Nimble Quest - gra w węża inaczej





Chilon: Przeglądając rozmaite gry na iPhone można po prostu się napawać zachwytem jakież to efekty możliwe są teraz do zrealizowania na urządzeniu, które mieści się w kieszeni. Wszystko jest w 3D bo taka jest kolej rzeczy. Niestety nie zgodzę się z tym. Co prawda są tytuły w 3D, które potrafią wciągnąć jednak sporo to po prostu kopie kopii z innej kopii. Świetnym przykładem będzie Order & Chaos oraz Heroes of Order & Chaos, które zalatują mocno WoW jednak przepaść jest tak duża, że gry mnie znudziły po pierwszych zadaniach. Dlatego też, bardzo chętnie lubię testować produkcje wykonane z nieco mniejszym rozmachem, gdyż te o dziwo częściej potrafią zapewnić przyjemną rozrywkę. Takim tytułem będzie niewątpliwie Nimble Quest.



Chilon: Gra jest bardzo prosta, wybieramy naszego bohatera i w trakcie gry dołączają się do niego kolejni. Ruchy odbywają się na zasadzie popularnej na telefonach gry Snake, jednak w odróżnieniu do niej, tutaj nasz wąż nie rośnie w nieskończoność. Każdy z naszych bohaterów posiada swoje indywidualne umiejętności w walce i w zależności od tego w którym miejscu naszego węża się dołączy odrobinę inaczej trzeba będzie go wykorzystywać (manewrować ruchami).



Chilon: Im więcej gramy, tym więcej diamentów zbieramy za które możemy dokupić dodatkowe udogodnienia. Razem z kolejnymi pokonywanymi potworami rośnie również poziom umiejętności naszego wybranego bohatera. Rozgrywki nie trwają w zasadzie zbyt długo, gdyż przejście kilku plansz to dosłownie kilka minut. Sterowanie jest intuicyjne, to po prostu muśnięcia palcem w stronę w którą nasz wąż powinien się poruszać, resztę załatwia zebrana przez nas grupa.
Aplikacja oprócz bardzo wesołej grafiki posiada również bardzo miły podkład dźwiękowy, dzięki czemu każda kolejna tura posiada swój urokliwy charakter.
Gra jest dostępna w App Store za darmo więc warto chociażby jej spróbować.

Timbre - zobacz co słychać w okolicy


Chilon: Minimalizm, to coś co zawsze mi się podobało, dlatego jeśli widzę aplikację z przeładowanym opcjami interfejsem, zazwyczaj ląduje ona w koszu. Oczywiście im więcej aplikacja "potrafi" tym liczba opcji będzie większa, jednak wygląd i łatwość obsługi zawsze będzie u mnie bardzo ważnym kryterium.



Chilon: Timbre to aplikacja pozwalająca na zapoznanie się z muzycznymi wydarzeniami w okolicy, w której aktualnie się znajdujemy. Po uruchomieniu aplikacja wyszukuje położenie i zaczyna wyświetlać chronologicznie wpisy wykonawców. Aby dowiedzieć się więcej wystarczy kliknąć na wpis, gdzie w przyjemny sposób zaprezentowane będzie miejsce występu oraz odsłuchanie fragmentów utworów.
Następnie jeśli chcemy możemy przejrzeć stronę wykonawcy lub podzielić się wydarzeniem poprzez maila, sms'a, facebook'a lub twitter'a.
Bardzo przyjemną rzeczą jest przeglądanie kolejnych pozycji poprzez gesty, przesuwanie palcem w lewo i prawo powoduje przechodzenie pomiędzy sąsiadującymi wydarzeniami. Wygląd, obsługa oraz płynność działania aplikacji według mnie zasługują na uznanie, gdyż pomimo tego, że to w zasadzie tylko aplikacja agregująca określone wpisy, to jednak została wykonana bardzo przyzwoicie dzięki czemu wręcz zachęca do przeklikiwania się po kolejnych wykonawcach. Jedyny minus aplikacji jest taki, że niestety młodych lokalnych artystów posłuchać w aplikacji nie będziemy mogli, tak samo nie zobaczymy podkładu graficznego na stronie ze szczegółami wydarzenia - a szkoda.
Aplikacja jest do pobrania w AppStore za darmo.

Akane the Kunoichi - prawie przyjemna platformówka





Chilon: Lubię gry kreowane na stare proste graficznie 8/16 bitowe wydania. Akane the Kunoichi bez wątpienia taką właśnie produkcją jest. Fabuła gry jest bardzo prosta, iść, zabijać i nie dać się zabić. Ot mistrzostwo w prostocie.



Chilon: Niestety nie ma tego dobrego co by na złe nie wyszło, jak by to ujął Yoda. Gra pomimo tego, że jest bardzo przyjemnie zrobiona ma jedną poważną wadę, sterowanie postacią jest po prostu żałosne. Ilekroć bym nie próbował dłużej zagrać to kursory z lewej strony są praktycznie nie do wyczucia na tyle aby sprawnie się poruszać.



Chilon: Trochę to przykre, bo tytuł zapowiadał się bardzo interesująco, jednak bez poprawienia lewej części pada od sterowania jest, przynajmniej dla mnie, niegrywalna. Jeśli jednak ktoś pomimo wszystko chce się skusić, grę może nabyć w AppStore za 0,89 euro.

Spotify - walka z ciszą



Chilon: Spotify to serwis umożliwiający odsłuchiwanie muzyki, jakoś tak wyszło, że premiera w naszym kraju nastąpiła później niż w reszcie cywilizowanego świata, ale do tego przywyknąć można. Od razu należy dodać, że Spotify nie jest wielką nowością i odkryciem, gdyż dużo wcześniej można było korzystać z serwisu WiMP, który działa na dokładnie takich samych zasadach i do tego działa na większej ilości urządzeń. Ale tutaj miało być nie o WiMPie a o Spotify, gdyż WiMP'a nawet nie próbowałem testować.