WWDC 2014 - czyli niespełnione marzenia

Chilon: Dawno nic nie pisałem, ale chyba jakoś dam radę opisać to co zobaczyłem :)
Po pierwsze primo, konferencja była dostępna online, co było bardzo wygodne, nie trzeba było czekać na wrzutki zdjęć i opisów zazwyczaj dostępnych na różnych stronach. Tak, to było bardzo dobre rozwiązanie.

Pierwsze niemiłe zaskoczenie ... Nowy OSX 10.10 (Yosemite), niestety tak częste wypuszczanie nowych OSów nie idzie w parze z ich jakością. Niestety od czasu 10.6, każdy kolejny był coraz mniej dopracowany. Nie mówię tutaj o wodotryskach, powiadomieniach czy nowych ikonach. To wszystko jest ok, jednemu podoba się bardziej, innemu mniej ale nie o to mi chodzi. Niestety Apple zaczyna olewać korporacyjne zastosowania swojego OSa ... tak to może brzmieć dziwnie, zakładając że kampusy Apple ociekają OSXem. Jednak taka jest prawda. Nie będę się tu rozpisywał, bo nie o to chodzi, forum supportu jest pełne tych samych problemów na które nie ma lekarstwa ... ale za to powstaje nowy OSX. Co przyniesie? Ja się boję.

Nowe zabawki i OSX za darmo

Chilon: W końcu doczekałem się oficjalnego wypuszczenia Mac'a Pro, będzie dostępny już w grudniu, czyli w sam raz na świąteczny prezent ... aczkolwiek nie sądzę, że znajdę go pod choinką ;) Oczywiście sprzęt ma być nieziemski a w połączeniu z nowym szybszym OSX'em ma wprowadzać w błogostan - pożyjemy zobaczymy. Uaktualnienia doczekały się również MacBooki, niestety Mac mini został nadal ze starszym prockiem, a szkoda.



Chilon: Wszyscy oczekiwali zmian w iPadach, co chwilę można było czytać, że zostaną one upgrejdnięte. No i mamy iPad'a Air, cudeńczko jest lżejsze, cieńsze i szybsze. Do tego dostępne w kosmicznym kolorze. Dotychczasowy mini otrzymał retinę ... zawsze coś. Pakiety iWork i iLife na urządzenia z iOS7 są za darmo - czy można chcieć więcej? ;)



Chilon: Najciekawszą sprawą jest jednak kwestia nowego OSX'a, który jest zupełnie za darmo. Ten krok trochę mnie zmieszał, bo przywykłem już do tego, że mimo wszystko te symboliczne 100zł uaktualnienie mnie kosztowało. A tutaj proszę, zupełnie darmowy upgrade i kompatybilny już od 10.6.8. Z opinii widać duże zadowolenie użytkowników, ma to być ponoć najlepszy OS jaki wyszedł do tej pory. Ja z oceną poczekam aż sam będę mógł zacząć go zachwalać, gdyż od czasu Tiger'a niestety zawsze coś powodowało u mnie niedosyt.

iPhone 5S i 5C - czyli szału ni ma



Chilon: Lubię konferencje Apple, podoba mi się klimat tego wydarzenia. Niestety wczoraj było słabo, po prostu słabo. Wszystkie nowości które zostały pokazane, zaprezentowane zostały już miesiące temu, kiedy wyciekały pierwsze informacje o nowych produktach. Trochę to smutne, jednak lubiłem być zaskakiwany i nie ważne, czy zaskoczenie spowodowane jest zupełnie nowym produktem, czy też zapakowanym w plastikową obudowę poprzednim iPhone'm jakim w zasadzie jest wersja 5C.



Chilon: Nie będę się rozpisywał o parametrach technicznych, bo nie w tym rzecz. Nowe produkty są lepsze, szybsze - a jeśli nie, to bardziej kolorowe. Od takie odświeżenie linii. Niektórzy porównują 5C do Nokii. Ok, być może w pewien sposób kolorowa obudowa wpływa na takie postrzeganie, jednak należy pamiętać, że przekolorowe obudowy Apple w iPodach stosuje od dawna i nie jest niczym złym zastosowanie takiej obudowy dla telefonu. W końcu iPhone, to nie tylko telefon dla biznesmenów, nie musi on posiadać tylko "poważnych" odcieni, a nawet i wersje 5S teraz zapakujemy w ładne kolorowe ubranko.



Chilon: Mnie osobiście bardzo podoba się kolorowe wcielenie iPhone jak i kolorowe etui dzięki któremu możemy sobie spersonalizować telefon, nawet cieszę się, że tak prostym zabiegiem Apple odmieniło ten telefon. Osobiście dalej tęsknię za kolorami jakie Apple stosowało w pierwszych iMacach, to dzięki temu designowi te komputery były najpiękniejszymi maszynami jakie świat widział. Mam nawet odrobinę nadziei, że w końcu i kolejne komputery będą bardziej "weselsze".



Chilon: Pełen nadziei czekam więc na anodowane i barwione obudowy z aluminium. Pora skończyć z szarością :)

Na przekór Apple - czyli OS X Mountain Lion na starszym sprzęcie



Chilon: Nigdy nie rozumiałem, dlaczego od tak nagle odcina się jeszcze sprawny działający sprzęt od możliwości aktualizacji systemu. Nie jeden Apple'owy hejter zauważyłby, że Windows'a 8 można zainstalować bez problemu na sprzęcie, którego Mountain Lion już oficjalnie nie wspiera. I niestety trzeba mu przyznać rację. W dobie w miarę tanich dysków SSD to ograniczenie zupełnie przestaje mieć jakieś logiczne wytłumaczenie.