Nie rozpoznaje naszego "mruczenia", ale dobrze radzi sobie z rozpoznawaniem muzyki (nawet polskiej!), zapisuje nasze rozpoznane utwory na listę, a dodatkowo są opcje typu "obejrzyj na Youtube" itd.

Pozdrawiam,
Bauer (bauer.blip.pl)

Prześlij komentarz